Jeszcze przed pandemią na wyjazd do sanatorium czekało się choćby trzy lata. Dziś w niektórych województwach ten czas skrócił się do zaledwie kilku miesięcy.
Sanatorium z NFZ prawie bez czekania. Takiej sytuacji nie było od lat

To zdecydowanie zmiana, na którą od dawna wyczekiwały tysiące pacjentów z chorobami przewlekłymi i po ciężkich zabiegach.
Krótsze kolejki do sanatorium. Jest się z czego cieszyć
Z danych przekazanych "Faktowi" przez NFZ wynika, iż średni czas oczekiwania na sanatoryjne leczenie uzdrowiskowe dorosłych spadł do siedmiu miesięcy. Jeszcze w 2023 roku w wielu regionach czekało się 11-12 miesięcy.
ZOBACZ: Kiedyś słynniejsze niż Krynica. Zapomniane uzdrowisko buduje nowe sanatorium
Najlepiej pod tym względem wypadają województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie. Tam średni czas oczekiwania wynosi ok. cztery miesiące. Najgorzej jest w województwach: śląskim, dolnośląskim i łódzkim. Przyjmuje się, iż w tych regionach na turnus czeka się choćby dwa razy dłużej, średnio 8 miesięcy.
Różnice między regionami są duże. Sprawdź swoje województwo
Czas oczekiwania wciąż zależy od regionu oraz rodzaju leczenia. W najpopularniejszych uzdrowiskach kolejki mogą być naturalnie dłuższe. Poniżej aktualny czas oczekiwania od momentu rejestracji skierowania:
- Podlaskie: 4 miesiące
- Warmińsko-mazurskie: 4 miesiące
- Kujawsko-pomorskie: 5 miesięcy
- Podkarpackie: 6 miesięcy
- Lubelskie: 6 miesięcy
- Opolskie: 7 miesięcy
- Zachodnio-pomorskie: 8 miesięcy
- Lubuskie: 8 miesięcy
- Pomorskie: 8 miesięcy
- Świętokrzyskie: 8 miesięcy
- Wielkopolskie: 8 miesięcy
- Mazowieckie: 8 miesięcy
- Małopolskie: 8 miesięcy
- Dolnośląskie: 9 miesięcy
- Łódzkie: 9 miesięcy
- Śląskie: 9 miesięcy
NFZObecne przepisy dopuszczają wyjazd do sanatorium nie częściej niż raz na 18 miesięcy od zakończenia poprzedniego turnusu. Eksperci, w tym konsultant krajowa dr Aleksandra Sędziak, od lat postulowali skrócenie karencji do sześciu miesięcy. Resort zdrowia nie zgodził się jednak na zmiany.
ZOBACZ: Kiedy najlepiej wyjechać nad polskie morze? Można trafić na rekordowe stężenie jodu w powietrzu
Rezygnacje z sanatorium
Jednym z czynników, które mogą wpływać na krótszy czas oczekiwania, są rosnące rezygnacje z już przyznanych terminów.
W 2025 roku Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) zanotował aż 134 031 rezygnacji z leczenia uzdrowiskowego. To prawie 7000 więcej niż rok wcześniej (127 055 w 2024 r.). W 2024 r. niemal połowa dorosłych (42 proc.), którym wystawiono skierowanie do sanatorium, zrezygnowało z niego.
ZOBACZ: Seniorzy mogą odzyskać pieniądze ze skarbówki. Wystarczy spełnić kilka warunków
Powody rezygnacji bywają różne:
- obowiązki rodzinne
- niedogodna lokalizacja sanatorium
- niedopasowane terminy
- problemy z dotarciem na teren uzdrowiska
Paradoksalnie ten, kto wytrwa w kolejce i nie zrezygnuje, ma coraz większe szanse na wcześniejszy wyjazd. Wolne miejsca po rezygnacjach trafiają do puli tzw. zwrotów. Można z nich skorzystać, jeżeli jest się gotowym na wyjazd w ciągu 14 dni.
Jak dostać się do sanatorium z NFZ?
Podstawą jest skierowanie od lekarza, które trafia do NFZ w celu weryfikacji. Od 1 lipca 2023 r. lekarz wystawia wyłącznie e-skierowanie. Trafia ono do adekwatnego oddziału NFZ, a pacjent może śledzić status sprawy na Internetowym Koncie Pacjenta.
Od 1 lipca 2025 r. skierowania mogą również zatwierdzać interniści, lekarze rodzinni, reumatolodzy i ortopedzi, pod warunkiem ukończenia specjalnego kursu z podstaw balneologii.
ZOBACZ: NFZ zmienia finansowanie badań. Co to oznacza dla pacjentów?
Po zatwierdzeniu skierowania pacjent otrzymuje informację o terminie i miejscu wyjazdu nie później niż 14 dni przed rozpoczęciem turnusu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

1 godzina temu












