Jeszcze kilka miesięcy temu wielu rolników planowało zbiór kukurydzy na ziarno. Dziś, po tygodniach suszy i fali ekstremalnych upałów, coraz częściej zapada decyzja o zmianie przeznaczenia całych plantacji. W wielu gospodarstwach najważniejsze staje się już nie uzyskanie wysokiego plonu ziarna, ale zabezpieczenie paszy dla bydła.
Tak wygląda sytuacja m.in. w województwie łódzkim, gdzie odwiedziliśmy plantację kukurydzy w miejscowości Plutwiny w gminie Stryków.
Susza niszczy kukurydzę w województwie łódzkim
Plantacja należy do Marcina Kałuży, który od początku sezonu obserwuje pogarszającą się kondycję roślin. Niewielkie opady, które pojawiły się w ostatnich dniach, nie zmieniły sytuacji.
– W nocy spadły może 3, góra 4 litry deszczu. Widać, iż w niektórych miejscach kukurydza delikatnie zareagowała, ale są też fragmenty pola, gdzie praktycznie nic się nie zmieniło – mówi rolnik.
Niewielkie opady nie były w stanie uzupełnić ogromnego deficytu wody, z którym plantacje zmagają się od wielu tygodni. Rośliny są silnie zestresowane, a ich dalszy rozwój w dużej mierze zależy od tego, czy w najbliższym czasie pojawią się regularne opady.
Kukurydza na ziarno przestaje być realnym scenariuszem
Jeszcze podczas siewów część areału w gospodarstwie była planowana z myślą o produkcji kukurydzy na ziarno. Dziś wiadomo już, iż taki scenariusz staje się mało realny. Ze względu na przebieg pogody oraz słabą kondycję roślin cała plantacja najprawdopodobniej zostanie przeznaczona na kiszonkę dla bydła.
To decyzja, którą w tym sezonie podejmuje coraz więcej producentów. Przy ograniczonym potencjale plonowania zbiór na kiszonkę pozwala przynajmniej wykorzystać część biomasy i zabezpieczyć paszę dla zwierząt, zamiast ryzykować bardzo niski plon ziarna.
Rolnicy ratują to, co jeszcze zostało
W wielu regionach Polski susza zmienia nie tylko wygląd pól, ale również strategię prowadzenia gospodarstw. Tam, gdzie jeszcze niedawno liczono na wysoki plon kukurydzy, dziś priorytetem staje się ograniczenie strat.
Rolnicy podkreślają, iż choćby jeżeli w najbliższych dniach pojawią się większe opady, nie wszędzie będą one w stanie odwrócić skutki wielotygodniowego niedoboru wody. Kukurydza w wielu miejscach zahamowała wzrost, a część roślin może już nie odzyskać pełnego potencjału plonowania.
Coraz więcej gospodarstw przygotowuje się więc na wcześniejszy zbiór kukurydzy na kiszonkę, uznając go za jedyne racjonalne rozwiązanie w obecnych warunkach.
Upały i susza zmieniają tegoroczne zbiory
Województwo łódzkie od wielu tygodni należy do obszarów najbardziej dotkniętych suszą. To właśnie tutaj wysokie temperatury i niewielka ilość opadów sprawiają, iż plantacje kukurydzy coraz częściej tracą szansę na uzyskanie satysfakcjonującego plonu ziarna.
Przykład z Plutwin pokazuje, jak gwałtownie zmienia się sytuacja na polach. Kilka litrów deszczu nie wystarcza, aby przywrócić roślinom odpowiednie tempo wzrostu. Dla wielu gospodarstw oznacza to konieczność zmiany planów i dostosowania produkcji do wyjątkowo trudnego sezonu.
Problem nie dotyczy wyłącznie kukurydzy. W wielu regionach kraju susza ograniczyła plony zbóż, a ekstremalne temperatury spowodowały również duże straty na plantacjach owoców i warzyw.
W przypadku gospodarstw utrzymujących bydło kukurydza na kiszonkę staje się jednak priorytetem. choćby jeżeli plon nie będzie wysoki, zgromadzenie paszy na zimę jest dziś ważniejsze niż produkcja ziarna. W wielu gospodarstwach decyzje, które jeszcze kilka tygodni temu wydawały się ostateczne, są w tej chwili weryfikowane przez pogodę.

2 godzin temu













![Serena Williams żegnana owacją na Wimbledonie. Rywalka była lepsza [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MZSMC4NYVGP81-C321.webp)

