W czwartek 5 listopada europejskie akcje pobiły rekord. Około 8:46 czasu londyńskiego indeks Stoxx Europe 600 był 0,7% wyżej i przekroczył sierpniowy szczyt. Wzrosty wynikają z dwóch rzeczy: inwestorzy wycofują pieniądze ze spółek związanych ze sztuczną inteligencją, a europejskie firmy publikują dobre wyniki kwartalne. Najbardziej drożały spółki górnicze i producenci dóbr konsumpcyjnych.
Dotychczasowy rekord na zamknięciu wynosił 660,25 pkt. Indeks osiągnął go 7 sierpnia, czwartą sesję z rzędu kończąc na historycznym maksimum. Czwartkowy wynik jest na razie rekordem w trakcie sesji. Ostateczny bilans będzie znany po zamknięciu.
Środa: najlepsza sesja od czerwca
Środowe wzrosty przygotowały grunt pod rekord. Stoxx 600 zyskał wtedy 1,82%, do 657,40 pkt. To najwyższe zamknięcie od 26 sierpnia i najlepsza sesja od 12 czerwca. Rano kontrakty terminowe na indeks spadały choćby o 1,4%. Nastroje poprawiły się, gdy okazało się, iż Demokraci wygrali wybory połówkowe i przejmą obie izby Kongresu, a Donald Trump przyjął te wyniki.
Najwięcej zyskały banki. Indeks Euro Stoxx Banks wzrósł o 4,6%, najmocniej od początku kwietnia, a hiszpański IBEX o 3%. Michael Field, strateg Morningstar, uważa, iż rynek wycenia mniejszą presję ze strony Waszyngtonu:
„To, iż Kongres jest teraz w rękach Demokratów, oznacza, iż administracja USA ma ograniczone możliwości nakładania wymagań lub sankcji na europejskie banki działające w Stanach.”
Drożały też spółki energetyki odnawialnej, które ucierpiały na polityce Trumpa: Ørsted zyskał 4,6%, Nordex 4,8%, a Vestas 2,9%. Novo Nordisk wzrósł o 5,6%, bo po raz kolejny podniósł roczną prognozę. Heidelberg Materials zyskał 9,6%, a Pandora 10,9%. Tracił jedynie sektor paliwowy (-2,4%), ponieważ ropa Brent potaniała o prawie 9%.
Spółki technologiczne pod presją
Na rekordowe wyniki indeksu nie przekładają się europejskie spółki technologiczne. Inwestorzy obawiają się, iż Kongres kontrolowany przez Demokratów zacznie dokładniej nadzorować branżę AI, co mogłoby spowolnić budowę centrów danych w USA. W środę Infineon, ASML i Soitec traciły od 3,4% do 11,8%. Siemens Energy, dostawca sprzętu dla centrów danych, spadał o 8%, a Schneider Electric o 3,4%.
W czwartek ten trend trwał. ASML tracił 2,7%, a Soitec 4,5%, w ślad za spadkami na giełdach w Azji. Wzrosty indeksu napędzały spółki surowcowe: sektor zyskiwał 2,7%, a ArcelorMittal drożał o 6% po lepszych od oczekiwań wynikach operacyjnych. Najmocniej spadał Rheinmetall, o 14%. Niemiecki producent uzbrojenia po raz drugi w ciągu trzech miesięcy obniżył prognozę sprzedaży na 2026 rok. Nie spodziewa się już w tym roku kontraktu na pojazdy Boxer w programie Arminius, a sprzedaż amunicji artyleryjskiej opóźnią wolniejsze odbiory partii.
Ropa pomaga, inflacja może zaszkodzić
Wzrostom sprzyja tańsza ropa. Brent kosztuje mniej niż 100 USD za baryłkę, bo rynek ocenia, iż po porażce Republikanów Trump nie będzie eskalował konfliktu z Iranem. Dla Europy, która importuje surowce energetyczne, to oznacza niższe koszty dla firm i mniejszą presję na marże.
Jest też ryzyko. Inflacja w strefie euro wzrosła w październiku najwyżej od trzech lat, co zwiększa szanse na podwyżkę stóp przez EBC w grudniu. Toni Meadows z BRI Wealth Management ostrzega, iż krótkie wzrosty po wyborach połówkowych w USA są typowe, ale nie zawsze trwałe:
„Rynek zawsze ma tendencję do wzrostów tuż po wyborach połówkowych, w bardzo krótkim terminie. Czy ten ruch okaże się trwały, to już inna kwestia. Wzrost gospodarczy wciąż wygląda dobrze, a ropa od kilku dni tanieje. Jest więc przestrzeń do dalszych wzrostów.”
W najbliższych tygodniach na rynek będą wpływać kolejne wyniki spółek, ceny ropy i grudniowa decyzja EBC. Okaże się też, czy rotacja z sektora AI to dłuższy trend, czy tylko reakcja na wynik wyborów.

1 godzina temu




