Super Środa na horyzoncie. Czy Fed i ropa spuszczą Bitcoina ze smyczy?

2 dni temu
Zdjęcie: Super Środa na horyzoncie. Czy Fed i ropa spuszczą Bitcoina ze smyczy?


Na giełdach czuć ten specyficzny rodzaj napięcia, który zwiastuje tylko jedno: nadchodzi „Super Środa”. jeżeli myśleliście, iż ostatnie dni były nudne, to zapnijcie pasy. Mamy kumulację wydarzeń, która może albo wystrzelić Bitcoina w kosmos, albo zafundować nam twarde lądowanie. Czy dane o ropie i humor Jerome’a Powella wystarczą, żeby rozbujać kurs najstarszej kryptowaluty? Moim zdaniem – to niemal pewne.

Wszystkie oczy na Jerome’a Powella (i jego humor)

Głównym aktorem tego widowiska będzie oczywiście Fed. Umówmy się – nikt o zdrowych zmysłach nie spodziewa się teraz cięcia stóp procentowych. Rynek wycenia to niemal na 100%. Ale, i tu zaczynają się schody, nie o same cyferki tu chodzi. najważniejsze będzie to, co Powell powie między wierszami podczas konferencji prasowej.

  • Jastrzębi ton: jeżeli Jerome znów zacznie straszyć walką z inflacją i zapowie, iż taniego pieniądza gwałtownie nie będzie, BTC może dostać rykoszetem. Inwestorzy gwałtownie uciekną do „bezpiecznych przystani”, a kryptowaluty poczują presję.
  • Gołębia nutka: Wystarczy jednak cień optymizmu, by zapalić zielone światło dla kolejnego rajdu. Czy zobaczymy nowe ATH? Przy odrobinie szczęścia i słabości dolara – czemu nie?

Rynek krypto jest teraz jak naelektryzowany. Każda, choćby najmniejsza zmiana w retoryce banku centralnego może wywołać lawinę zleceń.

Co ma ropa do Bitcoina? Więcej, niż myślisz

Możecie zapytać: „Co mnie obchodzą zapasy ropy w USA, skoro handluję krypto?”. Cóż, w dzisiejszym makroekonomicznym tyglu wszystko się ze sobą zazębia. Ropa to paliwo dla inflacji. jeżeli dane pokażą, iż zapasy się kurczą, cena surowca pójdzie w górę. A droższa energia to wyższa inflacja, która z kolei wiąże ręce Fed-owi. To proste naczynia połączone. Nagle okazuje się, iż raport z rynku paliw staje się nieoczywistym zapalnikiem dla zmienności Bitcoina. jeżeli ropa zdrożeje, optymizm na krypto może wyparować szybciej niż myślimy.

Moja mała rada: Nie lekceważcie doniesień z Waszyngtonu dotyczących energii. To brakujący element układanki, który często decyduje o tym, czy na rynkach mamy płynność, czy wielką suszę.


Jeśli potrzebujesz pomocy przy rejestracji, sprawdź nasz poradnik.


Cisza przed burzą, czyli techniczna szarpanina

Wykres Bitcoina wygląda teraz jak napięta struna. Ostatnie dni to typowe uspokojenie, które na giełdzie zwykle zwiastuje potężną zadymę. Analitycy tylko czekają na katalizator, który wypchnie kurs z obecnej nudnej konsolidacji.

Warto jednak uważać na tzw. „wycinanie lewarów”. W takie dni jak nadchodząca środa, rynek lubi gwałtownie skoczyć w obie strony tylko po to, by wyrzucić z gry nieostrożnych graczy korzystających z wysokiej dźwigni.

Co nas czeka?

  1. Scenariusz optymistyczny: Osłabienie dolara otwiera nam autostradę do 100 000 USD.
  2. Scenariusz pesymistyczny: Testowanie lokalnych wsparć i szukanie dna.

Dla długodystansowców ewentualne spadki to pewnie kolejna świetna okazja do akumulacji przed kolejnym etapem cyklu. Ale dla reszty? To będzie emocjonalny rollercoaster. Pytanie tylko, czy macie dość mocne żołądki?

Idź do oryginalnego materiału