Świeże owoce pod lupą IJHARS. Co szósta partia z nieprawidłowościami

2 godzin temu

Polskie sklepy, hurtownie i giełdy oferują dziś ogromny wybór świeżych owoców, ale nie zawsze informacje przy produkcie są tak rzetelne, jak powinny. Najnowsza kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wykazała nieprawidłowości w 64 z 394 sprawdzonych partii owoców. Najczęściej problemem nie była sama jakość produktu, ale błędne lub niepełne oznakowanie.

Świeże owoce pod lupą IJHARS. Co szósta partia z nieprawidłowościami

Inspektorzy sprawdzali m.in. hurtownie, centra dystrybucyjne, giełdy, gospodarstwa producentów i punkty sprzedaży detalicznej. Wyniki pokazują, iż przez cały czas trzeba uważnie czytać etykiety i informacje umieszczone przy owocach.

Co szósta partia z nieprawidłowościami

Kontrolą objęto 179 podmiotów, w których sprawdzono łącznie 394 partie świeżych owoców.

Nieprawidłowości wykryto w 42 podmiotach, czyli 23,5 proc. skontrolowanych firm. Zastrzeżenia dotyczyły 64 partii owoców, co stanowiło 16,2 proc. wszystkich sprawdzonych partii.

Najwięcej problemów dotyczyło sposobu oznakowania produktów. Takie uchybienia wykryto w przypadku 63 partii, czyli 16 proc. kontrolowanych owoców.

Skąd naprawdę pochodzą owoce? Tu było najwięcej problemów

Jedną z najważniejszych informacji dla konsumenta jest kraj pochodzenia produktu. To właśnie w tym zakresie inspektorzy wykrywali liczne uchybienia.

W sklepach zdarzał się m.in. brak informacji o kraju pochodzenia, niewłaściwa flaga lub wręcz błędne wskazanie państwa, z którego pochodził produkt.

Kontrolerzy natrafiali również na sytuacje, w których przy owocach umieszczano dwie flagi różnych państw i informację sugerującą klientowi, aby sam sprawdził adekwatne pochodzenie na kartonie zbiorczym.

Tymczasem konsument powinien otrzymać jednoznaczną informację już przy produkcie.

W niektórych przypadkach oznakowania nie było w ogóle. Stwierdzano również braki lub błędy w danych pakującego albo wysyłającego, co utrudnia identyfikację produktu w łańcuchu dostaw.

Flaga przy owocach sprzedawanych luzem nie jest tylko ozdobą

Przepisy określają, jakie informacje powinny znaleźć się przy świeżych owocach.

W przypadku owoców sprzedawanych luzem klient powinien mieć dostęp do informacji o pełnej nazwie kraju pochodzenia. Przy produkcie powinna znaleźć się również grafika flagi odpowiedniego państwa albo – jeżeli spełnione są wymagania – znak „Produkt polski”.

Informacja o pochodzeniu ma znaczenie nie tylko marketingowe. Pozwala konsumentowi świadomie zdecydować, czy chce kupić produkt krajowy, czy importowany.

Na opakowaniach powinna znaleźć się również nazwa produktu, o ile zawartość nie jest widoczna z zewnątrz, a także nazwa i adres pakującego lub wysyłającego.

Jabłka, truskawki czy winogrona mają dodatkowe wymagania

Jeszcze więcej informacji wymaganych jest w przypadku produktów objętych szczegółowymi normami handlowymi.

Dotyczy to m.in.:

jabłek, cytrusów, kiwi, brzoskwiń, nektaryn, gruszek, truskawek oraz winogron.

Przy takich owocach należy podać również klasę jakości, a w określonych przypadkach także odmianę oraz wielkość lub liczbę sztuk.

Nazwa odmiany może mieć dla klienta duże znaczenie praktyczne. Inne adekwatności będzie miało bowiem jabłko przeznaczone do bezpośredniego jedzenia, a inne odmiana wybierana np. do ciast czy przetworów.

Problemy znaleziono również w dokumentach

IJHARS sprawdzała nie tylko informacje dostępne dla klientów, ale także faktury i inne dokumenty towarzyszące produktom.

Nieprawidłowości w tym zakresie dotyczyły 23 partii, czyli 5,8 proc. skontrolowanych.

Inspektorzy stwierdzali m.in. brak informacji o kraju pochodzenia, klasie jakości lub odmianie. Zdarzały się również przypadki podawania klasy jakości dla produktów, dla których przepisy takiej klasyfikacji nie przewidują.

W części przypadków brakowało również wymaganych dokumentów towarzyszących.

Pleśń i zgnilizna tylko w jednej partii

Znacznie lepiej wypadła kontrola samej jakości owoców.

Wymagań jakościowych nie spełniała jedna partia wiśni. Inspektorzy stwierdzili w niej objawy pleśni, zgnilizny i zepsucia.

Oznacza to, iż zdecydowana większość wykrytych problemów nie dotyczyła fizycznego stanu owoców, ale przede wszystkim informacji przekazywanych konsumentowi.

Na co zwracać uwagę podczas zakupów?

Przy stoisku z owocami warto sprawdzić nie tylko cenę. Promocja nie zwalnia sprzedawcy z obowiązku prawidłowego oznakowania produktu.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na kraj pochodzenia, wygląd i świeżość owoców oraz informacje o klasie jakości i odmianie, jeżeli dany produkt podlega takim wymaganiom.

Owoce powinny być całe, czyste i odpowiednio dojrzałe. Nie powinny mieć oznak gnicia, pleśni, zepsucia ani poważnych uszkodzeń.

W przypadku podejrzenia, iż klient został wprowadzony w błąd np. w kwestii kraju pochodzenia produktu, sprawę można zgłosić do IJHARS.

Ministerstwo odsłania karty. Oto szacunkowe stawki dopłat 2026

Kontrole kończą się sankcjami

Inspekcja poinformowała, iż wobec podmiotów, u których stwierdzono nieprawidłowości, zastosowano sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach.

Wyniki kontroli pokazują jednocześnie wyraźną różnicę: sama jakość fizyczna owoców była kwestionowana sporadycznie, natomiast znacznie częściej problemem okazywała się rzetelność informacji przekazywanych klientowi.

A właśnie od prawidłowego oznakowania zależy, czy konsument rzeczywiście wie, co kupuje i skąd dany owoc pochodzi.

Idź do oryginalnego materiału