PKO Bank Polski wysyła ostrzeżenia do swoich klientów i głośno mówi o pladze romance scamów, czyli ordynarnych oszustw matrymonialnych. Złodzieje czyszczą konta naiwnych Polaków z oszczędności życia, wyłudzają kody BLIK i wciągają ich w fikcyjne kryptowaluty. Problem dotyka już nie tylko seniorów, bo statystyki bezlitośnie wskazują na rosnącą liczbę poszkodowanych w wieku od 35 do 44 lat.
Słodkie słówka i puste konto. PKO BP pokazuje jak to działa
Scenariusz zwykle wygląda niemal identycznie. Ktoś do Was pisze znikąd, bo przecież zachwyciło go Wasze zdjęcie z wakacji. Za profilowym stoi rzekomo marynarz na dalekim rejsie, lekarka na misji, wdowiec po przejściach albo po prostu atrakcyjny inwestor.
Czasem to choćby obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję, więc gość wygląda wręcz zbyt idealnie. Zaczyna się niewinnie – ciągłe komplementy, wiadomości co pięć minut i udawanie, iż macie identyczne hobby. Oszust wcześniej prześwietla Wasze media społecznościowe, więc wie, co lubicie i gdzie byliście.
Źródło: Unsplash (@markuswinkler)Nagle dochodzi do momentu przełomowego: „Słuchaj, nie mam jak zapłacić za licencję, bo kapitan zatrzymał nam wypłaty” albo „Moje dziecko nagle zachorowało”. I tak właśnie wpadła Kasia, która poznała w sieci „Tomka”. Szybka prośba o pożyczkę, przelane 5000 złotych i chłop zapadł się pod ziemię. Zamiast wielkiego uczucia została tylko dziura w budżecie. Wszystko opiera się na wyłudzaniu gotówki, kodów BLIK albo namawianiu na „pewne” inwestycje w kryptowaluty na fałszywych giełdach.
Sygnały ostrzegawcze biją po oczach, jeżeli tylko na chwilę wyłączycie emocje. Pierwsza rzecz: facet albo dziewczyna pisze do Was non stop, wyznaje miłość po tygodniu, ale za nic w świecie nie chce pogadać na wideo. Przetestujcie to – nagle okaże się, iż na statku nie ma zasięgu, w bazie wojskowej mają zakaz, a w ogóle to strefa czasowa nie ta. Zdjęcia na profilu wyglądają jak z żurnala, znajomych jest jak na lekarstwo, a opis napisany jest koślawym polskim z translatora.
Do tego dochodzi stały motyw – izolacja. Oszust niemal od razu poprosi, żeby Wasza znajomość została „waszą małą tajemnicą”. Chodzi po prostu o to, żeby Wasza mama, brat czy przyjaciółka nie puknęli Was w głowę i nie powiedzieli: „Ej, przecież ten gość Cię robi w balona”.
Zamiast motyli w brzuchu włączcie po prostu chłodne myślenie
Statystyki pokazują, iż najwięcej poszkodowanych to w tej chwili ludzie w wieku od 35 do 44 lat. Wykształceni, otwarci na świat, często po prostu samotni. Żaden wstyd wpaść w wirtualną relację, ale nie wysyłajcie kasy anonimowym ludziom z internetu. jeżeli poznajecie kogoś podejrzanie idealnego, pierwszym krokiem powinno być wrzucenie jego fotki do wyszukiwarki obrazów Google. Wystarczy kilka kliknięć, żeby odkryć, iż „Twój żołnierz” to tak naprawdę model z darmowego banku zdjęć.
Nie dajcie się wrobić w teksty o giełdach i łatwym zysku z krypto, bo „nowy partner” chce dla Was dobrze. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji finansowej pogadajcie z kimś bliskim z realnego świata. Osoba z zewnątrz od razu zauważy, iż coś tu śmierdzi. Jak słusznie przypomina PKO Bank Polski w swoich komunikatach do klientów: empatia i szukanie bliskości są super, ale nie mogą wykluczać zwykłej ostrożności.
Źródło: PKO BP / Zdj. otwierające: PKO BP

3 godzin temu





