Kierowca ciężarówki wjechał na przejazd kolejowo-drogowy z podniesionym żurawiem HDS. Skutkowało to zerwaniem sieci trakcyjnej na jednej z kluczowych tras w zachodniej Polsce. Do zdarzenia doszło 23 marca w Sątopach, na trasie Poznań – Kunowice prowadzącej do granicy z Niemcami. Sprawca odjechał, nie uszedł jednak uwadze monitoringu – nagrania pozwoliły go zidentyfikować.
Konsekwencje incydentu okazały się dotkliwe dla podróżnych. Przez ponad 3 godziny na odcinku Opalenica – Nowy Tomyśl całkowicie wstrzymano ruch pociągów, a przez kolejnych 11 był on prowadzony po jednym torze. Konieczne było uruchomienie autobusowej komunikacji zastępczej (ZKA).
Łącznie opóźnionych zostało 80 składów – 19 bezpośrednio dotkniętych zdarzeniem nabrało 1616 minut zwłoki, natomiast kolejne 61 pociągów odnotowało opóźnienia wtórne wynoszące 1595 minut. Po 13 godzinach działań ekip technicznych PLK z użyciem specjalistycznego sprzętu udało się przywrócić pełną sprawność sieci trakcyjnej.
Rachunek strat idzie w dziesiątki tysięcy
Sama naprawa zerwanej sieci trakcyjnej pochłonęła 35 tys. zł, jednak Polskie Linie Kolejowe podkreślają, iż to jedynie część strat. Do bilansu należy doliczyć koszty organizacji autobusów zastępczych oraz wynikające z przerw w kursowaniu pociągów. Krajowy zarządca infrastruktury kolejowej zapowiada dochodzenie odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej kierowcy, a w przypadku gdy ta nie pokryje pełnej kwoty – skierowanie sprawy na drogę sądową.


Fot. PLK
Zobacz również:

1 godzina temu







