Tatała w Brussels Morning: Bruksela musi wiedzieć, kiedy nie wprowadzać kolejnych regulacji

13 godzin temu

Tatała w Brussels Morning: Bruksela musi wiedzieć, kiedy nie wprowadzać kolejnych regulacji

Autor: Marcela Jankowska



Na łamach „Brussels Morning” ukazał się artykuł prezesa Fundacji Wolności Gospodarczej Marka Tatały, poświęcony tegorocznemu orędziu o stanie Unii Europejskiej Ursuli von der Leyen i wyzwaniom regulacyjnym stojącym przed Europą.


Jednym z głównych problemów Europy pozostaje słabe tempo wzrostu gospodarczego oraz trudności z przechodzeniem od trafnych diagnoz do realnych reform. Mimo iż jednolity rynek formalnie powstał w 1993 roku, po ponad trzech dekadach wciąż trwa dyskusja o usuwaniu istniejących na nim barier.

Subsydiarność zamiast kolejnych regulacji

Komisja Europejska zapowiada dokończenie reform jednolitego rynku do końca 2027 roku, ograniczenie obciążeń administracyjnych oraz „pakt przeciwko gold-platingowi”, czyli dokładaniu przez państwa członkowskie dodatkowych wymagań przy wdrażaniu prawa UE.

Zdaniem Marka Tatały samo upraszczanie istniejących przepisów nie wystarczy. „Raz nagromadzone warstwy regulacji stają się politycznie i technicznie trudne do usunięcia. (…) To przemawia za wprowadzeniem hamulca regulacyjnego, zamiast polegać na okresowych próbach upraszczania tego, co już zostało stworzone” – pisze.

Problemem jest także sprzeczność między deklaracjami deregulacyjnymi a kolejnymi inicjatywami legislacyjnymi. Sam fakt istnienia problemu nie oznacza bowiem, iż najlepszą odpowiedzią musi być nowe prawo na poziomie UE.

„Właściwymi sprawdzianami są konieczność, proporcjonalność i europejska wartość dodana w porównaniu z działaniami rynku, państw członkowskich czy społeczeństwa obywatelskiego. Parafrazując słynne hasło z kampanii Billa Clintona: to subsydiarność, głupcze!” – podkreśla Tatała.

Bariery dla innowacji

Nadmierna złożoność regulacyjna szczególnie mocno wpływa na rozwój nowych technologii. Liczba unijnych aktów prawnych dotyczących sektora cyfrowego wzrosła w ciągu około dwunastu lat z ok. 20 do 88. Nakładające się obowiązki mogą utrudniać europejskim firmom wdrażanie sztucznej inteligencji w przemyśle i usługach.

W artykule pojawia się również przykład proponowanych ograniczeń wiekowych dotyczących mediów społecznościowych. Doświadczenia Australii pokazują, jak łatwo formalne zakazy mogą być obchodzone przez użytkowników. Tatała zwraca uwagę, iż w przypadku dzieci skuteczniejsza ochrona nie musi oznaczać kolejnych odgórnych zakazów, które często okazują się pozorne. Dlatego – jego zdaniem – co najmniej tyle samo uwagi co ograniczeniom należy poświęcić edukacji cyfrowej, kompetencjom rodziców oraz bezpieczniejszemu projektowaniu produktów.

Integracja bez nadregulacji

Fundamentami integracji europejskiej powinny pozostawać wolność, dobrobyt i korzyści wynikające ze wspólnego rynku. o ile UE będzie kojarzona przede wszystkim z kolejnymi zakazami, kosztami i skomplikowaną biurokracją, może to również osłabiać społeczne poparcie dla projektu europejskiego.

Europa potrzebuje więc nie tylko szybszych reform i deregulacji, ale także większej dyscypliny przy tworzeniu nowych przepisów. Nie każde wyzwanie wymaga bowiem kolejnej dyrektywy lub rozporządzenia.

Pełny artykuł Marka Tatały w języku angielskim można przeczytać na portalu „Brussels Morning”.



ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI

      • Transport przyjedzie później, ale za to będzie drożej. Nowy wideopodcast Marka Tatały
      • Europa potrzebuje jasnych reguł dla rozwoju AI
      • Praca platformowa: za nadmierne regulacje zapłacą także konsumenci
Idź do oryginalnego materiału