Zamiast wyraźnego ocieplenia i stabilnej wiosny – chłód, zmienna aura i temperatury wyraźnie poniżej normy. Tegoroczna majówka zapowiada się jako jeden z bardziej kapryśnych okresów ostatnich lat. Prognozy wskazują, iż przełom kwietnia i maja może być choćby o 3–5°C chłodniejszy niż zwykle, a w wielu regionach kraju trudno będzie liczyć na prawdziwie wiosenne warunki.
Szok pogodowy na majówkę. Rolnicy i turyści będą zawiedzeni. Fot. IMGWJeszcze niedawno termometry pokazywały ponad 20°C, dziś scenariusz jest zupełnie inny. Temperatury na poziomie 11–13°C mogą stać się normą, a cieplejsze epizody – jeżeli się pojawią – będą krótkotrwałe i ograniczone.
Zimny zwrot w pogodzie. Wiosna wyraźnie hamuje
Po krótkim okresie cieplejszej aury nastąpiło wyraźne załamanie. Początek tygodnia przynosi więcej chmur, lokalnie deszcz i przede wszystkim odczuwalne ochłodzenie, które nie będzie jedynie chwilowym epizodem.
Wiele wskazuje na to, iż niższe temperatury utrzymają się aż do końca kwietnia, a chwilowe ocieplenie w środku tygodnia – do około 16–17°C – może okazać się jedynie krótkim wyjątkiem. Już po nim wróci chłodniejsza masa powietrza, która utrzyma się także na początku maja.
Deszcz nie zniknie, ale nie sparaliżuje prac w polu
Aura pozostanie zmienna, choć niekoniecznie ekstremalnie mokra. Na początku tygodnia silniejsze opady mogą pojawić się na zachodzie i południu, jednak później sytuacja powinna się uspokoić. Deszcz będzie raczej przelotny, miejscami symboliczny, choć pod koniec tygodnia znów może się nasilić.
To ważna informacja dla rolników – chłód może spowalniać wegetację, ale brak długotrwałych opadów daje szansę na kontynuację prac polowych. Gleba w wielu regionach przez cały czas potrzebuje wody, jednak rozkład opadów pozostaje nierównomierny.
Szok pogodowy na majówkę. Rolnicy i turyści będą zawiedzeni. Fot. IMGWNajgorszy może być początek majówki
Najbardziej niepokojące prognozy dotyczą pierwszych dni długiego weekendu. 1 i szczególnie 2 maja mogą przynieść wyraźnie chłodną aurę w całym kraju, z temperaturami odbiegającymi od typowych dla tego okresu.
Dopiero w okolicach 3 maja pojawia się szansa na zmianę. Modele wskazują, iż z zachodu może napłynąć cieplejsze powietrze, które podniesie temperatury i poprawi odczuwalne warunki. Nie będzie to jednak trwałe przełamanie, a raczej chwilowe złagodzenie chłodu.
Jest jeden plus – może być bardziej sucho
Choć temperatury nie zachwycają, prognozy niosą jedną pozytywną informację. Majówka może być stosunkowo sucha, szczególnie w centralnej i południowej Polsce. Opady, jeżeli się pojawią, będą raczej krótkotrwałe i lokalne.
Więcej chmur i przelotnego deszczu spodziewać się można głównie na północy kraju. W pozostałych regionach okna pogodowe mogą pozwolić na pracę w polu, mimo chłodniejszych warunków.
Prognozy wciąż niepewne. Pogoda może jeszcze zaskoczyć
W przypadku prognoz długoterminowych trzeba zachować ostrożność. Modele mogą jeszcze ulec zmianie, a scenariusz majówki nie jest ostateczny. Jedno jest jednak dziś pewne – początek maja nie przyniesie stabilnego, ciepłego uderzenia wiosny, na które wielu już liczyło.

2 godzin temu





