Spring Statement Reeves: prognozy OBR mogą się zdezaktualizować, zanim wyschnie atrament

4 godzin temu

Kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii Rachel Reeves wygłasza dziś (3 marca 2026 r.) wiosenne oświadczenie budżetowe w Izbie Gmin. Towarzyszące mu prognozy Office for Budget Responsibility miały przynieść względnie dobre wieści – niższa inflacja, stabilne finanse publiczne, utrzymany bufor fiskalny. Tyle iż gwałtowny skok cen ropy i gazu, wywołany wojną USA i Izraela z Iranem, sprawia, iż liczby te mogą być nieaktualne w momencie publikacji. Rynki już wyciągają własne wnioski: funt na minimach roku, gilty pod presją, a szanse na obniżkę stóp przez Bank of England w marcu spadły z 80 do poniżej 30 procent.

Gdy Rachel Reeves przygotowywała się do dzisiejszego wystąpienia, mogła z pewnym optymizmem spoglądać na bilans budżetowy. Wielka Brytania odnotowała w styczniu rekordową nadwyżkę budżetową, a wpływy podatkowe systematycznie przekraczały oczekiwania HMRC. Według szacunków Morgan Stanley tzw. headroom (bufor bezpieczeństwa wobec reguł fiskalnych kanclerz) miał się utrzymać w okolicach 20 mld funtów, tylko nieznacznie poniżej poziomu 21,7 mld funtów prognozowanego przy jesiennym budżecie w listopadzie 2025 r. Barclays wskazywał, iż publiczne zadłużenie bieżącego roku fiskalnego mogło zostać zrewidowane w dół o ok. 8 mld funtów.

Rząd konsekwentnie tonował oczekiwania wobec Spring Statement. W odróżnieniu od jesiennego budżetu, wiosenne oświadczenie nie przewiduje zmian polityki fiskalnej – chyba iż okoliczności wymuszą reakcję. Sanjay Raja, główny ekonomista Deutsche Bank ds. Wielkiej Brytanii, ujął to zwięźle: „Nie spodziewamy się żadnych fajerwerków.” Sam OBR po raz pierwszy nie przedstawi formalnej oceny spełnienia reguł fiskalnych, zastrzegając, iż takie rozliczenie będzie dokonywane wyłącznie jesienią.

OBR: słabszy wzrost, wyższe bezrobocie, ale niższa inflacja

Zgodnie z przeciekami i analizami niezależnych ekonomistów, nowe prognozy OBR przynoszą korekty w kilku kluczowych obszarach. Prognoza wzrostu PKB Wielkiej Brytanii na 2026 rok zostanie obniżona z dotychczasowych 1,4 proc. – analitycy Barclays wskazywali na poziom bliższy 1,1-1,2 proc., co odzwierciedla rozczarowujące dane za IV kwartał 2025 r. (wzrost zaledwie 0,1 proc. kw/kw). Szczytowa stopa bezrobocia może zostać podniesiona do 5,2 proc., przy czym szczególny niepokój budzi sytuacja młodych – bezrobocie w grupie wiekowej do 25 lat osiągnęło 16,1 proc., najwyższy poziom od dekady. Inflacja, paradoksalnie, miała być jasnym punktem prognozy. Przed weekendowym eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie dane wskazywały na systematyczny spadek CPI w kierunku celu 2 proc., co uzasadniało oczekiwania na dalsze obniżki stóp procentowych.

Problem polega na tym, iż prognozy OBR nie uwzględniają wydarzeń z ostatnich 72 godzin, tj. ataku USA i Izraela na Iran, zamknięcia produkcji LNG przez QatarEnergy, uderzenia irańskich dronów w saudyjską rafinerię Ras Tanura ani groźby Teheranu, by zamknąć Cieśninę Ormuz. Jak ujęła to BBC: prognozy „nie wezmą pod uwagę potencjalnego wpływu skoku cen ropy wywołanego atakami na Iran.”

Rynki piszą własny scenariusz

Podczas gdy OBR zamykał kalkulacje na danych sprzed konfliktu, rynki finansowe błyskawicznie wyceniły nową rzeczywistość. Rentowność 10-letnich brytyjskich obligacji skarbowych (giltów) skoczyła we wtorek rano o 11 pkt bazowych do ok. 4,4 proc. – najwyższego poziomu od tygodni. Jeszcze w piątek wynosiła nieco ponad 4,2 proc. Dwuletnie gilty zanotowały wzrost rentowności o 13,5 pkt baz. Neil Wilson, strateg inwestycyjny Saxo UK, wskazał na najważniejsze ryzyko: „Wzrost rentowności eroduje headroom, ponieważ rosnące oczekiwania inflacyjne odsuwają harmonogram obniżek stóp przez Bank of England.”

