Syn2bio – spółka, do której Synektik zamierza wydzielić działalność związaną z badaniami nad kardioznacznikiem – ocenia, iż zainteresowanie jej produktem jest duże, ale nie weszło w fazę domykania transakcji partneringowej, poinformował prezes Syn2bio i Synektika Cezary Kozanecki. Spółka nie przewiduje, iż finansowanie dalszych badań będzie wymagało emisji akcji, przygotowuje się za to do pozyskiwania grantów.
„Zainteresowanie rynkowe produktem jest duże. Oczywiście rozmawiamy, prezentujemy opublikowane prace […]. Natomiast o ile chodzi o zaawansowanie tych rozmów, to nie jest ten etap. My jako spółka nie jesteśmy na etapie 'domawiania’ szczegółów. Jesteśmy na etapie informacji [dla rynku]” – powiedział Kozanecki podczas konferencji prasowej poświęconej podziałowi Synektika oraz emisji akcji podziałowych.
Prezes podkreślił, iż spółka jest „mocno zaawansowana” w III fazie badań klinicznych kardioznacznika SYN2: blisko 70% pacjentów zostało zrekrutowanych, a u 60% został podany produkt i wykonane badanie.
Zgodnie z jego słowami badanie kliniczne powinno być zakończone w ciągu ok. 20 miesięcy przy w tej chwili założonej liczbie 200 pacjentów. Następnie przygotowanie dokumentacji i złożenie jej do regulatora potrwa 6-12 miesięcy, a sama rejestracja – „miesiące, nie tygodnie”. Wtedy będą mogły pojawić się przychody ze sprzedaży produktu. Przychody z umów partneringowych mogą pojawić się wcześniej, gdy zarząd uzna, iż ma atrakcyjną ofertę i ją przyjmie. Oferta taka może pochodzić od spółki typu bigpharma, dużego producenta radiofarmaceutycznego lub producenta sprzętu do takich badań, wyjaśnił Kozanecki.
„Nie przewidujemy emisji, przynajmniej w terminie najbliższych kilkunastu miesięcy, ponieważ środki, które przekazujemy [z Synektik do Syn2Bio] są wystarczające do kontynuowania badań, w szczególności, iż będzie taki moment, iż te wydatki będą trochę niższe do tych, które w tej chwili ponosimy. Dzisiaj wysoki ich poziom w stosunku do poprzednich kwartałów wynika z kumulacji badań na terenie Europy. Potem badania w USA to jest niższa liczba pacjentów” – dodał wiceprezes Synektika Dariusz Korecki, pytany o finansowanie badań w Syn2bio.
„Już dziś prowadzimy bardzo szeroki research i przygotowujemy się do programów wspierających tego rodzaju prowadzoną działalność, czyli pozyskania grantów. Trzecim źródłem finansowania będą zewnętrzne formy, tu myślimy o finansowaniu dłużnym, o ile w ogóle będzie potrzebne” – zakończył.
W ub. tygodniu Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt Syn2bio – spółki, do której notowany już na warszawskiej giełdzie Synektik zamierza wydzielić działalność związaną z badaniami nad kardioznacznikiem i przyszłą komercjalizacją tego innowacyjnego radiofarmaceutyku o globalnym potencjale sprzedaży.
Prospekt Syn2bio został sporządzony w związku z emisją akcji podziałowych, które zostaną przydzielone akcjonariuszom Synektika w drodze oferty publicznej. Przydział nastąpi w stosunku 1 do 1. Oznacza to, iż za każdą 1 akcję Synektika posiadaną w tzw. dniu referencyjnym inwestor otrzyma 1 akcję Syn2bio. Nastąpi to „automatycznie”, bez konieczności podejmowania dodatkowych czynności przez akcjonariuszy. Wyemitowanych zostanie łącznie 8 529 129 akcji Syn2bio (na taką samą liczbę akcji dzieli się w tej chwili kapitał Synektika).
Źródło: ISBnews

10 godzin temu







