Słoma w uprawie uproszczonej – jak ją prawidłowo zagospodarować?

2 godzin temu
Zdjęcie: słoma uprawa uproszczona


Wraz ze wzrostem popularności uproszczonych systemów uprawy rośnie znaczenie prawidłowego zagospodarowania słomy i resztek pożniwnych. Odpowiednie rozdrobnienie oraz wymieszanie materiału wpływa na jakość siewu i tempo rozkładu materii organicznej.

Znaczenie słomy w uprawie uproszczonej

Uprawa uproszczona obejmuje wiele technologii różniących się intensywnością ingerencji w glebę. Do najczęściej stosowanych należą uprawa bezorkowa z wykorzystaniem kultywatorów i bron talerzowych, uprawa pasowa (strip-till) oraz siew bezpośredni. Każda z tych metod wymaga nieco innego podejścia do zagospodarowania resztek pożniwnych, a przede wszystkim słomy.

W tradycyjnym systemie płużnym słoma jest mieszana i przykrywana przez glebą podczas orki. W systemach uproszczonych pozostaje natomiast częściowo lub całkowicie na powierzchni pola, pełniąc funkcję ściółki (mulczu).

O sposobie postępowania ze słomą decydują między innymi:

  • ilość pozostawionych resztek,
  • termin siewu rośliny następczej,
  • warunki pogodowe
  • oraz dostępny czas na wykonanie uprawek pożniwnych.

Składniki pokarmowe zawarte w słomie

Słoma stanowi cenne źródło składników pokarmowych oraz materii organicznej, dlatego jej pozostawienie na polu może przynosić wymierne korzyści ekonomiczne i środowiskowe. Zawartość składników pokarmowych w słomie zależy od gatunku rośliny, poziomu nawożenia oraz warunków siedliskowych.

Największe zawartości dotyczą potasu. Jest on pierwiastkiem pobieranym przez rośliny również luksusowo, dlatego na stanowiskach zasobnych w ten składnik zawartość potasu w słomie może być szczególnie wysoka. Wraz ze słomą z pola, zabieramy około 80% potasu, który roślina pobrała w trakcie wegetacji. Inaczej jest w przypadku fosforu. Tutaj większość fosforu pobranego przez roślinę wynoszona jest w ziarnie.

Uprawa bezorkowa w małym gospodarstwie. Jak odejść od pługa krok po kroku?

Przyjmuje się, iż w przypadku zbóż ozimych stosunek plonu słomy do plonu ziarna wynosi około 1:1. W praktyce nowoczesne odmiany krótkosłome oraz wysokie plony powodują, iż proporcja ta jest często niższa. Pszenica plonująca 5 t/ha i 8 t/ha może pozostawić podobną ilość słomy. Dla zbóż jarych relacja słomy do ziarna wynosi zwykle około 0,7:1.

Jeszcze większą wartość nawozową posiada słoma rzepakowa. Przy plonie nasion 4 t/ha ilość resztek może przekraczać 5–6 t/ha, co oznacza pozostawienie choćby ponad 100 kg KO na hektarze.

Warto jednak pamiętać, iż ekonomiczna wartość składników zawartych w słomie zależy od konkretnego gospodarstwa. Na polach o niskiej zasobności w potas pozostawienie słomy może mieć szczególnie duże znaczenie dla bilansu składników. Natomiast na stanowiskach zasobnych efekt ten będzie mniej widoczny.

Warstwa słomy ogranicza parowanie wody z gleby, dzięki czemu dłużej utrzymuje ona odpowiedni poziom wilgotności. Fot. B. Ryńska

Zawartość składników pokarmowych w słomie

Składnik Słoma pszenna
Zawartość w 1 t Słoma rzepakowa
Zawartość w 1 t
Azot (N) 4–7 kg 7–12 kg
Fosfor (P₂O₅) 1,5–3 kg 3–5 kg
Potas (K₂O) 8–15 kg 18–30 kg
Wapń (CaO) 3–6 kg 15–25 kg
Magnez (MgO) 1–2 kg 2–4 kg
Siarka (S) 0,8–1,5 kg 5–8 kg

Słoma jako źródło materii organicznej

Jeszcze większe znaczenie ma rola słomy jako źródła materii organicznej. Mikroorganizmy glebowe rozkładają resztki pożniwne, a część zawartego w nich węgla zostaje przekształcona w stabilną materię organiczną.

