Polski rynek inwestycyjny przechodzi właśnie przyspieszony kurs dorastania. Z jednej strony rosnący majątek Polaków i technologiczny przełom w postaci sztucznej inteligencji, która zaczyna wchodzić pod strzechy aplikacji maklerskich. Z drugiej – klienci, którzy czują się tak, jakby trafili do hipermarketu z tysiącem produktów, ale bez czytelnego drogowskazu. W tym samym czasie w telefonach Polaków, zaczynają pojawiać się zagraniczne platformy, które obiecują: u nas jest prościej, szybciej i taniej. Czy globalni pośrednicy będą "wysysać" i inwestować pieniądze polskich ciułaczy?

19 godzin temu





