Sama zarządza 316 hektarami. Na słabszych glebach zbiera 3,7 t rzepaku z hektara

1 godzina temu
Zdjęcie: gospodarstwo rolne 316 ha


Dwa ciągniki o mocy 390 KM, 316 hektarów ziemi i gospodarstwo prowadzone przez kobietę. Honorata Jurkiewicz z Kłodna w województwie zachodniopomorskim od trzech lat samodzielnie zarządza rodzinnym gospodarstwem, z którym związana jest od ćwierć wieku. Postawiła na uprawę bezorkową, precyzyjne nawożenie i soję, która w jej warunkach okazuje się łatwiejsza w zbiorze niż groch. Pomimo trudnej pogody rzepak w gospodarstwie osiągnął plon 3,7 t/ha. Jak wygląda codzienna praca na takim areale?

Honorata Jurkiewicz z Kłodna w województwie zachodniopomorskim od trzech lat samodzielnie zarządza rodzinnym gospodarstwem.

Kobieta na czele 316-hektarowego gospodarstwa. „To męski, trudny świat”

W miejscowości Kłodno, w powiecie gryfickim, Honorata Jurkiewicz prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 316 hektarów. Uprawia rzepak, pszenicę, pszenżyto, soję i groch. Jej historia z rolnictwem rozpoczęła się 25 lat temu. Początkowo pracowała wspólnie z rodzicami, zdobywając doświadczenie u boku ojca. Od trzech lat samodzielnie odpowiada za prowadzenie gospodarstwa, organizację prac, decyzje agrotechniczne i zarządzanie produkcją.

Jak przyznaje, prowadzenie dużego gospodarstwa wymaga nie tylko wiedzy i zaangażowania, ale również odporności psychicznej:

Nie jest to łatwy biznes, nie jest to łatwa praca dla kobiety. Jest to męski, trudny świat, trudne reguły.

W gospodarstwie Honoraty podział obowiązków wygląda nieco inaczej niż w wielu tradycyjnych gospodarstwach rodzinnych. To ona odpowiada za zarządzanie całością, natomiast mąż, który nie wywodzi się z branży rolniczej, wspiera ją podczas prac polowych.

Rolniczka podkreśla, iż sama potrafi obsługiwać wszystkie maszyny znajdujące się w gospodarstwie. Przy pracach polowych korzysta również z pomocy operatora.

Dwa ciągniki po 390 KM. Jakie maszyny pracują w gospodarstwie?

Przy powierzchni przekraczającej 300 hektarów odpowiedni park maszynowy ma szczególne znaczenie. Zwłaszcza iż coraz trudniej przewidzieć pogodę i zaplanować zabiegi polowe z dużym wyprzedzeniem.

W gospodarstwie pracują dwa ciągniki o mocy 390 KM każdy oraz trzeci, 180-konny, wykorzystywany między innymi do współpracy z opryskiwaczem i rozsiewaczem nawozów.

Wyposażenie obejmuje również:

  • ładowarkę teleskopową,
  • 6-metrową bronę talerzową,
  • 4-metrowy gruber,
  • 3-metrowy pług dłutowy,
  • siewnik HORSCH Focus 4TD,
  • przyczepy skorupowe,
  • suszarnię do zboża.

Gospodarstwo rozbudowuje także zaplecze magazynowe. Trwa budowa trzeciego magazynu – hali o powierzchni 550 m². Co ciekawe, ulubioną maszyną Honoraty nie jest żaden z dużych ciągników, ale ładowarka teleskopowa.

Uprawa bezorkowa na słabych glebach. Dlaczego zrezygnowano z tradycyjnej orki?

Jednym z najważniejszych elementów technologii stosowanej w gospodarstwie jest ograniczenie intensywnej uprawy gleby.

Honorata Jurkiewicz od kilkunastu lat wykorzystuje rozwiązania bezorkowe. Od trzech lat w gospodarstwie pracuje siewnik HORSCH Focus 4TD, umożliwiający połączenie uprawy pasowej, siewu i odpowiedniego umiejscowienia nawozu podczas jednego przejazdu. Decyzja o stosowaniu uproszczeń wynika przede wszystkim z warunków glebowych i coraz większej nieprzewidywalności pogody.

Pola mają mozaikowatą strukturę, a na części z nich występują lekkie gleby IV i V klasy bonitacyjnej. Intensywne zabiegi uprawowe mogą powodować ich nadmierne rozdrobnienie i sprzyjać przesuszaniu wierzchniej warstwy.

Honorata zwraca uwagę, iż przy wielokrotnych przejazdach na najlżejszych stanowiskach gleba może zostać rozdrobniona niemal do postaci pyłu:

W tym systemie oszczędzamy przede wszystkim wodę. Mało przejazdów, nie przewracamy kilka razy ziemi.