W gospodarstwach bez produkcji zwierzęcej słoma często stanowi główne źródło świeżej materii organicznej. Jej znaczenie wzrasta szczególnie na glebach lekkich i ubogich w próchnicę. Należy jednak pamiętać, iż słoma charakteryzuje się wysokim stosunkiem węgla do azotu (C:N), wynoszącym zwykle od 60:1 do 100:1. Podczas jej rozkładu mikroorganizmy zużywają azot glebowy, co może prowadzić do czasowego ograniczenia jego dostępności dla roślin. Zjawisko to określane jest jako immobilizacja azotu.

W praktyce problem można ograniczyć poprzez m.in.:

  • Zastosowanie niewielkiej dawki azotu mineralnego,
  • wysiew międzyplonów,
  • dokładne rozdrobnienie słomy
  • czy zapewnienie dobrego kontaktu resztek z glebą.
Uprawa bezorkowa wobec suszy. Czy uprawa bezpłużna może być odpowiedzią na brak opadów?

Materia organiczna poprawia wiele adekwatności gleby:

  • zwiększa pojemność wodną,
  • poprawia infiltrację wody opadowej,
  • ogranicza skutki suszy,
  • wspomaga tworzenie agregatów glebowych,
  • poprawia napowietrzenie gleby,
  • zwiększa aktywność biologiczną,
  • ogranicza podatność na erozję i zaskorupienie.

Rozdrabnianie słomy zaczyna się podczas żniw

W technologii uproszczonej jakość zagospodarowania słomy zaczyna się już podczas żniw. Można powiedzieć, iż pierwszym zabiegiem pod roślinę następczą jest prawidłowo wykonany zbiór przedplonu. Żadne narzędzie uprawowe nie rozprowadzi słomy tak równomiernie jak dobrze ustawiony kombajn. Dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na pracę sieczkarni oraz rozrzutnika plew. Dobrze rozdrobniona słoma powinna mieć długość nieprzekraczającą 4–6 cm. Ułatwia to późniejszą pracę talerzówki, kultywatora czy siewnika.

W nowoczesnych kombajnach dodatkowo stosowane są kierownice rozrzutu umożliwiające równomierne rozprowadzenie słomy na szerokości choćby ponad 10 metrów. Szczególnie niekorzystne są miejsca pozostawienia dużych pokosów lub skupisk słomy. Takie strefy utrudniają późniejsze uprawki, pogarszają wschody roślin i mogą stwarzać dogodne warunki dla rozwoju gryzoni.

Duża ilość słomy może sprzyjać szkodnikom, np. ślimakom lub łokasiowi garbatkowi. Fot. S. Świtek

Na jakość rozdrabniania wpływają przede wszystkim:

  • stan noży sieczkarni,
  • stan przeciwostrzy,
  • liczba obrotów wirnika
  • oraz równomierność podawania materiału.

Brona palcowa

W rozprowadzeniu słomy po polu pomocna może być brona palcowa, ciesząca się coraz większą popularnością. Narzędzie to pracuje bardzo płytko, zwykle na głębokości 2–4 cm. Praca z dużą prędkością, często przekraczającą 15 km/h, pozwala uzyskać bardzo dobrą wydajność. Dodatkową korzyścią jest mechaniczne niszczenie części jaj i młodych osobników ślimaków. W systemach bezorkowych brona palcowa może zastępować część tradycyjnych uprawek pożniwnych.

Do zalet stosowania brony palcowej należy:

  • równomierne rozprowadzenie słomy,
  • pobudzenie samosiewów i chwastów do kiełkowania,
  • ograniczenie parowania wody,
  • niszczenie młodych chwastów
  • oraz poprawa kontaktu resztek z glebą.
Czy rolnictwo ekologiczne sprawdza się na lekkich glebach?

