Spłonęła mu sieczkarnia za pół miliona. Zamiast odszkodowania usłyszał, iż mógł ją podpalić

1 godzina temu
Zdjęcie: Błyskawiczny pożar sprawił, że z sieczkarni niewiele zostało


Przez rok rolnik z Mazowsza miał wrażenie, jakby świat walił mu się na głowę. Najpierw pożar wartej kilkaset tysięcy złotych maszyny, potem odmowa wypłaty odszkodowania, widmo bankructwa, które zawisło nad nim i rodziną, przepychanki z ubezpieczycielem, wizyty nieznanych osób...
Idź do oryginalnego materiału