Aby kupić nieruchomość w Szwajcarii potrzeba stalowych nerwów i portfela wypchanego frankami. W Genewie metr kwadratowy kosztuje fortunę, a w Zurychu trudności zaczynają się już na etapie szukania ofert. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o helweckim rynku nieruchomości.
Ceny nieruchomości w największych miastach
Różnice w cenach nieruchomości w poszczególnych szwajcarskich miastach mogą zaskoczyć. I nie chodzi tylko o znane z całego świata dysproporcje między małymi miastami a metropoliami. W Bazylei metr kwadratowy mieszkania kosztuje 10 600 CHF (49 500 zł), w Zurychu – 11 300 CHF (52 800 zł), a w Genewie… 17 400 CHF (81 250 zł). Prawie 7000 CHF różnicy między Bazyleą a Genewą to jednak przez cały czas nic. W Bernie metr kwadratowy kosztuje 7200 CHF, czyli jest ponad 2 razy tańszy niż w Genewie. Dynamika wzrostu cen jest jednak wspólna dla wszystkich lokalizacji. W ostatnich dwóch latach ceny mieszkań w Szwajcarii wzrosły o ok. 12-16%, w zależności od miasta. Najszybsze tempo wzrostu cen dotyczy lokali w Zurychu, bo praktycznie nie ma tam pustostanów. Szacuje się, iż stanowią one raptem 0,3% mieszkań w mieście. Z kolei na rynku pierwotnym nieruchomości wyprzedają się jeszcze zanim ruszy budowa. Przede wszystkim dlatego, iż w miastach brakuje gruntów pod zabudowę. Nowych inwestycji jest jak na lekarstwo, a to stawia deweloperów w dobrej pozycji negocjacyjnej.
Koszty wynajmu w Szwajcarii
Szacuje się, iż przeciętny Szwajcar zarabia ok. 6500 CHF brutto miesięcznie. To ok. 30 300 zł, biorąc pod uwagę kurs franka na stronie https://internetowykantor.pl/kurs-franka/. Helweci zwykle praktykują tzw. zasadę 1/3. Jest to niepisana reguła, zgodnie z którą czynsz nie powinien przekraczać 33% dochodu gospodarstwa domowego. To rozwiązanie stosują przede wszystkim agenci nieruchomości, w obawie przed lokatorami, którzy nie będą w stanie zapłacić czynszu. Oznacza to, iż jeżeli przeciętnie zarabiający singiel szuka mieszkania, musi znaleźć takie, które nie będzie kosztowało więcej niż 2200 CHF miesięcznie. Za kawalerkę w centrum Genewy czy Zurychu płaci się od 2000 do 2500 CHF. Realnie mieszkańcy Szwajcarii wydają na najem od 20 do 30% dochodu netto. Co interesujące większość Szwajcarów nie ma własnej posiadłości. Na wynajem decyduje się ok. 60% obywateli.
Najem okazjonalny w Szwajcarii – regulacje
Jeśli myślisz o zakupie domku wakacyjnego w szwajcarskiej części Alp, możesz się rozczarować. Aby móc kupić nieruchomość w tym kraju, konieczne jest uzyskanie prawa pobytu, które otrzymasz po kilku latach spędzonych w Szwajcarii. Na mocy ustawy Lex Koller zakup mieszkania pod inwestycję przez cudzoziemca jest prawie niemożliwy. Obok Lex Koller funkcjonuje także Lex Weber. Jest to ustawa, zgodnie z którą w miejscowościach turystycznych nieruchomości wakacyjne nie mogą stanowić więcej niż 20% zasobów mieszkaniowych gminy. To sprawia, iż budowa nowych apartamentów dla turystów jest znacznie utrudniona. Dlatego w takich regionach jak Gryzonia czy Valais ceny rosną w bardzo szybkim tempie. Od maja 2026 roku pojawi się kolejne ograniczenie. Aby wynająć mieszkanie turystom, potrzebny jest specjalny numer identyfikacyjny.
Artykuł sponsorowany

2 godzin temu