Funt brytyjski spadł do najniższego poziomu od niemal trzech miesięcy – 1,33 USD, tracąc ok. 0,8 proc. w sesji porannej. FTSE 100 zanurkował o ponad 2 proc., schodząc do 10 564 pkt i zmierzając w kierunku najgorszego dnia od 11 miesięcy – od szoku taryfowego „Liberation Day” z kwietnia 2025 r. Na indeksie zyskiwały jedynie spółki energetyczne BP i Shell.

Najbardziej wymowna jest jednak zmiana oczekiwań dotyczących stóp procentowych. Jeszcze w ubiegłym tygodniu rynki pieniężne dawały 80 proc. szans na obniżkę stóp przez Bank of England na posiedzeniu 19 marca. We wtorek rano prawdopodobieństwo to spadło do 29 proc. W ujęciu rocznym rynek wycenia teraz zaledwie jedną obniżkę stóp BoE do końca 2026 r. – wobec dwóch oczekiwanych jeszcze tydzień temu. Analogiczny zwrot nastąpił w USA: rynek swap wycenia w tej chwili mniej niż dwie obniżki stóp Fed w tym roku (46 pkt baz.), w porównaniu z 61 pkt baz. na koniec ubiegłego tygodnia.

Widmo kryzysu energetycznego

Ceny surowców energetycznych nadały wtorek nowy impuls strachom inflacyjnym. Ropa Brent przekroczyła 80 USD za baryłkę, zyskując kolejne 3,2 proc. po poniedziałkowym rajdzie o 7,2 proc. – największym jednodniowym wzroście od marca 2022 r. Brytyjski kontrakt terminowy na gaz (month-ahead) wystrzelił o 30 proc. do 148 pensów za therm, osiągając trzyletnie maksimum i niemal podwajając cenę sprzed tygodnia. Europejski benchmark TTF zyskał ponad 50 proc. w ciągu dwóch sesji.

Szacunki analityków wskazują, iż przy utrzymaniu się obecnych poziomów cen ropa doda ok. 0,2 pkt proc. do brytyjskiej inflacji CPI poprzez wyższe ceny paliw, a 40-proc. skok cen gazu – dalsze 0,7 pkt proc. przez wyższe rachunki za energię. Gdyby ropa sięgnęła 100 USD/bbl, globalna inflacja mogłaby wzrosnąć o 0,7 pkt proc. Obecną sytuację można porównać do szoku energetycznego po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r.

Polityczne konsekwencje: Reeves w potrzasku

Dla kanclerz Reeves sytuacja jest politycznie toksyczna. Dwa filary, na których budowała narrację sukcesu – spadająca inflacja i obniżki stóp procentowych – znalazły się pod bezpośrednim zagrożeniem.

Mujtaba Rahman skomentował to bez ogródek: „Właśnie gdy Reeves myśli, iż gospodarka staje na bardziej równych nogach, rząd konfrontuje się z kryzysem całkowicie poza jego kontrolą, który tworzy kolejny ogromny wiatr w twarz.”

Reeves planuje przemawiać o „stabilności finansów publicznych, inwestycjach w infrastrukturę i reformie gospodarki.” Nie zamierza ogłaszać nowych programów podatkowych ani wydatkowych, choć opozycja już wywiera presję. Liberalni Demokraci zażądali anulowania planowanej na wrzesień podwyżki akcyzy paliwowej. Resolution Foundation wezwała do wyjątkowego działania na rzecz młodych bezrobotnych, domagając się rozszerzenia gwarancji zatrudnienia. Partia Pracy, sondażowo osłabiona przed majowymi wyborami samorządowymi, nie może sobie pozwolić na gesty, które obciążyłyby budżet – ale nie może też ignorować rosnących kosztów życia.

Krótkoterminowa ulga, długoterminowe znaki zapytania

MFW wydał we wtorek rano oświadczenie, w którym poinformował, iż „uważnie monitoruje sytuację” i przedstawi kompleksową ocenę ekonomiczną dopiero w kwietniowym World Economic Outlook. Philip Lane, główny ekonomista EBC, ostrzegł w wywiadzie dla Financial Times, iż przedłużający się konflikt może wywołać „istotny skok inflacji”, którego skala będzie zależała od „zasięgu i czasu trwania konfliktu.”

Dla inwestorów operujących na rynku brytyjskim Spring Statement paradoksalnie stał się informacją drugorzędną, nie ze względu na swoją treść, ale dlatego, iż geopolityka zdominowała wycenę ryzyka. Headroom rzędu 20 mld funtów wygląda komfortowo, ale, jak przypomniał Neil Mehta z RBC, „w perspektywie roku lub dwóch nadejdzie moment, w którym coś będzie musiało się zmienić”, zwłaszcza wobec zobowiązania do podniesienia wydatków obronnych do 3 proc. PKB i narastającej presji na wydatki socjalne.

Gilty mogą chwilowo zyskać, jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie gwałtownie wygaśnie, ale jeżeli Cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana, a ceny energii nie cofną się, wiosenne prognozy OBR staną się reliktami minionej epoki szybciej, niż zdążą wyschnąć na papierze.

Źródła: BBC News, Sky News, CNBC

Idź do oryginalnego materiału