Albo gramy bezpiecznie, albo va banque. Gdy chodzi o pieniądze, Polacy rzadko wybierają coś pomiędzy. Badanie Raisin pokazuje, iż ponad 40% ankietowanych korzysta z lokat bankowych, a wśród młodych już co piąty ufa kryptowalutom. Eksperci ostrzegają, iż przy większych wahaniach rynku część oszczędzających może na tym stracić.
Polacy wolą przeskakiwać po szczeblach drabiny finansowego ryzyka, zamiast się po niej wspinać – wynika z badania platformy Raisin. Nasz kapitał koncentruje się na dwóch biegunach: albo stawiamy na bezpieczne depozyty, albo na ryzykowne aktywa. Rozwiązania o umiarkowanym poziomie ryzyka pozostają wyraźnie mniej popularne niż depozyty.
Fundamentem finansów polskich gospodarstw domowych są bezpieczne formy oszczędzania. Korzystanie z lokat deklaruje 4 na 10 Polaków. Dużą popularnością cieszą się też konta oszczędnościowe (34,1%) i ich promocyjne warianty (26,5%).

Warto podkreślić, iż wskazania te odzwierciedlają deklarowane korzystanie z instrumentów, a nie proporcje środków w portfelach.
Skala przywiązania do depozytów jest widoczna także w danych Narodowego Banku Polskiego. Wartość środków gospodarstw domowych na rachunkach przekracza 1,3 bln zł. To potwierdza dominującą pozycję banków jako miejsca trzymania oszczędności.

Te wybory silnie różnicuje wiek. Wśród osób w wieku 18-24 lat lokaty wybiera 22,4% badanych, a w grupie wiekowej 75-80 lat jest to już 63,6%. Samo zaufanie do depozytów także rośnie wraz z wiekiem i u respondentów mających 55-64 lata sięga 52,9%.
Konta oszczędnościowe najczęściej wybierają kobiety (36,3%) oraz osoby w wieku 25-34 lat (44,2%). Widać też wpływ wysokości dochodów. Wśród badanych zarabiających poniżej 1000 zł netto z takich kont korzysta 40% osób, a w grupie powyżej 9 tys. zł netto – 32,7%. Dla wielu Polaków to podstawowa finansowa poduszka bezpieczeństwa.
Po drugiej stronie finansowego ryzyka
Tuż obok bezpiecznych produktów widać wyraźne zainteresowanie aktywami z przeciwnego końca skali ryzyka. Po kryptowaluty i złoto sięga 13,1% badanych, a 8,5% wskazuje nieruchomości jako preferowaną ochronę przed inflacją.

Największą aktywność w tym obszarze widać wśród młodych, dobrze zarabiających mężczyzn. W kryptowaluty inwestuje już 21,1% z nich (wobec 5,2% kobiet). Jednocześnie aż 23,9% osób w wieku 18-24 lat oraz 22,4% w grupie 25-34 lat zalicza kryptowaluty do form inwestowania, którym najbardziej ufa.
Wysokie zaufanie utrzymują także złoto i inne metale szlachetne. Do najbardziej wiarygodnych aktywów zalicza je blisko 40% badanych, zwłaszcza w grupie 25-44 lat. Nieruchomości najmocniej przyciągają osoby o najwyższych dochodach. Wśród zarabiających powyżej 9 tys. zł netto ufa im 42,6% badanych.
– Warto tu przypomnieć, iż kryptoaktywa wciąż pozostają poza systemem regulowanym, na co od lat zwraca uwagę NBP. Jednocześnie zainteresowanie złotem czy walutami obcymi ma w Polsce głębsze źródła niż tylko bieżąca sytuacja rynkowa. To w dużej mierze efekt doświadczeń z okresu transformacji, kiedy stabilność instytucji finansowych była mniej oczywista niż dziś. W takich warunkach utrwaliło się przekonanie, iż część oszczędności warto trzymać w aktywach postrzeganych jako bardziej namacalne i niezależne od systemu. Dlatego Polacy często wracają do „twardych” form zabezpieczenia kapitału – podkreśla Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.
Finanse Polaków przypominają sztangę
Najciekawszy obraz wyłania się jednak między skrajnościami. Dane pokazują lukę w segmencie inwestycji o umiarkowanym poziomie ryzyka. Choć obligacje skarbowe cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem, segment inwestycji pośrednich wciąż pozostaje relatywnie wąski. Ten układ oszczędności zaczyna przypominać tzw. strategię sztangi.
Z akcji lub funduszy inwestycyjnych korzysta 12,9% badanych, a z internetowych platform oszczędnościowych – jedynie 5,6%. To mniej niż w przypadku części aktywów uznawanych za dużo bardziej ryzykowne.

W akcje częściej inwestują mężczyźni (17,3%) niż kobiety (8,5%), a także osoby o dochodach powyżej 9 tys. zł netto (22,8%). Jednocześnie aż 38% badanych wskazuje je jako formę inwestowania, której nie ufa.
– Widać, iż część Polaków nie przechodzi stopniowo przez kolejne szczeble ryzyka, tylko przeskakuje między ich skrajnościami – dodaje Michał Piątek z Raisin. – Może to wynikać z niskiego poziomu zaufania do klasycznych instrumentów rynku kapitałowego lub ograniczonej znajomości produktów pośrednich. W efekcie segment, który w dojrzałych gospodarkach buduje stabilne, zdywersyfikowane strategie, w Polsce rozwija się wolno. Może to zwiększa wrażliwość gospodarstw domowych na wahania rynkowe.
Eksperci ostrzegają: brak rozwiązań pośrednich czyni portfele bardziej wrażliwymi na ryzyko
Zdaniem ekspertów tak duże skupienie na skrajnych rozwiązaniach może w dłuższym czasie ograniczać tempo budowania oszczędności. Gdy brakuje „zdrowego środka”, trudniej elastycznie reagować na zmiany stóp procentowych i zmiany rynkowe. Część gospodarstw jest przez to bardziej narażona na wahania wartości swoich oszczędności.
– Wielu Polaków wciąż nie wykorzystuje pełnego spektrum dostępnych rozwiązań. Taka dywersyfikacja polega na stopniowym uzupełnianiu bezpiecznych produktów o instrumenty charakteryzujące się umiarkowanym poziomem ryzyka – zauważa Piątek. – W praktyce oznacza to poszukiwanie rozwiązań, które pozwalają zachować bezpieczeństwo, a jednocześnie stopniowo zwiększać efektywność oszczędzania.
Na razie kilka wskazuje, aby finansowa „sztanga” w portfelach Polaków zaczęła się gwałtownie spłaszczać.
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 6–8 grudnia 2025 roku przez UCE RESEARCH na zlecenie platformy Raisin. Próba objęła 800 dorosłych Polaków (402 kobiety i 398 mężczyzn) w wieku od 18 do 80 lat.
Źródło: Raisin, Materiały prasowe

2 godzin temu






