Zdolność kredytowa to najważniejszy parametr decydujący o możliwości uzyskania kredytu hipotecznego. Określa ona maksymalną kwotę, jaką bank jest skłonny pożyczyć klientowi.
Na zdolność kredytową wpływają m.in. wysokość dochodów, forma zatrudnienia, miesięczne wydatki, posiadane zobowiązania finansowe (np. inne kredyty) oraz historia kredytowa.
Jaką zdolności kredytową ma singiel przy zarobkach 6 tys. zł netto? Ekspert to wyliczył
Adrian Wąsowski, doradca finansowy i założyciel firmy NaTwoim.pl, przeprowadził dla InnPoland analizę zdolności kredytowej dla singla zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, osiągającego dochód na poziomie 6 tys. zł netto (czyli "na rękę") miesięcznie. Założono okres kredytowania wynoszący 30 lat.
Wyniki analizy w siedmiu bankach działających w Polsce (nie podajemy nazw, bo to nie reklama) były następujące: 390 tys. zł, 204 tys. zł, 243 tys. zł, 360 tys. zł, 430 tys. zł, a w dwóch 0, czyli nie dostałby kredytu. Jak widać, rozstrzał zdolności kredytowej jest ogromny w zależności od placówki. I nie każda podpisałaby z nim umowę.
Adrian Wąsowski zauważa, iż "Każdy bank ma inną metodologię liczenia zdolności kredytowe, oprócz tego banki zwracają również uwagę na poziom ryzyka transakcji". Bycie singlem czy brak umowy o pracę nie zawsze jednak przekreślają nasze szanse.
– choćby jeżeli ich działalność gospodarcza trwa krócej niż 12 miesięcy. Sama forma zatrudnienia nie jest determinantą czy ktoś dostanie finansowanie, czy też nie. Zakładając statystycznego Kowalskiego, bank lepiej popatrzy na eksperta, który od wielu lat pracuje na zleceniu w dużej korporacji niż na umowę o pracę, która trwa od trzech miesięcy w małej firmie – tłumaczy.
Każdy bank stosuje własne kryteria oceny zdolności kredytowej, dlatego warto skonsultować się z niezależnym doradcą finansowym, który pomoże w wyborze najkorzystniejszej oferty dostosowanej do naszej sytuacji.