Skarbiec TFI: Ceny ropy choćby przy osiągnięciu porozumienia z Iranem pozostaną wyższe

5 godzin temu

Warszawa, 09.04.2026 (ISBnews) – Ze względu na stabilną konsumpcję paliw, utrzymującą się premię za ryzyko i wyższe ceny frachtu, a ponadto dążenie wielu państw do zwiększenia swoich rezerw paliw, ceny ropy w ciągu kolejnego kwartału powinny pozostać na wyższych poziomach w okolicy 80 USD/bbl, uważa zarządzający w Skarbiec Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych Adam Czorniej. Podtrzymał też, iż wysokie ceny metali powinny utrzymać się w trakcie 2026 r.

„Marzec to był jeden z najlepszych miesięcy pod względem stopy zwrotu dla ropy naftowej w jej wieloletniej historii notowań. Załamanie dostaw z rejonu Zatoki Perskiej wywołało szok podażowy i w konsekwencji 60-proc. wzrost cen tego surowca. W ciągu miesiąca udało się uruchomić alternatywne kanały transportu ropy z pominięciem cieśniny Ormuz, które częściowo zrekompensowały efekty blokady. Również podjęte zintegrowane działania państw OECD w zakresie otwarcia rezerw strategicznych i zdjęcia sankcji na tankowce irańskie i rosyjskie (flota cieni) zahamowało wzrosty. Jesteśmy zdania, iż w ciągu najbliższych dwóch do trzech tygodni uda się wypracować porozumienie, które spowoduje trwałe otwarcie cieśniny. Niemniej ceny ropy w ciągu kolejnego kwartału powinny pozostać na wyższych poziomach w okolicy 80 USD/bbl. Jest to uzasadniane przy założeniu stabilnej konsumpcji paliw, utrzymującej się premii za ryzyko, wyższych cenach frachtu i ubezpieczeń w żegludze morskiej oraz możliwych opłatach tranzytowych przez cieśninę Ormuz. Uważamy także, iż w wyniku doświadczeń z marca wiele państw będzie dążyło do zwiększenia swoich rezerw paliw, co w średnim terminie może generować ponadnormatywny popyt na rynkach” – napisał Czorniej w komentarzu.

Po rekordach z początku roku marzec przyniósł najgłębszą korektę cen złota od ponad dekady (-12% m/m). Paradoksalnie to, co stanowiło siłę złota w poprzednich miesiącach, a więc jego wartość tezauryzacyjna, odporność na stres rynkowy i uznanie złota za aktywo, które radziło sobie względnie dobrze w rozmaitych warunkach rynkowych, przestało być czynnikiem wspierającym, zwrócił uwagę zarządzający.

„W otoczeniu szoku podażowego złoto nie jest dostatecznie dobrym zabezpieczeniem portfela. Przeciągające się wygórowane ceny ropy wzbudziły na rynkach obawy inflacyjne, czego wyrazem stały się umacniające rentowności obligacji skarbowych na świecie. W marcu inwestorzy mniej optymistycznie niż w poprzednich miesiącach wyceniali obniżki stop procentowych przez FED w tym roku. w tej chwili konsensus kształtuje się na poziome braku cięć. Jednak obecna sytuacja nie odstraszyła długoterminowych kupców. Niższe ceny stanowiły zachętę dla na przykład Ludowego Banku Chin do dalszych zakupów. Rezerwy złota w ubiegłym miesiącu w Chinach wzrosły o 160 000 uncji trojańskich. Był to 17. z rzędu miesiąc zakupów złota przez PBOC. Po stronie podażowej znalazły się fundusze pasywne inwestujących w fizyczne złoto, których aktywa spadły o 3%, co oznacza, iż sprzedały około 3 mln uncji trojańskich. Tu widoczna była wyższa wrażliwość na zmieniające się ceny i próba realizacji wysokich zysków” – czytamy dalej.

Z kolei ceny miedzi spadły w marcu o 6,5% m/m z okolic historycznych szczytów. W drugiej połowie miesiąca rynek konsolidował się w rejonie 12 tys. USD/t. Generalnie miedź traciła w obawie o osłabienie aktywności gospodarczej w otoczeniu wysokich cen energii. Jednak na rynku fizycznym wraz ze spadkiem cen w szczególności pod koniec miesiąca wzrosła aktywność kupców z Azji, co wpłynęło na zmniejszenie skumulowanych od początku roku zapasów surowca. Wyższy popyt odwołuje się do średnioterminowych prognoz niedoborów podażowych. Na rynku widoczny jest również wpływ zaburzeń z Bliskiego Wschodu. Spółka Ivanhoe Mines podała, iż jeżeli konflikt niedługo się nie zakończy, to problemy z dostępnością siarki będą mieć wpływ na problemy w przetwórstwie metali.

„Oceniamy, iż w 2026 roku dolar może przez cały czas pozostawać pod presją. Spodziewamy się, iż metale pozostaną w ogniu wojen handlowych, a ich dostęp dla poszczególnych gospodarek będzie kluczu w wyścigu technologicznym. Uważamy, iż ewentualne korekty cen na rynku będą wykorzystywane do zwiększania zakupów i rozbudowy zapasów. Naszym zdaniem wysokie ceny metali powinny utrzymać się w trakcie 2026 roku. Uważamy także, iż zakończenie cyklu inwestycyjnego w sektorze wydobycia ropy idące w parze z utrzymującym się globalnie wzrostem konsumpcji paliw zredukuje presję podażową i przyczyni się do zbilansowania rynku na wyższym poziomie cen” – zakończył Czorniej.

(ISBnews)

Idź do oryginalnego materiału