Dalsze decyzje ws. stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) będą podejmowane na podstawie nadpływających danych i prognoz – zapowiedział w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Ocenił, iż w tej chwili sytuacja jest dobra, a aktualne prognozy wskazują, iż inflacja w 2026 rok „powinna być w celu NBP”.
– jeżeli chodzi o nasze dalsze decyzje (…) przez cały czas będziemy podejmować decyzje w zależności od nadpływających danych i prognoz. Ale sytuacja jest dobra. Dzisiaj cieszymy się sukcesem sprowadzania inflacji do celu – powiedział podczas konferencji prasowej Glapiński.
Przyszłość stóp procentowych
Dodał, iż Rada Polityki Pieniężnej będzie podejmować decyzję ws. zmiany lub pozostawienia stóp procentowych na dotychczasowym poziomie stosownie do swojej oceny sytuacji ekonomicznej w najbliższych tygodniach. Wskazał też, iż w tej chwili RPP analizuje skutki sześciokrotnych obniżek stóp w ub.r. – Analizujemy te skutki, patrzymy dalej i będziemy gotowi do następnych decyzji – zaznaczył szef banku centralnego.
Glapiński wyliczył, iż – według symulacji NBP – obniżka stop procentowych o 175 punktów bazowych (w 2025 roku) redukuje koszty obsługi zadłużenia państwa o około 25 mld zł w ciągu pierwszych dwóch lat.
Przekazał również, iż RPP musi w tej chwili obserwować kształtowanie się presji popytowej, to, czy dynamika wynagrodzeń pozostaje spadkowa oraz kwestię wysokiego deficyt sektora finansów publicznych oraz rosnące zadłużenie.
Inflacja w celu NBP
Aktualne prognozy wskazują, iż inflacja przez cały 2026 rok powinna kształtować się w celu inflacyjnym banku centralnego – powiedział prezes Glapiński.
Glapiński podkreślił, iż „relatywnie korzystnie” kształtują się nie tylko perspektywy inflacji na najbliższe kwartały, ale także makroekonomiczne uwarunkowania. – Nie widać jakichś słabych punktów. Mówiąc o krajowych uwarunkowaniach, widzimy, iż stopniowo maleje presja cenowa w sektorze usług. Na co długo czekaliśmy – zauważył prezes banku centralnego.
Jak dodał, do tego spadku przyczynia się niższa dynamika wynagrodzeń, które w ostatnich miesiącach – jak poinformował – rosną w tempie zbliżonym do 7 procent. Wskazał w tym kontekście również na niski wzrost płacy minimalnej i niewielkie tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym. Glapiński ocenił, iż „dynamika wynagrodzeń w całej gospodarce będzie się dalej obniżać”, o ile nie nastąpią jakieś niezaplanowane okoliczności.
Zwrócił też uwagę, iż impulsy dezinflacyjne płyną do Polski z gospodarki globalnej. – Ceny surowców na rynkach światowych są niskie, w tym ropy naftowej, w szczególności gazu, ale także żywności. W ostatnich miesiącach te ceny się obniżają, co wynika ze słabej koniunktury na świecie, ze słabego tempa wzrostu gospodarczego, albo żadnego wzrostu – mówił prezes NBP.
Podkreślił, iż czynnikiem obniżającym inflację jest też rosnący import tanich towarów z Chin. – Oczywiście z punktu widzenia wzrostu PKB w Europie, tym w Polsce w dłuższym okresie, to jest oczywiście zagrożenie, iż u nas wytwórczość będzie gasła, a w Chinach się rozwijała, ale z punktu widzenia inflacji – na dziś, na najbliższe lata – to jest pozytywny element obniżający inflację – wyjaśnił Glapiński.
Glapiński podsumował, iż „wszystko wskazuje więc na to, iż obniżenie inflacji w Polsce jest trwałe, choć oczywiście zawsze są pewne czynniki niepewności”.
PAP / Biznes Alert

20 godzin temu










