Nowa seria ciągników John Deere 5M zadebiutowała dwa lata temu. My kilka tygodni temu mieliśmy okazję je przetestować i to w bardzo ciekawym zestawieniu, bowiem dostaliśmy trzy egzemplarze modelu 5105M, ale z różnymi przekładniami. Czym się różniły i czym nas zaskoczyły?
Główną osią naszego porównania były właśnie przekładnie. John Deere wyposaża 5-emki w trzy warianty: PowrReverser z jednym biegiem zmienianym pod obciążeniem, PowrQuad z czterema i Powr8 z aż ośmioma biegami zmienianymi pod obciążeniem.
Biegów pod dostatkiem
Standardowo w PowrReverserze mamy do dyspozycji 16 przełożeń do przodu i 16 do tyłu, jednak opcjonalny reduktor pozwoli nam na zwiększenie liczby przełożeń do przodu do 32. Taki też wariant znalazł się w teście. Wówczas do obsługi przekładni potrzebujemy aż trzech dźwigni.
W PowrQuadzie (16/16) i Powr8 (32/16) znajdziemy już tylko po jednej dźwigni, przy czym dźwignia główna w każdym z wariantów wygląda tak samo; w dobrze leżącej głowni znajdziemy trzy przyciski: dwa do zmiany półbiegów i jeden do załączania sprzęgła, bez konieczności używania sprzęgła nożnego.
Praca
Do testu ruszyliśmy z ciężką broną talerzową o szerokości 3 m, wyposażoną w U-profilowy wał doprawiający. Choć pracowaliśmy na lekkiej glebie (V klasa), to była ona czasem aż nadmiernie wilgotna, co nie ułatwiało zadania. Nie ułatwiał go też fakt, iż na polach znajdowały się spore wzniesienia, które uwydatniły przewagi przekładni PowrQuad i Powr8 w pracach polowych. Tam łatwo znajdowaliśmy optymalne przełożenie bez konieczności zmiany biegu głównego. W PowrReverserze przy bardziej stromych podjazdach czasem brakowało nam możliwości redukcji bez zatrzymywania ciągnika. o ile jednak zastanawiamy się nad takim ciągnikiem w kontekście uprawy, a dysponujemy polami bez wzniesień i o jednolitych warunkach glebowych, 5105M również z tą przekładnią dobrze da sobie radę.
Do ładowacza czy w pole?
Wewnętrzna średnica zawracania ciągników 5105M to 4 m. Wynik bardzo dobry. Bardzo dobra jest też widoczność na ładowacz czołowy przez okno dachowe. Czułość rewersu? Do ustawienia. Ciągniki 5M są wręcz stworzone do pracy z ładowaczem czołowym. My natomiast pracowaliśmy nimi w polu i chyba nie był to przypadek.
Następnym naszym zadaniem była likwidacja lucerniska. Wykorzystaliśmy do tego 5-zębowy kultywator z rzędem talerzy wyrównujących i wałem rurowym i zagłębiliśmy go na nieco ponad 20 cm. I tutaj 5105M udowodnił, iż świetnie sprawdza się także przy tak wymagających pracach polowych; pracowaliśmy w tych warunkach bez problemu z prędkością 7-8 km/h przy obrotach na poziomie 1700-1800 obr./min. Nasze bardzo pozytywne odczucia wzbudził w tym kontekście silnik; 4 cylindry, 4,5 l (o downsizingu nie ma mowy), 105 KM (miło, iż John Deere nie bawi się w kreatywną nomenklaturę; 5105 oznacza 105 koni mocy znamionowej, nie maksymalnej), 437 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 1600 obr./min. To bardzo mocny punkt tego ciągnika, tworzący z niego wespół z pozostałymi cechami sprzęt na wskroś uniwersalny; odpowiadając na pytanie stworzony do prac zarówno na podwórku jak i w polu.
Smaczki
Choć mamy do czynienia z ciągnikami kompaktowymi, nie brakuje w nich ciekawych rozwiązań. Samo wykorzystanie przekładni tj. Powr8 jest tu wyróżnikiem na tle konkurencji. Z tą przekładnią ciągnik zresztą doskonale nada się do transportu, osiągając 40 km/h przy zredukowanych obrotach silnika. W wersjach z PowrQuad i Powr8 mamy 3 ekrany LCD z możliwością definiowania ustawień EHR, przekładni, przygotowanie pod AutoTrac czy wreszcie funkcję SpeedMatch, która automatycznie dobierze nam półbieg do prędkości ciągnika. To bynajmniej nie wszystko; więcej naszych wrażeń znajdziecie w materiale wideo.

3 godzin temu















