Złoto, srebro i miedź rozpoczęły Chiński Nowy Rok pod presją, podczas gdy większość rynków azjatyckich – a przede wszystkim chiński – była zamknięta. Stonowane warunki handlowe wzmocniły wahania cen, podkreślając jednocześnie, jak bardzo ostatni ich wzrost był uzależniony od udziału inwestorów z rynków azjatyckich. Paraboliczny rajd ze stycznia, napędzany silnym popytem regionalnym i napływami inwestorów, został zastąpiony równie historyczną korektą. Przy tymczasowej nieobecności krańcowego nabywcy metale mają dziś trudność z odzyskaniem impetu.
W pigułce:
- Złoto, srebro i miedź rozpoczęły tydzień Księżycowego Nowego Roku pod presją, przy czym większość rynków azjatyckich – a przede wszystkim chiński – była zamknięta, co podkreśla, jak bardzo ostatnie odbicie zależało od udziału inwestorów z Azji.
- Słabość dolara w ostatnich miesiącach wspierała aktywa twarde, ale pozycjonowanie stało się coraz bardziej jednostronne. Ostatnie badania pokazują, iż zarządzający funduszami mają najbardziej niedźwiedzie nastawienie do dolara od dekady.
- Złoto znalazło dotychczas wsparcie w pobliżu poziomu 4 860 USD, co podkreśla odporność tego metalu pomimo niskiej płynności, ale także słabnącą dynamikę po ekstremalnej zmienności obserwowanej w ostatnich tygodniach.
- W przypadku srebra ostatnie odbicie przyniosło dwa niższe szczyty, co sygnalizuje słabnące przekonanie nabywców. Miedź może borykać się z trudnościami, dopóki zapasy nie przestaną rosnąć i nie pojawi się ponownie fizyczny niedobór.
Jednocześnie popyt na bezpieczne aktywa był wyraźnie mniejszy niż zwykle. Napięcia na Bliskim Wschodzie nie spowodowały trwałego wzrostu popytu, a niższe rentowności japońskich obligacji skarbowych – odzwierciedlające zmniejszone oczekiwania dotyczące dalszych podwyżek stóp procentowych – miały negatywny wpływ na ceny metali szlachetnych w handlu azjatyckim. Dynamika walutowa również pozostaje kluczowa: ogólnie silny dolar w warunkach niskiego obrotu spowodował dodatkową presję, podczas gdy dane dotyczące pozycjonowania inwestorów sugerują, iż dolar może niedługo odbić – ale w drugą stronę, czyli się osłabić.
Pozycjonowanie dolara zwiększa ryzyko w obu kierunkach
Dynamika walut również pozostaje kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny metali. Osłabienie dolara w ostatnich miesiącach wspierało aktywa twarde, ale pozycjonowanie stało się bardziej jednostronne. Najnowsze badanie nastrojów na rynku walutowym przeprowadzone przez Bank of America pokazuje, iż zarządzający funduszami mają najbardziej pesymistyczne nastawienie do dolara od dekady. Taki konsensus nie tylko nie gwarantuje odwrócenia trendu, ale zwiększa ryzyko odbicia w przeciwnym kierunku.
Warto zauważyć, iż poza parą USDJPY dolar ma trudności z kontynuowaniem spadków. jeżeli kurs EURUSD spadnie poniżej 1,18, a kurs GBPUSD poniżej 1,35, część inwestorów może zacząć zamykać krótkie pozycje na dolarze. Taki ruch mógłby chwilowo wzmocnić dolara i dodatkowo zwiększyć presję na rynku.
Dlaczego optymistyczne prognozy dla złota pozostają niezmienne?
