Autor: Marcela Jankowska
Dlaczego państwo ma udziały w setkach firm – od energetyki i banków po hotele, uzdrowiska, ceramikę, meble czy armaturę sanitarną? I dlaczego obywatele tak często nie wiedzą, po co państwo w tych firmach pozostaje?

Raport Forum Obywatelskiego Rozwoju „(Nie)jawna polityka właścicielska państwa” pokazuje, iż problem własności państwowej w Polsce nie sprowadza się tylko do efektywności spółek. Chodzi o coś bardziej podstawowego: przejrzystość, odpowiedzialność i kontrolę obywateli nad majątkiem publicznym.
Bo mienie państwowe nie jest własnością polityków, ministrów ani partii rządzącej. To majątek obywateli.
Państwo jako właściciel – szerzej, niż się wydaje
Według raportu państwo ma bezpośredni udział w ponad 300 aktywnych podmiotach, a w 180 posiada co najmniej połowę udziałów. To jednak nie pokazuje całej skali zjawiska, bo dochodzą jeszcze spółki zależne – córki i wnuczki. Sam Orlen ma około 180 spółek zależnych. Autorzy szacują, iż liczba przedsiębiorstw kontrolowanych przez państwo może wynosić co najmniej 800.
Nie chodzi wyłącznie o sektory uznawane za strategiczne, jak energetyka, paliwa, bankowość czy ubezpieczenia. Państwo jest obecne także w hotelarstwie, uzdrowiskach, produkcji ceramiki, mebli, sklejki, szlifierek czy armatury sanitarnej. Trudno uznać, iż każda z tych aktywności wynika z konieczności ochrony szczególnego interesu publicznego.
Jawność zamiast politycznego łupu
Brak przejrzystej polityki właścicielskiej tworzy przestrzeń do manualnego sterowania gospodarką i politycznego wykorzystywania spółek. Firmy kontrolowane przez państwo mogą stawać się źródłem stanowisk, wpływów, reklam, sponsoringu, fundacji i nieformalnych narzędzi oddziaływania na debatę publiczną.
Jak podkreśla Marek Tatała w wideofelietonie FWG:
„Skoro już mamy w Polsce tak dużo własności państwowej, to powinniśmy przynajmniej wiedzieć, co państwo z nią robi. Bo własność państwowa bez przejrzystości to zaproszenie do manualnego sterowania. Do kolesiostwa. Do wykorzystywania firm jako politycznego łupu”.
Autorzy raportu FOR proponują dwa konkretne rozwiązania: coroczny raport Rady Ministrów o zaangażowaniu państwa w przedsiębiorstwa oraz publikację pełnych, aktualnych danych o strukturze właścicielskiej państwa w serwisie Otwarte Dane. Taki raport powinien pokazywać nie tylko listę spółek, ale też uzasadnienie, dlaczego państwo chce dalej być ich właścicielem i jakie cele publiczne ma realizować.
Jawność nie rozwiąże wszystkich problemów własności państwowej. Nie zastąpi prywatyzacji tam, gdzie państwo nie powinno być właścicielem. Ale jest pierwszym krokiem do ograniczenia politycznego zawłaszczania firm i uczciwej debaty o roli państwa w gospodarce.
Państwo nie powinno być właścicielem z przyzwyczajenia. jeżeli chce pozostać w danej spółce, powinno jasno powiedzieć obywatelom: dlaczego, po co i na jak długo.
Przeczytaj raport FOR: TUTAJ >>
Więcej wideopodcastów Marek Tatała na kanale YouTube FWG >>
ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI
-
-
- Model nordycki: mniej mitów, więcej faktów
- Polski cud gospodarczy. Tatała na łamach GB News
- Europa nie obroni się bez silnej gospodarki. Tatała w „Rz” o irlandzkiej prezydencji
-

5 dni temu














