Cena srebra (XAG/USD) kontynuuje spadki, schodząc w poniedziałek w okolice 66,50 USD za uncję – najniższego poziomu od ponad dwóch miesięcy. Biały metal traci na wartości pod naporem rosnących rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, które są napędzane przez zaskakująco mocne dane z rynku pracy oraz utrzymującą się wysoką presję inflacyjną.
W trakcie końcowej części poniedziałkowej sesji azjatyckiej srebro przeceniło się o blisko 2%. Bezpośrednią przyczyną wyprzedaży jest gwałtowne przesunięcie oczekiwań co do polityki Rezerwy Federalnej (Fed) w stronę bardziej jastrzębią. Inwestorzy coraz mocniej wyceniają scenariusz, w którym amerykański bank centralny zdecyduje się w tym roku na podwyżkę stóp procentowych – a nie na ich obniżki, jak zakładano jeszcze kilka tygodni temu.
Mocny rynek pracy zmienia układ sił
Bezpośrednią przyczyną zmiany nastrojów był piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Według danych Biura Statystyki Pracy (BLS) liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (Nonfarm Payrolls, NFP) wzrosła w maju o 172 tysiące, znacząco przebijając konsensus rynkowy zakładający zaledwie 85 tysięcy. Co więcej, odczyt za kwiecień został zrewidowany w górę do 179 tysięcy z wcześniej raportowanych 115 tysięcy. Stopa bezrobocia pozostała stabilna na poziomie 4,3%.
Dane okazały się więc dwukrotnie lepsze od prognoz, co rynek odczytał jako sygnał, iż amerykańska gospodarka pozostaje rozgrzana, a Fed ma mniej powodów do łagodzenia polityki pieniężnej. Reakcja kontraktów terminowych była natychmiastowa. Według CME FedWatch prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki stóp w tym roku wzrosło do 73,8% wobec zaledwie 45,2% tydzień wcześniej. Na rynkach prognostycznych skok był jeszcze wyraźniejszy – szanse na podwyżkę w 2026 roku podniosły się w ciągu tygodnia z około 25% do ponad 50%. Stopa funduszy federalnych utrzymuje się w tej chwili w przedziale 3,50–3,75%.
Mechanizm przełożenia na srebro jest klarowny. Metal nie generuje odsetek ani dywidendy, więc gdy rosną rentowności aktywów oprocentowanych – takich jak obligacje skarbowe – atrakcyjność aktywów bezdochodowych maleje. Wzrost kosztu alternatywnego trzymania srebra zniechęca część kapitału do utrzymywania pozycji w metalu.
Rentowności i inflacja na pierwszym planie
Presję na srebro wzmacnia zachowanie rynku długu. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych USA znalazła się w okolicach 4,57%, w pobliżu dwutygodniowego maksimum. Wzrost rentowności to pochodna nie tylko mocnych danych z rynku pracy, ale także utrzymującej się wysokiej inflacji, podsycanej przez podwyższone ceny energii.
Tło geopolityczne pozostaje napięte. Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie – wymiana ataków między Izraelem a Iranem oraz szerszy kryzys paliwowy związany z wojną w regionie – utrzymuje ceny ropy naftowej na podwyższonych poziomach i podsyca obawy o dalsze przyspieszenie inflacji w Stanach Zjednoczonych. To z kolei wzmacnia argumentację za zacieśnianiem polityki przez Fed.
Kluczowym wydarzeniem najbliższych dni będzie publikacja danych o inflacji konsumenckiej (CPI) za maj, zaplanowana na środę 10 czerwca. Rynek oczekuje przyspieszenia inflacji bazowej rok do roku – odczyt nagłówkowy ma wzrosnąć powyżej kwietniowego poziomu, który wynosił 3,8% r/r. Wyższy od prognoz odczyt mógłby dodatkowo umocnić oczekiwania jastrzębie i pogłębić przecenę metali szlachetnych.
Korekta po rekordach
Obecne spadki należy postrzegać w szerszej perspektywie. Pierwsza połowa 2026 roku była dla srebra wyjątkowo dynamiczna – metal ustanowił historyczne rekordy, a w styczniu jego notowania sięgnęły bezprecedensowych poziomów. Od tamtego szczytu srebro znajduje się jednak w wyraźnym odwrocie, a obecna cena jest o około 40% niższa od styczniowego maksimum. Analogiczną korektę przechodzi złoto, które notowane jest w okolicach 4 315 USD za uncję, tracąc blisko 9% w skali miesiąca. Srebro tradycyjnie podąża za ruchami złota jako aktywo o zbliżonym statusie bezpiecznej przystani, więc słabość żółtego metalu dodatkowo ciąży notowaniom XAG/USD.
Warto przy tym pamiętać, iż średnioterminowe prognozy instytucji finansowych pozostają zróżnicowane. J.P. Morgan wskazywał, iż średnia cena srebra w 2026 roku może sięgnąć około 81 USD za uncję, co odzwierciedla wciąż mocne fundamenty popytowe – zwłaszcza ze strony przemysłu, w tym sektora fotowoltaicznego i elektroniki. Bieżąca przecena ma więc charakter korekty napędzanej czynnikami makroekonomicznymi i geopolitycznymi, a nie załamania popytu strukturalnego.
Analiza techniczna
W ujęciu technicznym obraz pozostaje niedźwiedzi. XAG/USD notowany jest wyraźnie poniżej 20-dniowej wykładniczej średniej kroczącej (EMA), zlokalizowanej na poziomie 74,44 USD, co utrzymuje krótkoterminowe nastawienie po stronie sprzedających. Odbicie ponad tę barierę byłoby pierwszym warunkiem osłabienia presji spadkowej i otwarcia przestrzeni do głębszego odreagowania.
Wskaźnik siły względnej (RSI) osunął się do okolic 33,6, balansując tuż nad strefą wyprzedania. Sygnalizuje to, iż choć presja podażowa wciąż dominuje, dynamika spadków może powoli zwalniać.
Od strony wsparcia uwaga inwestorów kieruje się ku sześciomiesięcznemu minimum w okolicach 61,00 USD. Przełamanie tego poziomu mogłoby otworzyć drogę do dalszych spadków w stronę psychologicznej bariery 60,00 USD.
Co dalej?
W najbliższych dniach kierunek notowań srebra będzie w dużej mierze zależał od środowego odczytu CPI oraz dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wyższa od oczekiwań inflacja oraz utrzymujące się napięcia geopolityczne mogą podtrzymać presję na wzrost rentowności obligacji, a tym samym ciążyć notowaniom białego metalu. Z drugiej strony, ewentualne złagodzenie konfliktu lub zaskakująco niższy odczyt inflacji mogłyby przynieść odreagowanie i sprowadzić kapitał z powrotem na rynek metali szlachetnych.
Źródło: Reuters

3 godzin temu