Pomimo krótkotrwałej słabości, czynniki strukturalne wspierające złoto pozostają niezmienne. Trwająca dywersyfikacja rezerw banków centralnych przez cały czas stanowi podstawę strukturalnego popytu, a rosnące deficyty budżetowe i wysoki poziom długu publicznego wzmacniają rolę złota jako środka przechowywania wartości w obliczu obaw o dewaluację walut. Jednocześnie trwająca fragmentacja geopolityczna podtrzymuje długoterminowy popyt, choćby jeżeli nie znajduje to natychmiastowego odzwierciedlenia w cenach. Z kolei dalsza dywersyfikacja portfeli z dala od aktywów opartych na dolarze wspiera alokacje strategiczne. Wszystkie te czynniki sugerują, iż chociaż po parabolicznym wzroście korekty są nieuniknione, ogólny trend wzrostowy pozostaje nienaruszony.
Złoto znalazło dotychczas wsparcie w pobliżu poziomu 4 860 USD, a kolejny poziom techniczny pojawia się w okolicach 4 670 USD. Odporność złota pomimo niskiej płynności sugeruje, iż popyt pozostaje nienaruszony, ale dynamika wyraźnie osłabła po ekstremalnej zmienności obserwowanej w ostatnich tygodniach.
Srebro: sprzyjające czynniki fundamentalne, krótkoterminowe trudności
Długoterminowe czynniki fundamentalne dla srebra pozostają sprzyjające, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego podwójną rolę w popycie monetarnym i rosnące wykorzystanie w fotowoltaice. Na rok 2026 Silver Institute prognozuje szósty z rzędu roczny deficyt strukturalny na poziomie około 67 mln uncji, co stanowi spadek w porównaniu z 95 mln w 2025 r. Chociaż całkowita podaż rośnie do najwyższego poziomu od dziesięciu lat, przez cały czas jest niewystarczająca, aby w pełni zaspokoić obecny gwałtowny wzrost popytu inwestycyjnego.
W perspektywie długoterminowej równowaga między podażą a popytem może ulec zmianie. Podwyższone ceny mogą ograniczyć konsumpcję przemysłową i jubilerską, a rosnąca podaż złomu – przy wolumenach recyklingu osiągających najwyższy poziom od ponad dekady – może stopniowo złagodzić napięcia na rynku. Wpływ tych potencjalnie stabilizujących ceny zmian będzie widoczny dopiero w nadchodzących miesiącach. Do tego czasu napięta sytuacja podażowa będzie prawdopodobnie przez cały czas przyciągać do srebra inwestorów poszukujących dodatkowych zysków.
Z perspektywy technicznej ostatnie odbicie przyniosło dwa niższe szczyty, co sugeruje słabnące przekonanie kupujących. Po osiągnięciu ponadprzeciętnych wyników w fazie wzrostu, srebro poniosło największe straty w wyniku korekty i przez cały czas boryka się z szokiem zmienności. Ponieważ aktywność gospodarcza w Chinach jest chwilowo wstrzymana, a sygnały dotyczące popytu przemysłowego są niejednoznaczne, metal ten może wymagać okresu konsolidacji, zanim nastąpi trwalsze ożywienie, choćby jeżeli ogólny bilans podaży i popytu pozostanie napięty.
Miedź: długoterminowa narracja o niedoborze spotyka się z krótkoterminową nadwyżką podaży
Miedź również odnotowała znaczną korektę, a kontrakty na miedź wysokiej jakości spadły poniżej 5,80 USD za funt po osiągnięciu w zeszłym miesiącu rekordowego poziomu 6,58 USD. Spadek ten wynika przede wszystkim z likwidacji długich pozycji w związku z utrzymującym się wzrostem zapasów monitorowanych przez giełdy, które w tej chwili – po raz pierwszy od 2003 roku – przekroczyły milion ton.
Ten gwałtowny wzrost widocznych zapasów podkreśla rozbieżność między długoterminową narracją o hossie na rynku miedzi a aktualną sytuacją podażową. Aktywność na rynku zwykle spada przed Chińskim Nowym Rokiem, a następnie przyspiesza na początku marca. W tym roku jednak rynek wkracza w okres poświąteczny z dużą podażą, co sugeruje, iż ceny mogą pozostawać pod presją do czasu wyraźnej poprawy popytu. W związku z tym uwaga rynku skupia się na aktywności Chin po świętach. Zapasy często osiągają szczyt przed ustabilizowaniem się cen, co sprawia, iż trendy w zakresie zapasów będą kluczowym sygnałem, na który należy zwrócić uwagę w nadchodzących tygodniach.
