Małżeństwo z Mazur sprzedało mieszkanie i kupiło kolejne po przeprowadzce związanej z pracą. Choć transakcja nie przyniosła im zysku, urząd skarbowy domaga się dziś 100 tys. zł, bo do fiskusa nie trafiło wymagane w tamtym czasie oświadczenie. Podobne spory dotknęły tysiące właścicieli nieruchomości w całej Polsce.