
Deszcz, mokra trawa i maszyny pokazane w pracy dały więcej odpowiedzi niż katalog. Podczas pokazów komunalnych w firmie Agromat, która jest dealerem maszyn Kubota, zarządcy zieleni, firmy usługowe i użytkownicy instytucjonalni mogli sprawdzić sprzęt w warunkach bliskich sezonowej codzienności. Klienci testowali profesjonalne kosiarki Kubota. Najważniejsze okazały się nie tylko moc silnika i szerokość agregatu, ale także jakość koszenia mokrej trawy, skuteczny zbiór, wysyp, zwrotność, hałas oraz komfort operatora. Bo spółdzielnia nie chce po koszeniu telefonów od mieszkańców. Chce równo skoszonego terenu, mniej szkód i maszyny, która poradzi sobie między drzewami, chodnikami, autami i małą architekturą.
Kluczowe informacje z pokazów
| Mokra trawa | Deszcz sprawdził jakość koszenia, zbiór pokosu i działanie wysypu w warunkach bliższych realnej pracy. |
| Praca na osiedlu | Największe znaczenie miały zwrotność, niski hałas, precyzja manewrowania i ograniczenie szkód. |
| Zero Turn | Maszyny tego typu odpowiadają na potrzebę pracy między drzewami, chodnikami, autami i małą architekturą. |
| Kosiarka z koszem | To rozwiązanie dla parków, boisk i dużych terenów, gdzie liczy się nie tylko cięcie, ale też odbiór trawy. |
| Ciągnik komunalny | Ciągniki rozszerzają sezon pracy o transport, zamiatanie, akcję zima i współpracę z osprzętem. |
| Skrzynia HST | Hydrostat ułatwia manewrowanie, ogranicza zmęczenie operatora i poprawia kontrolę przy zmiennym tempie. |
Najkrócej: w koszeniu komunalnym nie wygrywa sama moc. Decyduje zestaw: agregat, trakcja, kosz, wysyp, skrzynia, widoczność i operator, który po kilku godzinach przez cały czas pracuje precyzyjnie.
Mokra trawa sprawdza sprzęt lepiej niż katalog
Pokazy w Agromacie odbyły się w deszczu, dlatego profesjonalne kosiarki Kubota nie pracowały w idealnych warunkach ekspozycyjnych. To ważne, ponieważ sezon utrzymania zieleni rzadko daje operatorom komfort suchej, równej murawy. Mokra trawa obciąża agregat, szybciej zapycha kanały i wymaga sprawnego zbierania. W rezultacie taki pokaz mówi więcej o maszynie niż przejazd po suchym placu.
W praktyce liczyły się trzy rzeczy: równe cięcie, skuteczny zbiór i bezproblemowy wysyp. o ile operator co kilka minut czyści kanał albo poprawia niedokoszone pasy, traci czas, paliwo i rytm pracy. Natomiast maszyna, która utrzymuje tempo po deszczu, pozwala ekipie dokończyć zlecenie bez przesuwania harmonogramu.

Mokra trawa i deszcz gwałtownie weryfikują sprzęt komunalny. Podczas pokazów w Agromacie kosiarki Kubota pracowały w warunkach zbliżonych do codziennego sezonu utrzymania zieleni.
fot. Daniel Biernat
Ten punkt szczególnie wzmacnia seria FC3. Kubota FC3-261 ma 3-cylindrowy silnik Kubota 1123 cmł Stage V, moc 25 KM, przekładnię 4WD HST z hydrostatyczną kontrolą trakcji, centralny system zbierania trawy z turbiną ssącą oraz kosz o pojemności 800 litrów. Producent wskazuje także, iż system HTC zapewnia stałą trakcję na czterech kołach podczas skręcania i pomaga ograniczać uszkodzenia darni.
Na osiedlu liczy się mniej skarg po koszeniu
Koszenie osiedla to nie tylko trawa. Operator omija ławki, chodniki, drzewa, place zabaw, zaparkowane auta i krawężniki. Dlatego sprzęt musi być zwrotny, przewidywalny i możliwie mało uciążliwy akustycznie. Właśnie tu dobrze widać sens zdania: spółdzielnia nie kupuje „kosiarki”, tylko spokój na osiedlu.
Krzysztof Witkowski ze Spółdzielni Mieszkaniowej Piekary w Legnicy mówił, iż spółdzielnia obsługuje osiedle liczące około 20 tys. mieszkańców i około 14 ha trawy. Podkreślał, iż sprzęt ma pozwalać na wjazd w małe przestrzenie, ograniczać ryzyko szkód i ułatwiać obsługę operatorowi.