Perspektywy strukturalne dla miedzi pozostają wspierane przez globalną transformację energetyczną i trendy w zakresie elektryfikacji. Rozbudowa sieci energetycznych, infrastruktury energii odnawialnej, pojazdów elektrycznych i zapotrzebowania na energię w centrach danych przez cały czas stanowi podstawę długoterminowego wzrostu konsumpcji. Jednak surowce różnią się od akcji: ceny reagują na aktualną równowagę podaży i popytu, a nie na przyszłe prognozy. Dopóki zapasy nie przestaną rosnąć i nie pojawi się ponownie fizyczny niedobór, wzrosty mogą mieć trudności z uzyskaniem rozpędu.
Perspektywy: oczekiwanie na powrót płynności i popytu
Przerwa związana z Chińskim Nowym Rokiem pokazała, jak bardzo ostatni wzrost cen był uzależniony od udziału inwestorów z rynków azjatyckich. W najbliższym czasie metale mogą pozostać wrażliwe na zmiany kursów walut i warunki płynności. Duża liczba transakcji krótkiej sprzedaży dolara stanowi dodatkowy czynnik ryzyka, który może generować zmienność.
W perspektywie średnioterminowej strukturalne przesłanki do wzrostu cen złota i miedzi pozostają niezmienione, wspierane przez dynamikę makroekonomiczną, geopolityczną i transformację energetyczną. Perspektywy dla srebra pozostają konstruktywne, ale po ostatnich wahaniach są mniej przekonujące z taktycznego punktu widzenia.
W związku z planowanym ponownym otwarciem chińskich rynków w najbliższych tygodniach powrót popytu spekulacyjnego, a także popytu fizycznego i aktywności przemysłowej będzie miał najważniejsze znaczenie dla określenia, czy obecna faza konsolidacji przekształci się w ponowny wzrost, czy też w głębszą korektę mającą na celu przyciągnięcie nowych nabywców.
– Ostatnie osłabienie cen metali w okresie Chińskiego Nowego Roku pokazuje, jak silnie rynek surowców zależy od popytu z Azji, zwłaszcza z Chin, co potęguje wahania cen przy ograniczonej płynności. Złoto utrzymuje najważniejsze poziomy wsparcia w okolicach 4 860 USD za uncję mimo presji, podczas gdy srebro i miedź wyraźnie reagują na rosnące zapasy i słabszą aktywność fizycznego rynku, sygnalizując trudniejsze otoczenie na najbliższy okres. Równocześnie skrajnie jednokierunkowe pozycjonowanie na dolarze zwiększa ryzyko jego korekcyjnego odbicia, co może bezpośrednio wpływać na wyceny surowców. W tak zmiennym środowisku najważniejsze staje się oparcie strategii na szerokiej ekspozycji sektorowej, ponieważ różne grupy surowców reagują odmiennie na czynniki popytowe, podażowe i geopolityczne. Dlatego dywersyfikacja portfela nie tylko pomaga ograniczać zmienność, ale również pozwala wykorzystywać momenty, w których wybrane segmenty – jak metale szlachetne czy energia – wykazują większą siłę względem innych – mówi Aleksander Mrózek, Manager ds. relacji z kluczowymi klientami regionu CEE w Saxo Banku.
O Autorze
Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank. Dołączył do grupy Saxo Bank w 2008 r.. Koncentruje się na dostarczaniu strategii i analiz globalnych rynków towarowych określonych przez fundamenty, nastroje rynkowe i rozwój techniczny. Hansen jest autorem cotygodniowej aktualizacji sytuacji na rynku towarów, a także zapewnia klientom opinie dotyczące handlu towarami pod marką #SaxoStrats. Regularnie współpracuje zarówno z mediami telewizyjnymi, jak i drukowanymi, w tym z CNBC, Bloomberg, Reuters, Wall Street Journal, Financial Times i Telegraph.

2 godzin temu








