Aktywność biznesowa w strefie euro rosła we wrześniu najszybciej od niemal trzech i pół roku. Ostateczny złożony indeks PMI wyniósł 53,1 pkt, potwierdzając wcześniejszy szacunek. Ożywienie objęło zarówno przemysł, jak i usługi, ale towarzyszy mu wyraźne nasilenie presji cenowej. Dla Europejskiego Banku Centralnego jest to argument za utrzymaniem restrykcyjnej polityki pieniężnej, a być może także za kolejną podwyżką stóp.
Opublikowane w poniedziałek, 5 października, ostateczne dane S&P Global pokazały, iż złożony indeks PMI dla strefy euro wzrósł we wrześniu do 53,1 pkt z 52 pkt w sierpniu. Był to najwyższy wynik od 41 miesięcy. Odczyt powyżej 50 pkt oznacza wzrost aktywności w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Równocześnie indeks PMI dla sektora usług podniósł się do 53 pkt z 51,6 pkt, osiągając dziesięciomiesięczne maksimum. Oba wyniki były zgodne ze wstępnymi danymi z końca września. Wcześniej S&P Global poinformował, iż przemysłowy PMI wzrósł do 52,9 pkt z 52,7 pkt, co potwierdziło trzeci kolejny miesiąc poprawy warunków w fabrykach.
Wzrost nie ograniczał się do jednego sektora ani jednej grupy państw. Wszystkie pięć gospodarek, dla których publikowane są porównywalne dane złożone – Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Irlandia – odnotowało ekspansję. Stało się tak po raz pierwszy od listopada 2025 r. Najwyższą dynamikę utrzymała Hiszpania, przed Irlandią, natomiast ożywienie w Niemczech należało do najmocniejszych od początku 2022 r. Francja i Włochy rozwijały się wolniej.
Popyt wraca, firmy mają więcej zamówień
Istotnym elementem raportu jest poprawa popytu. Liczba nowych zamówień rosła trzeci miesiąc z rzędu, w tempie najwyższym od 41 miesięcy. Zamówienia od klientów zagranicznych zwiększały się najszybciej od ponad czterech i pół roku, choć w usługach eksport pozostawał zasadniczo stabilny. Wzrost opierał się więc w dużej mierze na rynku wewnętrznym.
Po raz pierwszy od czerwca 2022 r. przedsiębiorstwa odnotowały również zwiększenie zaległości produkcyjnych i usługowych. To sygnał, iż napływ nowych zleceń zaczyna przewyższać bieżące możliwości ich realizacji. Zatrudnienie wzrosło drugi miesiąc z rzędu, choć skala rekrutacji pozostała niewielka.
Według oceny S&P Global obecny poziom PMI jest spójny ze wzrostem PKB strefy euro o około 0,4 proc. w ujęciu kwartalnym. Badanie sugeruje zatem, iż gospodarka weszła w końcówkę roku z większym impetem, niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu.
Coraz wyższe koszty komplikują obraz
Mocniejsze dane o aktywności mają jednak drugą stronę. We wrześniu przyspieszył wzrost kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa oraz cen, którymi firmy obciążają klientów. W obu przypadkach tempo było najwyższe od maja. Szczególnie niepokojący jest sektor usług, gdzie ceny sprzedaży rosły najszybciej od lutego 2024 r.
Część presji kosztowej wiąże się ze wzrostem cen energii i utrzymującymi się zakłóceniami geopolitycznymi. Nie jest to jednak już wyłącznie problem energetyczny. Wyższe ceny pojawiają się także w usługach, co zwiększa ryzyko utrwalenia inflacji.
Potwierdzają to najnowsze dane Eurostatu. Według wstępnego szacunku roczna inflacja HICP w strefie euro wzrosła we wrześniu do 3,8 proc. z 3,2 proc. w sierpniu. Energia podrożała aż o 18,8 proc. rok do roku, natomiast inflacja usług przyspieszyła do 3,2 proc. Inflacja bazowa, z wyłączeniem energii, żywności, alkoholu i wyrobów tytoniowych, wyniosła 2,5 proc.
EBC otrzymuje argument za kolejną podwyżką
Połączenie szybszego wzrostu gospodarczego i rosnącej presji cenowej jest dla EBC niewygodne. Bank centralny nie musi w tej chwili wspierać słabnącej koniunktury, a jednocześnie inflacja pozostaje wyraźnie powyżej 2-procentowego celu.
We wrześniu Rada Prezesów EBC podniosła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Stopa depozytowa wynosi w tej chwili 2,50 proc., stopa podstawowych operacji refinansujących 2,65 proc., a kredytu marginalnego 2,90 proc. Bank zastrzegł, iż kolejne decyzje będą podejmowane na podstawie napływających danych i bez deklarowania z góry określonej ścieżki.
Najnowszy PMI zwiększa prawdopodobieństwo, iż na posiedzeniu zaplanowanym na 29 października dyskusja będzie dotyczyć raczej terminu następnej podwyżki niż szybkiego zakończenia cyklu zacieśniania. Nie przesądza to jeszcze o decyzji – zwłaszcza iż wzrost cen jest przez cały czas silnie napędzany energią – ale ogranicza pole manewru zwolenników łagodniejszej polityki.
Dla rynków oznacza to potencjalne wsparcie dla euro i presję na wzrost rentowności europejskich obligacji. Ponieważ ostateczne wyniki PMI nie odbiegły jednak od wcześniejszych szacunków, ich bezpośredni wpływ na notowania może być ograniczony. Znacznie ważniejszy jest szerszy wniosek: strefa euro okazuje się bardziej odporna, niż oczekiwano, ale odporność ta idzie w parze z inflacją, która ponownie oddala się od celu EBC.
Źródła: S&P Global, Eurostat

2 godzin temu







