Silniki lotnicze i turbiny na ratunek centrom danych?

12 godzin temu

Deweloperzy centrów danych coraz częściej sięgają po silniki lotnicze i generatory zasilane paliwami kopalnymi, by sprostać rosnącym potrzebom sektora sztucznej inteligencji, mimo opóźnień w przyłączaniu do sieci i problemów w łańcuchu dostaw.

Amerykańscy producenci turbin oraz generatorów diesla odnotowują rosnący popyt, oferując rozwiązania energetyczne bezpośrednio u klienta. Firmy takie jak GE Vernova i ProEnergy dostarczają turbiny zdolne wygenerować znaczną moc dla dużych przedsiębiorstw technologicznych.

GE Vernova dostarcza dla dewelopera centrów danych, firmy Crusoe turbiny lotnicze, które mają zapewnić niemal 1 gigawat (GW) energii dla centrum danych Stargate w Teksasie, realizowanego na wspólne potrzeby spółek takich jak OpenAI, Oracle i SoftBank.

– Żadna technologia zdolna do wytwarzania energii nigdy nie otrzymała tak znaczących zachęt – podkreślił Kasparas Spokas, dyrektor w organizacji pozarządowej Clean Air Task Force.

Potrzeba matką innowacji

Brytyjski dziennik Financial Times podał, iż ProEnergy także dostarczyła już dla zainteresowanych turbiny gazowe, które mogą ponad 1 GW energii. Każda turbina ma moc 50 megawatów (MW) i została zbudowana na bazie technologii z silników odrzutowych. Choć firma coraz częściej produkuje własne części, przez cały czas korzysta z tych stosowanych w silnikach samolotów Boeing 747.

– Potrafimy wdrażać rozwiązania szybciej niż duzi, tradycyjni producenci sprzętu. Naszą przewagą jest też to, iż na początku możemy zapewnić kilkaset megawatów mocy, a później stopniowo ją zwiększać – powiedział Andrew Gilbert, partner w Energy Capital Partners, większościowym inwestorze ProEnergy Holdings.

Start-up lotniczy Boom Supersonic zamierza finansować rozwój swoich odrzutowców dzięki przychodom ze sprzedaży turbin.

– Jeszcze trzy–cztery lata temu sądziłem, iż najpierw skupimy się wyłącznie na samolotach, a dopiero później zajmiemy się energetyką. Wszystko zmienił telefon od Sama Altmana z OpenAI, który wprost poprosił: „Zróbcie coś dla nas” – powiedział w rozmowie z „Financial Times” dyrektor generalny spółki, Blake Scholl.

Równolegle rośnie skala wykorzystania generatorów zasilanych olejem napędowym i gazem. Firma Cummins dostarczyła centrom danych urządzenia o łącznej mocy przekraczającej 39 GW, a w bieżącym roku niemal podwoiła swoje zdolności produkcyjne.

Jedynie półśrodki

Dynamicznie rosnące zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych sprawia również, iż tradycyjna sieć elektroenergetyczna coraz częściej nie jest w stanie nadążyć za skalą zapotrzebowania na prąd, co zmusza operatorów serwerowni do poszukiwania innych rozwiązań realizowanych bezpośrednio na miejscu.

Andy Power, dyrektor generalny Digital Realty, spółki posiadającej 300 centrów danych na całym świecie postrzega taki typ zasilania jedynie jako rozwiązanie przejściowe.

– Nie jesteśmy producentem energii. Tworzymy raczej rozwiązania pomostowe, które mają kupić czas – do momentu rozbudowy sieci przesyłowych lub powstania innych kluczowych elementów infrastruktury niezbędnych do zapewnienia stabilnych dostaw energii – powiedział.

Według firmy Synergy Research Group, na koniec drugiego kwartału w Stanach Zjednoczonych działało około 522 duże centra danych, które odpowiadały za mniej więcej 55 procent światowej mocy w tym segmencie. Do 2028 roku w USA ma powstać około 280 kolejnych takich obiektów.

Tomasz Winiarski

Idź do oryginalnego materiału