Za czasów towarzysza Wiesława popularna była anegdota – gdyby Polska Ludowa miała giętką blachę, zalalibyśmy świat konserwami. Tylko skąd wziąć mięso?
Zakaz sprzedaży alkoholu w Warszawie i wiara w odgórne rozwiązania
Epoki się zmieniają, jesteśmy już integralną częścią Zachodu, ale wiara rządzących w skuteczność swoich działań, zwłaszcza poprzez odgórne zakazy, pozostaje taka sama. Zachęta do ograniczenia picia alkoholu jest rozsądnym celem, ale warszawski ratusz wybrał metodę, która bardziej wspiera pomysłowość sprzedawców niż trzeźwość mieszkańców. Biorąc pod uwagę, iż tego typu pomysły stają się coraz bardziej popularne w wielu polskich miastach, sytuacja nie napawa optymizmem.
„Zachęta do ograniczenia picia alkoholu jest rozsądnym celem, ale warszawski ratusz wybrał metodę, która bardziej wspiera pomysłowość sprzedawców niż trzeźwość mieszkańców.”
Warszawski zakaz alkoholu łatwy do obejścia
Można się spierać, czy jest to uzasadnione ograniczenie naszej wolności, ale to dyskusja na inną okazję. W przypadku warszawskiego zakazu już na pierwszy rzut oka widać, iż prawo jest łatwe do obejścia. Warszawiacy są zaradni, więc kiedy zamyka im się drzwi, wejdą oknem. Pojawiają się więc kolejne sposoby obchodzenia zakazu. Wystarczy dostawić stolik, by sklep niemal magicznie przeobraził się w punkt gastronomiczny. Najwyraźniej w Warszawie do prowadzenia gastronomii wystarczą sklepowa lada i stojący obok stolik. Nie wspominam już o różnych innych inicjatywach podjętych w walce z tym zakazem, jak chociażby mobilne sklepy monopolowe, dzięki którym można kupić alkohol prosto z bagażnika samochodu. Warto też pamiętać o ościennych względem Warszawy gminach, które takowego zakazu nie wprowadziły, co skutkuje napływem zainteresowanych konsumentów z Warszawy po godzinie 22.00.
„Warszawiacy są zaradni, więc kiedy zamyka im się drzwi, wejdą oknem.”
Ograniczenie sprzedaży alkoholu a spożycie wśród młodych
W ostatnich latach widoczne są oznaki spadku spożycia alkoholu, szczególnie wśród młodych, nie wiadomo więc, czy odgórny zakaz znacząco przyspieszy ten proces. Wiadomo natomiast, iż łatwe do obejścia regulacje irytują mieszkańców i ośmieszają polityków. Warszawski magistrat powinien postawić również na edukację zdrowotną i rzetelne informowanie o skutkach spożycia alkoholu. Długofalowa edukacja na temat skutków picia alkoholu jest mniej widowiskowa niż uchwalanie kolejnych zakazów, ma jednak większą szansę rzeczywiście zmienić ludzkie zachowania.
„Długofalowa edukacja na temat skutków picia alkoholu jest mniej widowiskowa niż uchwalanie kolejnych zakazów, ma jednak większą szansę rzeczywiście zmienić ludzkie zachowania.”
Zakazy sprzedaży alkoholu w polskich miastach
Przykład Warszawy jedynie ilustruje problem, bo miasta takie jak Gdańsk, Wrocław i Kraków już jakiś czas temu wprowadziły podobne zakazy i wszystko wskazuje na to, iż kolejne gminy będą iść w ich ślady.

Artykuł ukazał się w gazecie „Głos Wolny” wydanej przez Fundację Warsaw Enteprise Institute
w ramach XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Partnerzy wydania: KRAM SP. Z O.O.

1 godzina temu













