Czeska firma Tauros stawia na prosty marketing i proste ciągniki. Kluczem do sukcesu najnowszej linii ciągników HX ma być cena: nie więcej niż tysiąc złotych za jeden koń mechaniczny. Czy takie podejście zda egzamin? Czy warto zainteresować się tak tanimi maszynami?
Firma Tauros z Uherskýego Brodu w Czechach to stosunkowo młody gracz na rynku, mocno związany z importem ciągników z Azji, choć w ostatnim czasie firma podchodzi do tematu nieco bardziej ambitnie tworząc własne konstrukcje bazując na sprowadzanych podzespołach. Efektem tych prac jest seria ciągników HX, która ma być skierowana do wszystkich tych, którzy podczas wyboru ciągnika kierują się przede wszystkim ceną.
Seria HX i ciągniki z ceną poniżej 1 tys. zł za 1 KM
Na targach w Kielcach, firma pojawiła się po raz pierwszy, gdyż do tej pory głównymi rynkami poza oczywiście Republiką Czeską, były Słowacja i Węgry. Teraz firma planuje ekspansję także do Polski oraz Rumunii. Pomóc ma w tym nowa seria ciągników HX, która jeszcze bardziej przesuwa granice oszczędności do magicznej granicy 1 KM za 1 tys. zł. Model HX40a z silnikiem o mocy 40 KM, został na targach zaprezentowany z ceną 38,9 tys. zł i jest to kwota brutto.
W pakiecie nie znajduje się wiele, bo i trudno się spodziewać dużo w tych pieniądzach. Jest za to możliwość wyboru skrzyni biegów: HX40m – ma manualną skrzynię 9×3 zaś model HX40a posiada trzybiegowy hydrostat. Są to oczywiście ciągniki do lekkich prac lub nadające się do zastosowań ogrodniczych czy komunalnych. Silnik ma pojemność 1,5 litra, cztery cylindry, ale w finalnej wersji zagości inny silnik, spełniający normę Stage V. Jak dowiedzieliśmy się od firmy Tauros, nie wpłynie to znacząco na cenę i wszystkie parametry użytkowe zostaną zachowane. Traktor dysponuje jedną prędkością wałka: 750 lub 1000, dla HX40a natomiast podnośnik kategorii pierwszej poradzi sobie z 700 kg. Modele HX40m i HX40a mają wejść do sprzedaży z nowymi w perspektywie miesiąca – dwóch.
Modele Tauros HX50 i widoczny na dalszym planie HX40a łączy prosta do bólu konstrukcja i niska cena. Czy to recepta na wbicie się na i tak już ciasny i nasycony „chińczykami” rynek? Fot. GSNowy model HX50 – 50 KM za 44 tys. zł
Kolejny w ofercie ma być, gdyż jeszcze trwa proces certyfikacji, większy i mocniejszy model HX50 z silnikiem o mocy 50 KM. Na targach został również zaprezentowany model z silnikiem bez Stage V. Tutaj proces zmiany jednostki i certyfikacji zajmie nieco więcej czasu, jednak firma chce, aby ciągnik był gotowy do sprzedaży jeszcze w tym roku. Zmianom nie ulegnie reszta traktora, czyli miedzy innymi skrzynia 8×8 z mechanicznym rewersem oraz dwiema prędkościami tylnego wałka, podnośnikiem KAT 1 o udźwigu 1350 kg czy mostem z mechaniczną blokadą.
Taurosy HX to ciągniki, jak określa to firma, przeznaczone dla rolników hobbystycznych oraz do lekkich prac, fot. GSNie jest tajemnicą, iż zaprezentowane ciągniki serii HX, pochodzą od chińskiego dostawcy, firmy Zhejiang Selehe Agriculture Equipment co. Ltd, która w zeszłym roku prezentowała swoje wyroby na Agritechnice w Hanowerze. Nie jest również tajemnicą, gdyż można przekonać się osobiście w Kielcach, iż cena mocno odciska się na tych maszynach. Są to ciągniki bardzo proste, co nie wszystkim może przypaść do gustu, niemniej na rynku jest zapotrzebowanie także i na takie maszyny.
Podnosimy poprzeczkę – Tauros seria TE
Tauros ma w swojej ofercie także serię dla nieco bardziej wymagających – TE. W przypadku szarych ciągników, ceny są znacznie bardziej zbliżone do tego, co znamy z innych propozycji producentów z Państwa Środka. Model TE254 kosztuje bowiem 59 tys. zł, a mowa o modelu o mocy nieco poniżej 25 KM. Dokładnie 22 KM krzesanych z trzycylindrowego silnika Laidong 1,3 l. Jednak w odróżnieniu od ciągników HX, modele TE posiadają kabiny, większą ilość sekcji hydrauliki w standardzie, opcję ładowacza czołowego, przedniego TUZ-a, dwuobwodową instalacje do przyczep, klimatyzację, dodatkowe lampy robocze oraz znacznie bardziej wyszukaną stylistykę, która może się podobać.
Tauros TE254C jak i inne modele linii TE, to ciągniki w typie innych chińskich maszyn; prosta skrzynia, silnik lokalnego producenta i wyposażenie adekwatne do segmentu, fot. GSAktualnie, o ile chodzi o serię TE, to w ofercie firmy są ciągniki od 25 do 50 KM. Niebawem dołączy również model 75 KM, a na przyszły rok planowane są kolejne maszyny aż do 120 KM. Firma aktywnie poszukuje partnerów w Polsce. Dopiero kiedy uda się znaleźć dilerów w kraju, ruszy sprzedaż.

2 godzin temu












