Światowy handel towarami odporny dzięki boomowi na sztuczną inteligencję

3 godzin temu

Światowy handel towarami rozpoczął 2026 r. wyraźnie lepiej, niż można było oczekiwać po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. W I kwartale jego wolumen wzrósł o 3,2 proc. rok do roku i o 1,9 proc. wobec poprzednich trzech miesięcy. Główną przeciwwagą dla kryzysu energetycznego okazał się bezprecedensowy popyt na półprzewodniki, serwery i pozostały sprzęt potrzebny do rozwoju sztucznej inteligencji. Dane opisują jednak sytuację sprzed pełnego uderzenia blokady Cieśniny Ormuz, a najnowsze informacje z regionu ponownie zwiększają ryzyko dla drugiej połowy roku.

Według danych Światowej Organizacji Handlu, nominalna wartość światowej wymiany towarowej zwiększyła się w I kwartale o 11 proc. rok do roku oraz o 2 proc. kwartał do kwartału. Jeszcze szybciej, o ponad 40 proc. w ujęciu rocznym, rosła wartość handlu produktami związanymi z rozwojem AI.

To ważne rozróżnienie: wzrost nominalny obejmuje zarówno zmianę ilości sprzedanych towarów, jak i ich cen. Po wybuchu wojny ceny energii, nawozów, metali oraz transportu wyraźnie wzrosły, dlatego wartość handlu rosła znacznie szybciej niż jego realny wolumen.

Kierunek wskazany przez WTO potwierdzają inne zestawienia. OECD podała, iż w I kwartale eksport i import towarów państw G20 wzrosły po 5,3 proc. kwartał do kwartału, licząc w bieżących dolarach i po korekcie sezonowej. Organizacja wskazała przede wszystkim na półprzewodniki i produkty wysokich technologii z Azji Wschodniej. Z kolei holenderski instytut CPB odnotował dalszy wzrost globalnego wolumenu handlu – o 0,3 proc. w kwietniu i o 1 proc. w maju.

Różnice pomiędzy wynikami WTO, OECD i CPB nie są sprzecznością. Instytucje stosują odmienne zakresy geograficzne, miary oraz metody korekty danych. Wszystkie pokazują jednak ten sam obraz: globalna wymiana nie załamała się po rozpoczęciu konfliktu, choć jej struktura stała się wyjątkowo nierówna.

Azja beneficjentem inwestycji w sztuczną inteligencję

Najlepsze wyniki osiągnęła Azja. Według WTO eksport regionu wzrósł w I kwartale o 12,9 proc. rok do roku, a import o 14,6 proc. Szczególnie widoczne było przyspieszenie w Chinach, Korei Południowej, Singapurze, Tajlandii i na Tajwanie.

Dane OECD dobrze pokazują skalę technologicznego impulsu. Eksport Chin zwiększył się w I kwartale o 13,5 proc. wobec poprzedniego kwartału, a Korei Południowej aż o 22,7 proc. W obu przypadkach najważniejszym motorem były półprzewodniki, urządzenia telekomunikacyjne i pozostałe elementy infrastruktury cyfrowej.

W ujęciu sektorowym WTO odnotowała 44-procentowy wzrost wartości handlu sprzętem biurowym i telekomunikacyjnym. O 27 proc. zwiększył się obrót rudami i minerałami, a o 9 proc. maszynami. Spadała natomiast wartość handlu chemikaliami, żelazem i stalą oraz paliwami.

Technologiczny boom ma zatem coraz większe znaczenie makroekonomiczne. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenił w lipcowej aktualizacji prognoz, iż silny cykl inwestycji w AI częściowo równoważy negatywny szok podażowy wywołany wojną. Szczególnie korzystają na tym gospodarki włączone w azjatycki łańcuch produkcji sprzętu komputerowego.

Bliski Wschód płaci najwyższą cenę

Odporność globalnego handlu nie oznacza, iż skutki konfliktu są niewielkie. Na Bliskim Wschodzie eksport spadł w I kwartale o 9,7 proc. rok do roku, a import o 11,9 proc. W marcu światowy import ropy z regionu uległ zmniejszeniu według szacunków WTO o około 45 proc., LNG o 52 proc., a nawozów o 26 proc.

CPB wylicza, iż w marcu wolumen importu Afryki i Bliskiego Wschodu obniżył się o 24,8 proc. miesiąc do miesiąca, a eksportu o 31,7 proc. W kwietniu nastąpiło częściowe odbicie, ale nie zlikwidowało ono strat powstałych po niemal całkowitym zatrzymaniu żeglugi przez Ormuz.

Dane za I kwartał nie obejmują przy tym pełnego wpływu blokady. Konflikt rozpoczął się 28 lutego, dlatego największe zaburzenia przypadły na II kwartał. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacowała, iż przepływy ropy przez cieśninę spadły z około 20 mln baryłek dziennie przed wojną do średnio 2,7 mln baryłek w okresie od marca do maja.

Najnowsze informacje ponownie pogarszają perspektywy

Ocena sytuacji musi uwzględniać wydarzenia z ostatnich dni. Czerwcowe porozumienie USA i Iranu przyniosło wzrost ruchu tankowców oraz spadek cen ropy. Jednak w lipcu doszło do ponownej eskalacji i ataków na statki handlowe.

Według najnowszej informacji ONZ żegluga przez Cieśninę Ormuz ponownie znalazła się niemal w martwym punkcie. Międzynarodowa Organizacja Morska zaleciła unikanie tranzytu do czasu przywrócenia odpowiednich warunków bezpieczeństwa. Oznacza to, iż część założeń z lipcowej prognozy MFW – w tym stopniowa normalizacja ruchu od połowy miesiąca – może okazać się zbyt optymistyczna.

WTO przez cały czas zakłada wzrost wolumenu handlu towarowego o 1,9 proc. w całym 2026 r. W scenariuszu utrzymywania się wysokich cen energii tempo może jednak spaść do 1,4 proc. Z drugiej strony przedłużenie boomu inwestycyjnego w AI mogłoby dodać około 0,5 pkt proc. do wzrostu.

Co zdecyduje o wyniku 2026 roku?

Najbardziej prawdopodobny scenariusz nie zakłada załamania światowego handlu, ale jego coraz większe rozwarstwienie. Azjatyccy producenci półprzewodników, centrów danych i sprzętu telekomunikacyjnego korzystają na technologicznej hossie. Jednocześnie importerzy energii, nawozów i żywności pozostają narażeni na wzrost kosztów, presję inflacyjną i słabszy popyt.

Dla inwestorów najważniejsze będą więc nie tylko zbiorcze wskaźniki wymiany handlowej, ale przede wszystkim bezpieczeństwo transportu przez Ormuz, ceny energii oraz trwałość globalnych nakładów na AI. I kwartał potwierdził odporność światowego handlu. Nie przesądził jednak, iż utrzyma się ona do końca roku.

Źródła: WTO, PAP Biznes

Idź do oryginalnego materiału