Spokój na stacjach, burza na rynku ropy. Co dalej z cenami paliw?

3 godzin temu

Od początku roku ceny na światowych rynkach ropy doświadczają zmienności, za którą stoją zarówno czynniki popytowo-podażowe, jak i geopolityczne napięcia. Tymczasem kierowcy w Polsce – mimo od dawna wysokich cen – mogą odetchnąć z ulgą: w najbliższych dniach paliwa na stacjach mają utrzymywać się w przedziałach zbliżonych do tych sprzed kilku tygodni.

Spokój na stacjach, burza na rynku ropy. Co dalej z cenami paliw?

Hurtem tańszy diesel i benzyny – stacje jednak stabilne

W hurcie obserwujemy wyraźne spadki cen średnich destylatów w porównaniu z początkiem miesiąca. Olej napędowy kosztuje ok. 4415 zł/mł, co oznacza spadek o około 60 zł, a olej opałowy został wyceniony na 3216 zł/mł – o 17 zł mniej niż na początku stycznia. Benzyny również tanieją, choć mniej dynamicznie – Pb98 jest tańsza o symboliczny 1 zł/mł, a Pb95 o 23 zł/mł w hurcie wobec stanu z 2 stycznia.

Mimo tych ruchów w cenach surowca, detaliści tankowania nie notują gwałtownych zmian. W okresie 12–18 stycznia 2026 r. prognozy wskazują na względną stabilizację cen na stacjach:
Pb98 – ok. 6,38–6,50 zł/l
Pb955,64–5,75 zł/l
Olej napędowy (ON)5,90–6,01 zł/l
Autogaz (LPG)2,63–2,70 zł/l

To odzwierciedla sytuację, w której detal nie nadąża od razu za zmianami hurtowymi, a marże stacji pozostają relatywnie wysokie, co utrzymuje ceny w górnych widełkach prognozowanych przedziałów.

Geopolityka i ropa Brent – ceny surowca fluktują

Rynki ropy w ostatnich tygodniach pokazały, iż nieprzewidywalność stała się normą. Surowiec Brent, choć jeszcze niedawno taniał pod wpływem oczekiwań większej podaży i rosnących zapasów, odbił w górę, gdy inwestorzy zaczęli analizować możliwe zakłócenia produkcji w największych krajach wydobywających – takich jak Wenezuela, Rosja czy Iran.

Na globalnych giełdach Brent utrzymuje się jednak wokół okolic ~60–63 USD za baryłkę, a analitycy przewidują, iż w 2026 roku średnia może pozostać w podobnych widełkach lub choćby spaść nieco niżej z powodu nadpodaży surowca i rosnących zapasów magazynowych.

Mimo takich szumów cenowych, to niekoniecznie przekłada się od razu na ceny paliw na stacjach w Polsce – przynajmniej nie w krótkiej perspektywie najbliższego tygodnia. Analitycy rynku wskazują, iż na notowania detaliczne wpływ mają opóźnienia w reakcji cen hurtowych, lokalna konkurencja i struktura marż, które często wydają się oderwane od zmian na światowych rynkach.

Co to oznacza dla kierowców?

Dla użytkowników dróg oznacza to, iż nie muszą się martwić o gwałtowne skoki cen paliw w najbliższych dniach – prognozy są stabilne, a ceny wahać się będą w wąskich przedziałach tygodniowych. Diesel pozostaje blisko psychologicznej bariery 6 zł/l, a benzyny utrzymują się w okolicach średnich z ostatnich tygodni.

Jeżeli ceny ropy na światowych rynkach spadną trwałe w kierunku prognozowanych niższych poziomów ze względu na nadpodaż, ta stabilizacja cen paliw na stacjach może się utrzymać lub choćby przekształcić w powolny trend spadkowy. Jednak każde niespodziewane zaostrzenie sytuacji geopolitycznej – choćby wzrost napięć w regionach eksportujących surowiec – wciąż ma potencjał do krótkoterminowych zakłóceń cenowych.

Byłeś sołtysem? KRUS przypomina o comiesięcznym świadczeniu

Dla kierowców i przedsiębiorców opartych na transporcie to sygnał, by śledzić sytuację surowcową, ale jednocześnie nie spodziewać się gwałtownych zmian przy dystrybutorach stacji w Polsce w najbliższych tygodniach.

Idź do oryginalnego materiału