Skokowy wzrost cen surowców napędza popyt na amerykańską walutę

2 godzin temu

Wydaje się prawdopodobne, iż obecna sytuacja na rynkach finansowych jest zdominowana przez potężny dolarowy squeeze „wyciskanie”. Wynikać to może bezpośrednio ze skokowego wzrostu cen surowców energetycznych, co przekłada się na drastyczne umocnienie amerykańskiej waluty. Ropa naftowa podrożała o 10 USD do poziomu 76 USD za baryłkę w okresie od czasu przed weekendem do środy. Z kolei ceny gazu w Europie zanotowały gigantyczny skok, rosnąc w skrajnych przypadkach choćby o 100 proc. Prawdopodobnie inwestorzy i importerzy potrzebują teraz znacznie więcej dolarów, aby kupić dokładnie taką samą liczbę baryłek ropy czy metrów sześciennych błękitnego paliwa. Rynki surowcowe są tradycyjnie wyceniane w USD, co sprawia, iż naturalnym efektem takiego wstrząsu podażowego i cenowego jest potężnie wzmożony popyt na amerykańską walutę.

Historyczna przecena polskiego złotego wobec dolara

Taki stan rzeczy doprowadził wczoraj do bezprecedensowej wyprzedaży polskiej waluty na szerokim rynku. Tylko podczas wybuchu wojny w Ukrainie PLN tracił więcej do USD, a wcześniej podobną skalę rynkowej paniki obserwowano jedynie w dobie wybuchu pandemii covid. Umocnienie dolara do złotego osiągnęło wczoraj rzadko spotykany poziom 2,53 proc., windując kurs USD do okolic 3,71 PLN w niezwykle dynamicznym tempie. Możliwe, iż inwestorzy zagraniczni masowo redukują zaangażowanie w aktywa rynków wschodzących w obliczu tak drastycznego umocnienia światowej waluty rezerwowej oraz szoku energetycznego. Jest prawdopodobne, iż ucieczka kapitału w stronę bezpiecznej przystani wywiera potężną presję na waluty naszego regionu, pozostawiając złotego w głębokiej defensywie i zmuszając uczestników rynku do błyskawicznego przewartościowania swoich portfeli inwestycyjnych. Powrót do bezpiecznych walut był także widziany w kursie franka szwajcarskiego, który był najdroższy od 2023 r.

Kapitulacja funduszy i zmiany w pozycjonowaniu na rynku walutowym?

Sytuację dodatkowo potęgować może skrajne pozycjonowanie, jakie panowało jeszcze do niedawna na rynku kontraktów terminowych. Z najnowszych raportów COT publikowanych przez CFTC wynika, iż istniało ogromne zaangażowanie w zakłady na umocnienie euro wobec dolara i to jeszcze w lutym. Wydaje się bardzo prawdopodobne, iż wczorajszy szokowy ruch cenowy doprowadził do bolesnej likwidacji części z tych pozycji przez fundusze hedgingowe. Konieczność awaryjnego zamykania krótkich ekspozycji na USD mogła zadziałać jak dolewanie oliwy do ognia, lawinowo potęgując skalę wspomnianego dolarowego wycisku. Możliwe, iż rynek był zbyt jednostronnie ustawiony na słabnącego dolara, a nagły wstrząs na rynku surowców energetycznych brutalnie zweryfikował te założenia. Oczekuje się, iż w najbliższych dniach zmienność pozostanie podwyższona, a inwestorzy będą bacznie obserwować dalsze ruchy na rynku ropy oraz gazu w poszukiwaniu wskazówek, co do przyszłego kierunku notowań kluczowych par walutowych i dolara. Dodatkowo rynek może czekać na wypowiedzi bankierów centralnych, jak oni postrzegają aktualne wydarzenia w relacji do działań na stopach procentowych. Pierwsze wypowiedzi poznamy już dziś ze strony Rady Polityki Pieniężnej, która będzie musiała się określić w sprawie poziomu stóp procentowych oraz uzasadnienia do decyzji.

Idź do oryginalnego materiału