Szczyt napięć. Davos 2026: między siłą a współpracą. Co powiedziano na najważniejszym Forum na świecie?

3 dni temu

Za nami Kolejne Forum Ekonomiczne w Davos. Czy było to przełomowe wydarzenie? Czy ponownie otrzymaliśmy „gadające głowy” i nic poza tym?

Forum w Davos stało pod znakiem zmian

Wczoraj głośnym echem obiło się w mediach przemówienie premiera Kanady Marka Carney’a, w którym powiedział on, iż dotychczasowy „porządek oparty na regułach” uległ załamaniu. Podkreślił, iż średnie państwa, takie jak Kanada, muszą ze sobą współpracować, by przeciwdziałać naciskom mocarstw i zbudować nowy model współpracy międzynarodowej.

Kanada czerpała korzyści ze starego międzynarodowego porządku opartego na zasadach, w tym z hegemonii amerykańskiej, która pomagała zapewnić dobra publiczne: otwarte szlaki morskie, stabilny system finansowy, zbiorowe bezpieczeństwo i wsparcie dla ram rozwiązywania sporów

– wskazywał szef rządu Kanady.

Podkreślał, iż jego kraj nie jest bezsilny w tej nowej rzeczywistości, zachęcając przy tym państwa średniej wielkości do tworzenia wspólnych sojuszy i opierania polityki na wspólnych wartościach.

Trafił w sedno, choć nie powiedział nic przełomowego. Nie jest niczym nowym w stwierdzeniu, iż takie kraje jak Kanada (czy Polska) zyskały na tym, co udało się stworzyć po 1989 r. – światowym ładzie opartym na przepływach kapitału, braku ceł (lub niskich cłach) czy wolnym rynku. Tyle iż ten świat odchodzi do lamusa. Powód? USA dostrzegły, iż ten model, który same zbudowały, przestaje być dla nich opłacalny. Mało tego, ułatwił rozwój Chinom, czyli obecnemu głównemu rywalowi Waszyngtonu. Stąd Amerykanie chcą zniszczenia obecnego porządku. To wręcz paradoksalne, bo nagle USA stały się państwem rewizjonistycznym – to Pekin chce zachowania status quo, gdyż na nim korzysta.

To zmiana w kierunku świata bez zasad, gdzie prawo międzynarodowe jest deptane i gdzie jedynym prawem, które wydaje się mieć znaczenie, jest prawo najsilniejszego

– wtórował premierowi Kandy Emmanuel Macron, prezydent Francji.

Donald Trump – ostre przemówienie i pokaz siły?

To wszystko prowadzi nas do przemówienia prezydenta Donalda Trumpa, który również zabrał głos na forum, wygłaszając przemówienie, w którym skrytykował premiera Kanady.

Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis. Powinni być wdzięczni, ale nie są. Oglądałem wczoraj waszego premiera. Nie był zbyt wdzięczny. Ale powinni być wdzięczni Stanom Zjednoczonym i Kanadzie. Kanada żyje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Mark, kiedy następnym razem będziesz wygłaszać swoje oświadczenia

– powiedział prezydent USA.

Trump często mówi, ile to świat zawdzięcza USA. I ma rację, choć tylko częściowo. Amerykanom zbudowanie obecnego ładu pozwoliło na to, iż dziś to oni czerpią korzyści głównie z usług, a nie „brudnej” produkcji, którą na swoje barki wzięły kraje Europy, Wschodu czy Afryki. Nie bez powodu Polska jest określana mianem „montowni Europy” i to w USA powstają wielkie marki i platformy social mediów czy streamingowe.

Trump przekazał też – po raz kolejny – iż chce zająć Grenlandię i zrobi to bez użycia siły. Jak dodał, mógłby wysłać w region swoich żołnierzy, ale tego nie zrobi.

Domagam się natychmiastowych negocjacji w celu ponownego omówienia przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone, tak jak przejęliśmy wiele innych terytoriów na przestrzeni naszej historii

– zagroził.

Poruszył też wątek wojny na Ukrainie i zdradził, iż obie strony, Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski, „chcą zawrzeć układ”. Oczywiście nie podał szczegółów. Ma się spotkać w tej sprawie z tym drugim.

Po raz kolejny zaatakował także europejskie kraje, które, jego zdaniem podążają w złym kierunku. Dodał, iż za rządów Joego Bidena USA również to robiły.