Po jeździe testowej Witkowski zwracał uwagę na Kubotę Z1. Wskazywał na bardzo dobrą zwrotność, spokojną pracę silnika, akceptowalny poziom hałasu na osiedlu i dopasowanie maszyny do potrzeb spółdzielni.
Kubota Z1-421 ma zerowy promień skrętu, silnik benzynowy Kawasaki 726 cmł o mocy 19 KM, hydrostatyczną przekładnię HST i 42-calowy agregat z wyrzutem bocznym. Producent podkreśla także możliwość obrotu o 360 stopni i precyzyjne manewrowanie w ciasnych przestrzeniach, dlatego ten typ maszyny dobrze pasuje do terenów z dużą liczbą przeszkód.
Duża powierzchnia wymaga kosza, trakcji i tempa
Na boiskach, w parkach i na rozległych terenach rekreacyjnych problem wygląda inaczej. Tam nie wystarczy zwrotność. Liczy się tempo pracy, pojemność kosza, stabilna trakcja i szybkie opróżnianie. Dlatego kosiarki z przednim agregatem i koszem odpowiadają na potrzeby użytkowników, którzy muszą skosić duży teren bez ciągłych przestojów.
Damian Frączek, specjalista maszyn komunalnych w firmie Agromat, wskazywał, iż oferta Kuboty obejmuje szeroki zakres maszyn dla firm komunalnych: od kosiarek Zero Turn, przez kosiarki z koszami, po modele z przednimi agregatami i napędem na cztery koła.
W praktyce oznacza to wybór maszyny pod zadanie. Zero Turn pomaga w manewrach. Profesjonalne kosiarki Kubota z koszem rozwiązują natomiast problem odbioru pokosu. Natomiast napęd 4WD HST i turbinowy system zbierania mają znaczenie wtedy, gdy operator pracuje na wilgotnym albo nierównym terenie. Co więcej, kosz 800 l w FC3-261 ogranicza liczbę przerw, a obsługa z fotela operatora poprawia tempo pracy.
Ciągnik komunalny wydłuża sezon pracy
Koszenie traw trwa kilka miesięcy, ale park maszynowy powinien pracować dłużej. Dlatego firmy komunalne, spółdzielnie i zarządcy terenów coraz częściej patrzą na ciągnik jako narzędzie całoroczne. Taka maszyna może pracować z osprzętem, wspierać transport, zamiatanie, utrzymanie zieleni i akcję zima.
Damian Frączek podkreślał, iż ciągniki Kubota występują ze skrzyniami mechanicznymi i hydrostatycznymi, dlatego użytkownik może dobrać moc, wyposażenie i sposób prowadzenia do realnej pracy operatora.

Goście pokazów w Agromacie mogli zobaczyć w praktyce, jak ciągniki komunalne Kubota serii EK1, BX, B2, LX i L radzą sobie podczas pracy z osprzętem, manewrowania i codziennych zadań związanych z utrzymaniem zieleni.
fot. Daniel Biernat
Seria EK1 odpowiada na potrzeby użytkowników, którzy szukają prostego ciągnika do lekkich prac. Kubota opisuje EK1 jako maszynę do koszenia trawy, pielęgnacji terenów zielonych i zadań komunalnych. W ofercie znajdują się wersje EK1-221, EK1-261 oraz EK1-261 HST; producent podaje moc 22 lub 25 KM, skrzynię mechaniczną 9+3 albo HST oraz silnik wysokoprężny spełniający normę Stage V.
Skrzynia biegów zmienia dzień operatora
W pracy komunalnej skrzynia biegów nie jest detalem technicznym. To element, który wpływa na poziom zmęczenia operatora, płynność manewrów i tempo koszenia. Na dużym, prostym terenie mechaniczna skrzynia oferuje prostotę obsługi i pełną kontrolę maszyny. Natomiast tam, gdzie operator często cofa, zawraca i omija przeszkody, hydrostatyczna przekładnia HST ułatwia pracę.