Ograniczenie liczby zabiegów pozwala również zmniejszyć zużycie paliwa i skrócić czas potrzebny do przygotowania pola. W gospodarstwie szczególnie istotne jest wykorzystanie krótkich okresów sprzyjającej pogody. Gdy pojawia się odpowiednie okno na siew, możliwość wykonania kilku czynności podczas jednego przejazdu ułatwia dotrzymanie terminu agrotechnicznego.

HORSCH Focus 4TD i nawożenie podczas siewu. Jak to działa?

W technologii stosowanej przez Honoratę Jurkiewicz istotną rolę odgrywa precyzyjne umiejscowienie nawozu w glebie.

W przypadku zbóż składniki pokarmowe podawane są w pobliżu strefy siewu, natomiast przy rzepaku nawóz umieszczany jest głębiej, w pasie uprawionym przez elementy robocze siewnika. Takie rozwiązanie pozwala połączyć przygotowanie stanowiska z nawożeniem i siewem, ograniczając liczbę przejazdów po polu.

Według rolniczki system ten dobrze sprawdza się na mozaikowatych stanowiskach, szczególnie w latach, w których dostępność wody staje się czynnikiem ograniczającym rozwój roślin. Jednym z obserwowanych efektów jest dobre wykształcenie systemu korzeniowego rzepaku, co może ułatwiać roślinom wykorzystanie wody i składników pokarmowych z głębszych warstw gleby.

Korzyści z takiej technologii nie są jednak jednakowe na wszystkich stanowiskach. Zależą między innymi od rodzaju gleby, jej wilgotności, zagęszczenia i adekwatnego ustawienia maszyn.

Groch w gospodarstwie – czy naprawdę się opłaca?

Soja zamiast grochu? W zachodniopomorskim osiąga choćby 3 t/ha

Interesującą zmianą w strukturze zasiewów gospodarstwa jest wprowadzenie soi. Honorata Jurkiewicz uprawia ją od trzech lat. Decyzja wynikała między innymi z problemów występujących podczas zbioru grochu w warunkach częstych opadów deszczu.

Groch w czasie mokrych żniw może wylegać, co utrudnia podbieranie roślin i zwiększa ryzyko strat. W doświadczeniach gospodarstwa soja okazała się pod tym względem łatwiejsza w zbiorze, ponieważ rośliny zachowują bardziej wzniesiony pokrój. Nie oznacza to jednak, iż jej zbiór jest pozbawiony trudności.

Największe wyzwanie stanowi niskie osadzenie pierwszych strąków. Aby ograniczyć straty, zespół żniwny kombajnu musi pracować bardzo blisko powierzchni gleby.

Dotychczasowe wyniki uprawy soi w gospodarstwie przedstawiają się następująco:

Sezon uprawy Plon soi
Pierwszy rok około 3,0 t/ha
Drugi rok, trudniejsze warunki zbioru około 2,5 t/ha
Trzeci rok oczekiwane około 3,0 t/ha

Wynik trzeciego sezonu był w momencie nagrania prognozą rolniczki, a nie potwierdzonym plonem po zbiorze.

Doświadczenia z Kłodna pokazują, iż soja może być interesującym elementem płodozmianu również w północno-zachodniej Polsce. O powodzeniu jej uprawy decydują jednak odpowiedni dobór odmiany, warunki termiczne i przebieg pogody podczas dojrzewania.

100 hektarów rzepaku. Dlaczego wybiera odmiany populacyjne?

Rzepak zajmuje w gospodarstwie około 100 hektarów rocznie, choć dokładna powierzchnia zależy od przyjętego płodozmianu. Honorata Jurkiewicz stawia przede wszystkim na odmiany populacyjne, które w jej warunkach okazują się korzystnym rozwiązaniem. Rolniczka wskazuje dwa najważniejsze argumenty przemawiające za takim wyborem: stabilność plonowania na trudniejszych stanowiskach oraz niższy koszt materiału siewnego.

Według jej doświadczeń nasiona odmian populacyjnych mogą kosztować choćby o połowę mniej niż nasiona odmian mieszańcowych. Przy powierzchni uprawy wynoszącej około 100 hektarów różnica w kosztach zakupu materiału siewnego ma duże znaczenie.

Gospodarstwo różnicuje również terminy siewu rzepaku. Część plantacji zakładana jest wcześnie, w sprzyjających warunkach, a pozostałe w późniejszych terminach. Takie podejście pozwala rozłożyć prace polowe i dostosować je do warunków pogodowych.

Nie oznacza to, iż odmiany populacyjne będą lepszym wyborem w każdym gospodarstwie. Jest to rozwiązanie wynikające z doświadczeń Honoraty i warunków panujących na jej polach.

Rzepak plonował 3,7 t/ha. Jak wygląda nawożenie w tym gospodarstwie?

Pomimo trudnych warunków pogodowych rzepak zebrany w gospodarstwie osiągnął plon około 3,7 t/ha.

