Szwajcarski potentat na rynku taborowym zdobył pierwsze zamówienie w Kanadzie – w ramach umowy o wartości 1,95 mld dolarów kanadyjskich dostarczy przewoźnikowi Via Rail Canada 45 lokomotyw hybrydowych. Będą one wykorzystywane do obsługi pociągów pasażerskich. Zasadnicza część produkcji zrealizowana zostanie w Walencji.

Sieć kolejowa Kanady, kraju o podobnej ludności jak Polska, z racji ogromnych odległości charakteryzuje imponująca długość, wynosząca ponad 49 tys. kilometrów. Z drugiej strony łączna długość zelektryfikowanych fragmentów nie przekracza… 130 kilometrów (!), przez co kanadyjska kolej – nie licząc aglomeracyjnych systemów kolejowych – jest całkowicie zdominowana przez tabor trakcyjny z silnikami Diesla. Docelowo zakłada się stopniową elektryfikację linii kolejowych, jednak z racji wspomnianej długości kanadyjskiej sieci będzie to z pewnością bardzo długi proces. Nie oznacza to, iż ograniczenie emisji CO2 nie jest możliwe. Kanadyjski przewoźnik Via Rail Canada zdecydował, iż zakupi w tym celu hybrydowe lokomotyw w sile 45 egzemplarzy. W ramach kontraktu o wartości 1,95 mld dolarów kanadyjskich, czyli ponad 5,2 mld zł, dostarczy je Stadler.
Umowa obejmuje nie tylko dostawę lokomotyw, ale także wsparcie techniczne i zapewnianie części zamiennych przez okres 20 lat. Trzeba podkreślić, iż nie będą to lokomotywy dwutrakcyjne, które zdobywają coraz większą popularność na rynku europejskim. Nie będą mogły być zasilane z sieci trakcyjnej, ale z silnika Diesla i wyprodukowanych przez koncern ABB akumulatorów, których ładowanie będzie możliwe dzięki odzyskiwaniu energii z hamowania. Możemy z przymrużeniem oka powiedzieć, posługując się terminologią motoryzacyjną, iż będą to raczej pojazdy typu mild-hybrid, a nie „hybrydy plug-in”. Czteroosiowe lokomotywy będą wykorzystywane przez Via Rail Canada do prowadzenia pociągów pasażerskich, zarówno dalekobieżnych, jak i regionalnych. Maksymalna prędkość eksploatacyjna wyniesie 160 km/h, zaś moc i siła pociągowa – odpowiednio 4 MW i 350 kN.
Mówimy tu zatem o bardzo wygórowanych parametrach, jak na tabor spalinowy. Dodatkowo dostosowanie do panujących w Kanadzie warunków pogodowych umożliwi eksploatację w temperaturach rzędu -50 stopni Celsjusza, a pojemność akumulatorów umożliwi rozruch w trybie bateryjnym na stacjach kolejowych czy terenach chronionych, jak również możliwość kontynuowania jazdy w przypadku defektu silnika Diesla. Zasadnicza część prac w ramach umowy zrealizowana zostanie w hiszpańskim zakładzie produkcyjnym Stadlera w Walencji, jednak montaż końcowy przewidziano w Kanadzie – w Montrealu, gdzie w ramach inwestycji o wartości 357 mln dolarów kanadyjskich wybudowany zostanie zakład utrzymania taboru. W tym miejscu warto przypomnieć, iż szwajcarski producent zawdzięcza coraz silniejszą pozycję na rynku lokomotyw dzięki przejęciu od niemieckiego koncernu Vossloh jego hiszpańskiej spółki zależnej Vossloh España.

1 godzina temu







