Dziennikarze niemieckiej stacji RTL ujawnili kulisy funkcjonowania sieci tzw. jednorazowych agentów werbowanych w Niemczech przez Rosję. Reporterka pracująca pod przykryciem otrzymywała przez Telegram zlecenia opłacane w bitcoinach - od zakupu
kart SIM, przez śledzenie polityka CDU, po rozpoznanie firm zbrojeniowych. Ceną za ujawnienie mechanizmu rosyjskiej wojny hybrydowej stały się groźby śmierci.