To wynik uzyskany na stanowiskach o zróżnicowanej jakości, gdzie część pól stanowią gleby IV i V klasy bonitacyjnej. Jak podkreślono podczas rozmowy, duże znaczenie ma odpowiednie przygotowanie roślin do zimy, termin siewu oraz adekwatne umiejscowienie składników pokarmowych.

W gospodarstwie stosowane są nawozy firmy Yara, a nawożenie dostosowywane jest do zasobności stanowiska i potrzeb poszczególnych upraw.

Na jednej z omawianych plantacji rzepaku zastosowano:

  • YaraMila Corn – 200 kg/ha, podczas siewu, z umieszczeniem nawozu głęboko w glebie;
  • YaraBela Sulfan – 130 kg/ha, w fazie sześciu liści rzepaku;
  • YaraVita Brassitrel – 1,5 l/ha, dolistnie, łącznie z zabiegiem regulacyjnym.

W technologii gospodarstwa wykorzystywany jest również YaraVera Amidas, zawierający azot amidowy i siarkę, stosowany w późnojesiennym terminie. W przypadku zbóż wspomniano natomiast o nawozie YaraMila Power.

Podane dawki i terminy są elementem technologii przedstawionej przez gospodarstwo, a nie uniwersalnym zaleceniem nawozowym. Dobór nawożenia powinien uwzględniać zasobność gleby, potrzeby roślin oraz obowiązujące przepisy dotyczące stosowania nawozów azotowych.

Istotne znaczenie dla uzyskanego plonu miało połączenie kilku czynników:

  • odpowiednio wczesnego siewu,
  • dobrego rozwoju systemu korzeniowego,
  • umiejscowienia nawozu,
  • regularnej kontroli plantacji.

Coraz trudniejsza pogoda wymusza zmiany w prowadzeniu gospodarstwa

Prowadzenie 316-hektarowego gospodarstwa wymaga dziś nie tylko odpowiedniego sprzętu, ale również dużej elastyczności w podejmowaniu decyzji.

Honorata Jurkiewicz zwraca uwagę, iż zmienność pogody coraz bardziej utrudnia planowanie zabiegów. Terminy nawożenia, uprawy i siewu trzeba często dostosowywać do krótkich okresów sprzyjających warunków. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje niepewność ekonomiczna i geopolityczna, wpływająca na koszty produkcji oraz możliwości planowania kolejnych sezonów.

Dlatego w gospodarstwie coraz większe znaczenie mają rozwiązania pozwalające ograniczyć liczbę przejazdów, zachować wilgoć w glebie i lepiej wykorzystać dostępny czas na wykonanie prac.

Uprawa bezorkowa, siew połączony z aplikacją nawozów czy wprowadzenie soi do płodozmianu nie są przypadkowymi zmianami. To rozwiązania dobierane na podstawie wieloletnich obserwacji pól i doświadczeń zdobytych w konkretnych warunkach gospodarowania.

Ważną rolę odgrywa również systematyczna lustracja plantacji. Pozwala ona wcześniej zauważyć problemy związane z niedoborami składników pokarmowych, niekorzystnym przebiegiem pogody czy rozwojem roślin.

25 lat doświadczenia i własna droga w rolnictwie

Choć Honorata Jurkiewicz samodzielnie kieruje gospodarstwem od trzech lat, jej doświadczenie rolnicze jest znacznie dłuższe. Przez ponad dwie dekady poznawała specyfikę pracy na roli, uczestnicząc w prowadzeniu rodzinnego gospodarstwa.

Dziś sama podejmuje najważniejsze decyzje, organizuje prace i odpowiada za produkcję na 316 hektarach. Korzysta z pomocy męża i operatora maszyn, ale to na niej spoczywa odpowiedzialność za funkcjonowanie całego gospodarstwa.

Jak podkreśla, mimo rosnących trudności nie wyobraża sobie tej pracy bez zaangażowania i pasji:

Na końcu w tym wszystkim pomaga miłość do ziemi, pasja, zaangażowanie.

Historia gospodarstwa w Kłodnie pokazuje, iż nie ma jednego rozwiązania na problemy związane z coraz trudniejszymi warunkami produkcji rolnej. Duże znaczenie ma natomiast umiejętność dostosowywania technologii do własnych pól, obserwowanie efektów i podejmowanie decyzji na podstawie doświadczenia.

W przypadku Honoraty Jurkiewicz oznacza to między innymi ograniczanie intensywnej uprawy gleby, eksperymentowanie z nowymi gatunkami roślin i poszukiwanie sposobów na utrzymanie stabilnych plonów na słabszych stanowiskach.

Magazyn Rolniczy Agro Profil
Zobacz w sklepie
Prenumerata magazynu Agro Profil
Zobacz w sklepie
Bezpłatny egzemplarz Agro Profil
Zobacz w sklepie
E-prenumerata magazynu Agro Profil – wydanie cyfrowe
Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału