[STANOWSIKO] USTAWA LOTNICZA

3 godzin temu

Senat przekazał Prezydentowi uchwaloną ustawę o handlu emisjami w lotnictwie, wdrażającą znowelizowaną dyrektywę ETS. W czerwcu Komisja Europejska pozwała Polskę i Hiszpanię do Trybunału Sprawiedliwości UE za niewdrożenie do prawa krajowego tych przepisów, co grozi nałożeniem dotkliwych kar finansowych, stąd pośpieszne działania rządu nad ustawą. Są to kolejne kroki w celu narzucenia i bezwzględnego egzekwowania wobec Polaków regulacji związanych z ETS.

Zgodnie z założeniami, nowe rozwiązania mają na celu wyrównanie szans mniejszych i średnich przewoźników lotniczych, w tym polskich, na europejskim rynku. Zmiany potencjalnie likwidują dotychczasowe preferencje dla największych linii lotniczych i będą zachęcać przewoźników do korzystania z bardziej ekologicznych paliw. Zamierza się zlikwidować bezpłatny przydziału uprawnień do emisji dla wszystkich przewoźników, ale wprowadzi się odpowiednik z tytułu korzystania z tzw. kwalifikujących się paliw lotniczych do 2030 r. Projekt dostosowuje polskie prawo do unijnych regulacji wspierających przejście lotnictwa na bardziej zrównoważone źródła energii i śledzenie jego szerokiego wpływu na klimat.

Najistotniejszymi zastrzeżeniami wobec tej inicjatywy jest to, iż wprowadza ona do polskiego prawa skomplikowany i kosztowny system próbujący pogodzić ze sobą ETS oraz CORSIA, czyli dwa główne mechanizmy rynkowe służące ograniczaniu emisji CO₂ w lotnictwie. Zwiększa to obowiązki administracyjne przewoźników, koszty raportowania, kontroli i ewentualnych sankcji, czyli kolejny raz przedsiębiorcy zostają przytłoczenie zbędnymi oraz utrudniającymi ograniczeniami. Zakładane wsparcie dla zrównoważonych paliw lotniczych jest niewystarczające względem kosztów, które należy ponieść w celu ich stosowania, a dodatkowo dostęp do tych paliw jest nierówny, co uprzywilejowuje przewoźników z Europy Zachodniej. W rezultacie, większość kosztów związanych z nowymi regulacjami zostanie przerzucona na zwykłych konsumentów, którzy będą najbardziej poszkodowani.

Warto również zwrócić uwagę na wyjątkowo szybkie prace nad tą ustawą. Polski rząd nie podjął odpowiednich kroków, żeby opracować krajowe przepisy i wdrożyć unijną dyrektywę zgodnie ze sztuką legislacji w przewidzianym terminie. Dopiero agresywne kroki prawne podjęte przez Komisję Europejską zmotywowały koalicję rządową do rozpoczęcia prac nad ustawą, która przeszła przez Sejm w dwa tygodnie. Nie jest to praktyka, którą można zaakceptować czy choćby przymknąć na nią oko. Obowiązkiem większości parlamentarnej jest dbanie o odpowiednie terminy pracy nad ustawami oraz traktowanie procedury legislacyjnej z najwyższym szacunkiem. Tak szybkie procedowanie ustaw naraża państwo na niebezpieczeństwo uchwalania prawa w sposób nieprzejrzysty, niedbały i nieprzemyślany.

Ustawa o handlu emisjami w lotnictwie wprowadza rozwiązania, które w dłuższej perspektywie będą bardzo szkodliwe. Wdrażane regulacje europejskie związane z ETS wpłyną negatywnie zarówno na przedsiębiorstwa lotnicze, jak i na gospodarkę w całości, o czym więcej przeczytać można w raporcie pt. „W poszukiwaniu optymalnej polityki klimatycznej”. Nie wolno pozostać obojętnym zarówno na ideologicznie zabarwione inicjatywy legislacyjne na szczeblu europejskim, jak i na karygodne praktyki uchwalania ustaw w polskim Sejmie.

Idź do oryginalnego materiału