| Skrzynia mechaniczna | proste, powtarzalne prace | kontrola, prostota i przewidywalna obsługa |
| Skrzynia hydrostatyczna HST | częste manewry i zmienne tempo | płynna jazda i mniejsze zmęczenie |
| Napęd 4×4 | mokra trawa, skarpy, nierówności | lepsza trakcja i stabilność |
| Przedni agregat | parki, boiska, duże powierzchnie | lepsza widoczność toru koszenia |
| Duży kosz | koszenie z odbiorem trawy | mniej przestojów i sprawniejsze opróżnianie |
| Zero Turn | osiedla i ciasne tereny | szybkie i precyzyjne manewry przy przeszkodach |
Dobór maszyny zaczyna się od terenu
Agromat nie pokazał jednej maszyny „do wszystkiego”. Pokazał raczej logikę wyboru. Innej maszyny potrzebuje użytkownik indywidualny, innej spółdzielnia, innej firma komunalna, a jeszcze innej operator pracujący przez cały rok z osprzętem.
| Użytkownik indywidualny | GR, G, Z1 | prosta obsługa i sprawne koszenie mniejszych terenów |
| Spółdzielnia mieszkaniowa | Z1 | zwrotność, niższa uciążliwość i mniej szkód |
| Firma komunalna | Seria FC | wydajność, kosz, wysyp i praca na dużych powierzchniach |
| Użytkownik całoroczny | EK1, B2, BX | osprzęt, transport, koszenie i lekkie prace komunalne |
| Profesjonalny operator | LX, L1, L2 | większa moc, kabina, osprzęt i praca usługowa |
Ekspert w dziedzinie maszyn komunalnych, Adrian Wojcieszak, Regional Sales Manager w Kubota, podkreślał, iż oferta obejmuje zarówno kosiarki do zastosowań prywatnych, jak i maszyny profesjonalne. Wskazywał serie GR, G, F, FC oraz maszyny Zero Turn, a także traktory komunalne do prostych i bardziej zaawansowanych prac.
Profesjonalne kosiarki Kubota. Finansowanie też wpływa na gotowość sezonu
Decyzja o zakupie maszyny nie kończy się na technice. Dla spółdzielni, firm usługowych i użytkowników instytucjonalnych liczą się także rata, leasing, gwarancja, serwis i przewidywalność kosztów. Dlatego rozmowa o finansowaniu jest częścią przygotowania do sezonu. Ekspert, wskazywał, iż marka oferuje finansowanie fabryczne, warianty zeroprocentowe, leasing oraz finansowanie standardowe, w którym klient dobiera wysokość raty, okres finansowania i wpłatę.
To ważne, ponieważ sezon nie czeka na idealny moment inwestycyjny. o ile maszyna ma pracować od wiosny do jesieni, zakup trzeba dopasować do budżetu, planu zleceń i obciążenia serwisu.
Checklista przed zakupem maszyny
Co sprawdzić przed zakupem kosiarki komunalnej lub ciągnika komunalnego używanego do koszenia trawy?
Przede wszystkim należy zweryfikować czy wybrana kosiarka komunalna lub ciągnik:
- radzi sobie z mokrą trawą i cięższym pokosem,
- zbiera trawę bez częstego zapychania kanałów,
- opróżnia kosz gwałtownie i bez przestojów,
- zapewnia operatorowi dobrą widoczność toru koszenia,
- pozwala bezpiecznie manewrować między drzewami, autami i chodnikami,
- ogranicza hałas podczas pracy blisko mieszkańców,
- utrzymuje trakcję na nierównym albo wilgotnym terenie,
- ma skrzynię biegów dopasowaną do stylu pracy operatora,
- współpracuje z osprzętem poza sezonem koszenia,
- ma dostępne finansowanie, serwis i korzystne warunki gwarancyjne.
Pokazy odpowiedziały na realne pytania
Wydarzenie w Agromacie zainteresowało przedstawicieli branży, ponieważ pokazało maszyny w warunkach, które przypominają codzienną pracę. Deszcz, mokra trawa i jazdy testowe dały odpowiedzi na pytania ważniejsze niż same dane katalogowe.
Najważniejsze pytanie nie brzmi dziś: ile koni ma maszyna? Brzmi inaczej: czy skosi mokrą trawę, zbierze pokos, opróżni kosz bez problemu, ominie przeszkody, nie zniszczy terenu i nie wywoła skarg mieszkańców?
Dlatego spółdzielnie nie kupują „kosiarki”. Kupują spokój na osiedlu. A firmy komunalne kupują tempo pracy, przewidywalność sezonu i maszynę, która rozwiązuje problem, zanim zadzwoni pierwszy mieszkaniec.

1 godzina temu