Wały nożowe

Ciekawym rozwiązaniem są również wały nożowe, szczególnie przydatne do stosowania na ścierniskach po rzepaku, kukurydzy czy słoneczniku. Wyposażone w noże wały tną łodygi podczas toczenia się po powierzchni pola. Efektem jest rozdrobnienie dużych resztek na krótsze fragmenty, które szybciej ulegają rozkładowi. Rozwiązanie to sprawdza się szczególnie w gospodarstwach stosujących siew bezpośredni lub siew w mulcz, gdzie zależy nam na pozostawieniu resztek na powierzchni gleby.

Brony mulczujące delikatnie naruszają wierzchnią warstwę gleby, mieszając drobinki ziemi z resztkami pożniwnymi. Fot. firmowe
Mulcz zapobiega powstawaniu coraz częściej spotykanej na polu erozji wietrznej. Fot. S. Świtek

Uprawki pożniwne po zbiorze słomy

Nie istnieje jeden uniwersalny schemat postępowania. Liczba i głębokość zabiegów powinny być dostosowane do technologii uprawy.

W przypadku uprawy całopowierzchniowej pierwszy przejazd powinien być możliwie płytki – zwykle 3–5 cm. Jego celem jest pobudzenie samosiewów oraz wymieszanie jedynie części słomy z glebą.

Drugi zabieg może być wykonany głębiej, na 10–15 cm. Pozwala on lepiej wymieszać resztki i przygotować stanowisko pod siew. Duże znaczenie ma zastosowany wał doprawiający. Odpowiada on za wyrównanie powierzchni pola, ograniczenie parowania, poprawę kontaktu resztek z glebą, stworzenie warunków do równomiernych wschodów. W warunkach suszy należy ograniczać liczbę przejazdów, aby nie tracić cennej wilgoci.

Jednym z najtrudniejszych momentów w gospodarowaniu słomą jest siew rzepaku po zbożach. Nasiona rzepaku są drobne i wymagają bardzo dobrego kontaktu z glebą. Obecność słomy bezpośrednio w rzędzie siewnym może ograniczać podsiąkanie wody oraz pogarszać wschody. W praktyce skuteczne są dwa rozwiązania.

Wymieszanie słomy z glebą to skuteczny sposób na poprawę struktury ziemi i zwiększenie ilości próchnicy. Fot. D. Tomaszewski

Pierwsze polega na dokładnym wymieszaniu słomy z glebą podczas uprawek pożniwnych. Dzięki temu powierzchnia pola jest względnie czysta, a redlice pracują w jednorodnym środowisku.

Drugie rozwiązanie stosowane jest w systemach strip-till i siewu bezpośredniego. W tym przypadku słoma pozostaje na powierzchni jako mulcz, natomiast redlica lub sekcja uprawowa odsuwa ją na boki i umieszcza nasiona w czystej glebie. Pozostawiony między rzędami mulcz ogranicza parowanie, zmniejsza nagrzewanie gleby oraz chroni powierzchnię przed erozją.

Budowanie żyzności gleby

Skuteczne zagospodarowanie słomy stanowi jeden z kluczowych elementów powodzenia uprawy uproszczonej. Słoma jest nie tylko źródłem składników pokarmowych, ale również cennym materiałem budującym żyzność gleby. Prawidłowe rozdrobnienie i równomierne rozprowadzenie resztek pożniwnych rozpoczyna się już podczas zbioru kombajnem. Kolejne zabiegi powinny być dostosowane do warunków glebowych, technologii uprawy oraz wymagań rośliny następczej.

Zboża – uprawa, siew, ochrona, zbiór, przechowywanie

Zobacz w sklepie

Użytki zielone – gatunki, odmiany, renowacja, nawożenie, zbiór

Zobacz w sklepie

Soja i inne strączkowe – bobik, groch, łubin

Zobacz w sklepie

Poradnik suszowy – zmiany klimatyczne, nawożenie, nawadnianie

Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału