Skin longevity zmienia rynek

11 godzin temu

Filozofię skin longevity zaczynają wprowadzać najlepsze marki kosmetyczne na świecie. To historia skóry, która nie młodnieje, ale staje się bardziej świadoma. Tak, jak silne kobiety pokolenia X, które przestały przepraszać za swój wiek.

Przez długie lata pielęgnacja skóry była opowieścią o nierównej walce: „zwalczania zmarszczek”, „niwelowania oznak starzenia”, „anty-aging” jako jedynego słusznego kierunku. Ale w branży kosmetycznej coraz częściej dochodzą do głosu silne kobiety. Dla nich zmiany wynikające z upływu czasu to nie wróg, tylko naturalny proces biologiczny. To przecież spowolnić i przeżyć z godnością.

Skin longevity zmienia język i intencję pielęgnacji. Z obsesji na punkcie młodości na troskę o zdrowie i witalność skóry w długim horyzoncie. Zamiast obiecywać „odmłodzenie” i „natychmiastowy efekt wygładzenia”, stawia na regularność, prewencję i szacunek do naturalnych rytmów organizmu.

Dobrze ułożone menu

W centrum skin longevity stoi jedno pytanie. Jak sprawić, by komórki skóry pracowały jak najdłużej i w optymalnej formie? Zamiast przedwcześnie „wypalać się” pod wpływem stresu, słońca i stylu życia. To, co dzieje się na powierzchni skóry, jest lustrzanym odbiciem ogólnego dobrostanu – hormonalnego, metabolicznego, emocjonalnego.

Dlatego w duchu skin longevity pielęgnacja jest jak dobrze ułożone menu dla skóry. Antyoksydanty, składniki pro-longevity (np. resweratrol, probiotyki, substancje biomimetyczne), inteligentne nawilżenie i ochrona przed UV. Jakość zamiast ilości i kuracji obiecujących „efekt po jednym użyciu”.

Holistyczne podejście – sen, ruch, nawodnienie, diety bogate w składniki przeciwzapalne, redukcja stresu – staje się równie ważne jak krem na noc.

Piękno bez przeprosin

Kult młodości powoli traci moc, kobiety z pierwszych stron gazet niejednokrotnie były krytykowane za nienaturalny wygląd i pogoń za młodością. Dzisiaj dojrzałe kobiety coraz głośniej mówią o tym, iż nie chcą już być „wygładzone” aż do nienaturalnego stopnia. Ikony kina, jak Jennifer Aniston, Halle Berry, Julianne Moore czy Nicole Kidman z dumą prezentują w mediach swoje zmarszczki. Podkreślają, iż to część historii ich życia, a nie defekt do usunięcia.

Dr Monika Fill, właścicielka polskiej marki kosmetycznej Vaduse uważa, iż skin longevity to także język, jakim mówimy do siebie w lustrze.

– Nie pytamy już: jak ukryć wiek? Pytamy: jak zadbać o siebie tak, by skóra była pełna witalności i wyglądała zdrowo – tłumaczy Monika Fill.

Kobiety coraz częściej mówią o sobie: „Chcę wyglądać dobrze w swoim wieku, nie chcę być młodsza”. To jest esencja nowej estetyki – piękna autentyczność zamiast nienaturalnych rysów.

Mądra pielęgnacja

Filozofia skin longevity zaczyna się od prostych, ale konsekwentnych rytuałów, które nadają codzienności ramy. To codzienna ochrona UV, naprawa bariery hydrolipidowej, wsparcie mikrobiomu, łagodzenie stanów zapalnych i stymulacja naturalnych procesów regeneracji, zamiast ciągłej gonitwy za kolejnym „cudem w butelce”.

Właścicielka Vaduse mówi, że gdy tworzy formuły kosmetyków, myśli o skórze jak o garderobie, którą ludzie noszą całe życie.

– Nie wymienimy jej na nową, możemy ją tylko mądrze pielęgnować – podkreśla dr Monika Fill.

W longevity to właśnie formuły nastawione na równowagę, wspieranie naturalnych procesów, regenerację po stresie i długotrwałe nawilżenie stają się nowym luksusem – luksusem dobrze funkcjonujących komórek, nie jednorazowego efektu wow.

Skin longevity zmienia rynek

Skin longevity to przede wszystkim deklaracja: „akceptuję swój wiek i nie rezygnuję z dbania o siebie i dobry wygląd”.

Dlatego ta filozofia zmienia rynek. Najlepsze marki kosmetyczne na świecie tj. Dior, Chanel, Guerlain, czy La Mer odchodzą od z góry skazanej na porażkę walki z oznakami starzenia i agresywnego retorycznie „anty-aging” na rzecz produktów, które nie obiecują już wiecznej młodości, ale długie, zdrowe życie skóry.

Kończy się era kultu młodości. W Vaduse chcemy, by – wraz z upływem czasu- kobiety miały coraz większą świadomość, iż ich skóra się zmienia, a my towarzyszymy tym zmianom z szacunkiem i troską zaznacza właścicielka polskiej marki kosmetycznej.

Skin longevity staje się więc czymś więcej niż trendem – to spokojna i wyważona, ale jednocześnie stanowcza odpowiedź kobiet na presję, by wyglądać tak, jak chcą i jak czują, a nie tak, jakby czas nie istniał.

WUS/BA

Idź do oryginalnego materiału