W ostatnich dekadach w Waszyngtonie i stolicach europejskich przyjął się pogląd, iż jedynym sposobem na rozwój nowoczesnej gospodarki zachodniej są stale rosnące wydatki publiczne, niekontrolowana masowa migracja i niekończący się import z zagranicy. (…) Praktycznie wszyscy tzw. eksperci przewidywali, iż moje plany zakończenia tego nieudanego modelu doprowadzą do globalnej recesji i galopującej inflacji, ale udowodniliśmy, iż się mylili. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie

— stwierdził Trump.

Sikorski, czyli wątek Polski

Na miejscu przemawiał też Radosław Sikorski, czyli szef polskiej dyplomacji. I nie miał dobrych wieści.

jeżeli w wyniku porozumienia, które mam nadzieję, zostanie zawarte, Ukraina nie uzyska granic umożliwiających obronę, zasiejemy ziarno kolejnej wojny

– powiedział.

Wskazał na trudną sytuację na Ukrainie.

Gdy brakuje ciepła i prądu, trzeba spuszczać wodę z kaloryferów, a wtedy ich domy stają się niezdatne do zamieszkania. Teraz mamy exodus z głównych ośrodków miejskich, w tym z Kijowa. To wielkie zagrożenie dla Ukrainy. (…) Ci ludzie niczym na to nie zasłużyli. Celowe atakowanie infrastruktury cywilnej jest zbrodnią wojenną, a Putin nie jest człowiekiem pokoju

– stwierdził.

Wątek kryptowalut

Donald Trump podkreślił też swoje zaangażowanie w utrzymanie pozycji Stanów Zjednoczonych jako lidera w innowacjach związanych z kryptowalutami. Dodał, iż Kongres pracuje nad regulacjami rynku, które mają na celu ustanowienie szerszych ram prawnych dla branży. Przypomniał także o ustawie GENIUS Act, która uregulowała rynek stablecoinów i niejako powiązała interes branży z interesem USA (każdy stablecoin musi mieć pokrycie w obligacjach USA, więc wzrost liczby stablecoinów oznacza skok popytu na obligacje).

Wątek AI

W czasie Forum debatowano też na temat AI. Dyrektor generalny BlackRocka, Larry Fink, ostrzegał, iż sztuczna inteligencja grozi powtórzeniem niepowodzeń kapitalizmu z ostatnich trzech dekad, z zyskami „płynącymi do właścicieli modeli, właścicieli danych i właścicieli infrastruktury”.

Z kolei Alex Karp, dyrektor generalny Palantir, dodał, iż AI „zniszczy zawody humanistyczne”.

Chodziłeś do elitarnej szkoły i studiowałeś filozofię – użyję siebie jako przykładu – mam nadzieję, iż masz jakieś inne umiejętności, które trudno będzie wprowadzić na rynek. (…) Będzie więcej niż wystarczająco miejsc pracy dla obywateli waszego kraju, zwłaszcza tych z wykształceniem zawodowym

– mówił, ale ostrzegł też, iż Europa pozostaje w kwestii AI w tyle za np. Chinami.

Podsumowanie

Publiczne starcie między Trumpem a Carney’em stało się jednym z głównych tematów Davos 2026. Podczas gdy Carney nawoływał do współpracy średnich państw i budowania nowych koalicji, Trump podkreślał dominującą rolę USA i krytykował postawę Kanady. Pokazało to najważniejszy dla świata rozdźwięk między dwiema wizjami polityki – bardziej multilateralną a narodową, momentami nacjonalistyczną.

Davos nie przyniosło więc przełomu, ale wyraźnie obnażyło stan świata, w którym żyjemy: rozpadający się porządek gospodarczy i geopolityczny, rosnący poziom brutalności mocarstw i brak wspólnej wizji tego, co dalej. Od sporów o nowy ład międzynarodowy, przez niepokój o przyszłość Ukrainy, aż po lęk przed konsekwencjami rewolucji AI – wszystkie te wątki łączyło jedno: poczucie, iż epoka stabilnych reguł dobiegła końca, a nowa jeszcze się nie narodziła. Davos nie odpowiedziało więc na pytanie „co robić”, ale jasno pokazało, iż świat stoi na rozdrożu i iż decyzje podjęte w najbliższych latach zadecydują o tym, czy wejdziemy w erę współpracy, czy trwałej konfrontacji.

Idź do oryginalnego materiału