Susza w Niemczech mocno daje się we znaki tamtejszym gospodarstwom. Braki wody najbardziej odczuwają hodowcy bydła i świń, którym zaczyna brakować paszy, przez co wielu z nich jest zmuszonych do wyprzedaży zwierząt. Federalny minister rolnictwa Alois Rainer poinformował rząd o trudnej sytuacji i możliwości ogłoszenia stanu wyjątkowego, ale na konkretne wsparcie rolnicy będą musieli poczekać.
Czytaj również:
Żeby rząd w Berlinie mógł wyłożyć pieniądze, susza musi zostać formalnie uznana za klęskę o skali ogólnokrajowej. Minister Rainer zaznaczył, iż dokładne szacunki strat poznamy dopiero z raportu po zbiorach, czyli pod koniec sierpnia. W Niemczech za pomoc w takich sytuacjach odpowiadają w pierwszej kolejności poszczególne landy. Wsparcie z budżetu centralnego trafia do rolników tylko przy największych kataklizmach – tak było w 2018 roku, gdy rząd wyłożył 170 mln euro, a drugie tyle dopłaciły landy.
Czytaj również:
Sytuację dodatkowo komplikuje brak funduszy. Ministerstwo rolnictwa ma pustą kasę, a resort finansów nie daje na razie zielonego światła dla nowych wydatków. Berlin nie zdecydował się ani na wcześniejszą wypłatę zaliczek z dopłat bezpośrednich, ani na zwiększenie pomocy do zakupów nawozów. Jedyną opcją dla poszkodowanych gospodarstw pozostają na ten moment preferencyjne kredyty z państwowego Rentenbanku oraz obietnica większych dopłat do polis ubezpieczeniowych w kolejnych latach.
Źródło: Agrarheute

4 tygodni temu


![Zboża drożeją, paliwo i nawozy mocno w górę. Co z cenami świń? [Raport 11.09]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/11/558241.webp)

![Tuczniki znów tanieją. Hiszpania dokłada presji. Jakie są dziś ceny świń? [Sonda 11.09]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/11/944600.webp)









