Cena srebra kontynuuje spadki – w środę 28 maja 2026 r. metal notowany jest w okolicach 74-75 USD za uncję, tracąc ponad 3% w skali tygodnia. Mimo krótkookresowej słabości Bank of America podtrzymuje prognozę wzrostu do 100 USD w IV kwartale bieżącego roku, zastrzegając jednak, iż taki rajd może mieć charakter przejściowy.
Srebro pozostaje daleko od tegorocznych szczytów – na początku 2026 r. cena wystrzeliła do rekordowych 120 USD za uncję, gdy inwestorzy i sektor przemysłowy rywalizowali o ograniczone zasoby fizycznego metalu. Od tamtej pory rynek oddał znaczną część zysków. Według danych CME Group kontrakty futures na czerwiec i lipiec oscylują w przedziale 75,9-76,2 USD, a wskaźnik gold/silver ratio utrzymuje się w okolicach 59 punktów.
Prognoza BofA: wzrost, ale bez trwałości
Zespół analityków Bank of America w nocie opublikowanej 27 maja wskazuje, iż hossa na złocie oraz napięcia geopolityczne (w tym trwający konflikt z Iranem) mogą ponownie wynieść srebro powyżej bariery 100 USD za uncję. Jednocześnie bank prognozuje powrót ceny w okolice 75 USD już w II kwartale 2027 r.
Kluczowym argumentem za ostrożnością jest pogorszenie fundamentów przemysłowych. BofA szacuje, iż globalny deficyt srebra może skurczyć się w tym roku choćby o 90%, a rynek stanie się podatny na przejście w nadwyżkę podaży przy choćby niewielkiej wyprzedaży ze strony inwestorów.
Fotowoltaika: redukcja zużycia srebra
Sektor paneli słonecznych, który w ostatnich latach napędzał popyt na srebro, wyraźnie hamuje. Według raportu World Silver Survey 2026 opracowanego przez Silver Institute, popyt ze strony producentów PV spadł o 6% w 2025 r. (do 186,6 mln uncji) i ma zmniejszyć się o kolejne 19% w bieżącym roku – do ok. 151 mln uncji. Potwierdzają to dane Silver Institute, który prognozuje spadek łącznego popytu przemysłowego o 2% r/r, do czteroletniego minimum ok. 650 mln uncji.
Przyczyną jest tzw. thrifting – producenci paneli, zmagający się z presją marżową przy rekordowo wysokich cenach surowca, agresywnie redukują zużycie srebra w ogniwach fotowoltaicznych lub wdrażają alternatywne technologie metalizacji (np. pasty miedziane). Pasta srebrna stanowi dziś 10-20% kosztu ogniwa, co przy cenach powyżej 70 USD za uncję staje się coraz trudniejsze do utrzymania.
Co dalej?
Mimo spadku popytu z fotowoltaiki rynek srebra pozostaje strukturalnie deficytowy – szósty rok z rzędu. Silver Institute szacuje tegoroczny niedobór na ok. 46,3 mln uncji (wzrost o 15% r/r wobec 40,3 mln uncji w 2025 r.), choć inne źródła – w tym właśnie BofA – wskazują na możliwość znacznie mniejszego deficytu, jeżeli thrifting przyspieszy bardziej niż zakładano.
Bank of America spodziewa się, iż srebro zacznie w nadchodzących kwartałach zachowywać się bardziej jak metal szlachetny niż przemysłowy – jego cena będzie w większym stopniu zależeć od przepływów kapitałowych, sentymentu inwestorów i polityki monetarnej niż od popytu fabrycznego.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostają negocjacje handlowe między USA, Kanadą i Meksykiem – dwoma kluczowymi dostawcami srebra na rynek amerykański. Groźba ceł lub zakłóceń w łańcuchach dostaw może ponownie wywołać presję podażową i nagły skok cen, podobny do tego z początku roku.
Dane CFTC wskazują jednocześnie na ograniczony apetyt spekulantów do budowania długich pozycji, a aktywa ETF-ów opartych na fizycznym srebrze przez cały czas maleją – co sugeruje, iż rynek czeka na wyraźniejszy impuls kierunkowy.
Źródło: Bank of America, Silver Institute

1 tydzień temu






