To istny pożeracz prądu w domu. Zużywa tyle co 65 lodówek jednocześnie

4 godzin temu

Rachunki za energię elektryczną w polskich domach potrafią przyprawić o zawrót głowy, a winowajców najczęściej szuka się tam, gdzie ich nie ma. Powszechnie uważa się, iż najwięcej prądu zużywa działająca bez przerwy lodówka, w rzeczywistości jednak prawdziwymi rekordzistami są inne urządzenia.

iStock
Co zużywa najwięcej prądu? Na liście płyta indukcyjna i piekarnik

- Rachunek dla przeciętnego gospodarstwa domowego, które zużywa ok. 2000 kWh energii rocznie, w 2026 roku będzie wyższy niż w ostatnich latach. Za wzrost odpowiadać będzie przede wszystkim zwiększenie opłaty mocowej oraz opłaty dystrybucyjnej zmiennej - mówiła Marta Anczewska, kierowniczka ds. polityki energetycznej w Instytucie Reform serwisowi Interia Biznes. Co pochłania najwięcej energii?

ZOBACZ: Przesuń lodówkę o kilka centymetrów i zaoszczędź tysiące złotych

Klasyczna lodówka klasy C zużywa ok. 0,4 kWh za dobę, w przeliczeniu generuje koszty ok. 40-46 groszy dziennie i od 150 do 170 zł rocznie. Jest tutaj jednak pewien haczyk, o którym warto wspomnieć. Lodówka nie działa bez przerwy. Agregat włącza się na kilkanaście minut, robi swoje i się wyłącza. Mimo, iż jego moc znamionowa wynosi zwykle od 60W do 120W, dzięki pracy na zasadzie włącz-wyłącz, lodówka pobiera prąd tak, jakby bez przerwy działało urządzenie o stałej mocy zaledwie 16-17W.

Piekarnik i płyta indukcyjna to najwięksi pożeracze prądu

Dużo więcej kosztuje... płyta indukcyjna. Jak podaje Interia Biznes, przy mocy ok. 1200W (czyli typowym gotowaniu na jednym palniku) koszt godziny pracy wynosi ok. 1,50 zł, a godzina gotowania każdego dnia to dodatkowe ok. 550 zł rocznie. W przypadku użycia wszystkich palników jednocześnie przy pełnej mocy dochodzącej do 7000W jedna godzina pracy urządzenia wygeneruje już 8 zł.

Równie kosztowny jest piekarnik elektryczny o mocy 2500W. Choć używa się go stosunkowo rzadziej, w zaledwie jednym cyklu pieczenia potrafi wygenerować tyle prądu, co 65 lodówek działających jednocześnie. Co więcej, pobiera prąd nawet, gdy nie jest używany; zegar i wyświetlacz działają w trybie czuwania. Codzienne pieczenie przez pół godziny przekłada się na dodatkowe 230 zł rocznie.

Ładowarka i żarówki. Tu nie ma czego się bać

Nie wszystkie urządzenia domowe są jednak tak energochłonne. Bezczynna ładowarka do telefonu pozostawiona w kontakcie pobiera śladowe ilości energii. Nowoczesne i energooszczędne zasilacze generują ok. 96 groszy rocznie. Odłącza się je głównie dla bezpieczeństwa pożarowego, nie dla oszczędności.

ZOBACZ: Rząd pracuje nad nowym obowiązkiem dla lokatorów. choćby 5 tys. zł kary

Podobnie rzecz ma się z oświetleniem. Nowoczesne żarówki LED zużywają tak mało energii, iż ciągłe klikanie włącznikiem nie przyniesie zysków, a jedynie szybciej zużyje samą żarówkę. Zakładając średnią cenę prądu w Polsce ok. 1,02-1,10 zł za kWh, godzina pracy jednej żarówki LED kosztuje zaledwie ok. 1 grosza, podczas gdy stara żarówka żarowa pobierała ponad 7 groszy za godzinę. Trzy żarówki LED świecące przez 5 godzin każdego wieczoru to łączny koszt zaledwie ok. 14 groszy.

WIDEO: Kosmiczny biznes - "Szczerze o pieniądzach" odc. 329
Idź do oryginalnego materiału