Tom Basso – jak „Pan Spokój” zrewolucjonizował zarządzanie ryzykiem

3 godzin temu

Chemik zrewolucjonizował zarządzanie ryzykiem na rynku kontraktów terminowych. Napisał kilka książek. Zarobił miliony dolarów. Został legendą. Teraz popija gra w golfa i popija winko. To nie kto inny jak Tom Basso.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kim jest Pan Spokój?
  • Jak Tom Basso badał rebalansowanie portfeli?
  • Jak Basso zarobił na Czarnym Poniedziałku?
  • Jakie są zasady tradingowe Toma Basso?

KIm jest Tom Basso?

Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. Głęboki wdech i powolny wydech… Koncentracja. Spokój. Po angielsku: serenity. Pan Spokój. Niezwykły musi być trader, do którego przylgnął przydomek Pan Spokój. Nadał mu go znany dziennikarz Jack Schwager, który robił serię wywiadów ze słynnymi traderami.

Chodzi o Toma Basso. Z wykształcenia inżynier chemik. Przeniósł rygorystyczne zasady kontroli procesów przemysłowych na grunt rynków terminowych. Stworzył jeden z najbardziej stabilnych modeli zarządzania kapitałem w historii funduszy hedgingowych. Warto poznać bliżej drogę zawodową Basso, fundamenty jego sukcesu finansowego, jego innowacyjne podejście do zarządzania ryzykiem oraz unikalną filozofię życiową, która pozwoliła mu na zachowanie niezachwianej równowagi w obliczu największych kryzysów.

Od Monsanto do rynków surowcowych

Początki kariery Toma Basso miały miejsce poza Wall Street, co paradoksalnie stało się jego największym atutem. Edukacja na Clarkson University, zakończona uzyskaniem dyplomu inżyniera chemika w 1974 roku, ukształtowała w nim mentalność naukowca. Opierał się na danych, obserwacji powtarzalności procesów. Praca w korporacji Monsanto pozwoliła mu na praktyczne zastosowanie modeli matematycznych do optymalizacji wydajności produkcji, a to później przełożyło się na metodykę jego tradingu.

Pierwsze kroki w świecie inwestycji Basso stawiał już jako nastolatek. Trudno w to uwierzyć, ale ponoć już jako 12-letni dostawca gazet zaczął akumulować jednostki funduszu Fidelity. Choć była to inwestycja obciążona wysokimi kosztami i prowizjami, dostarczyła mu ona bezcennej lekcji na temat zmienności kapitału. Doświadczenie bessy z lat 1973–1974, którą obserwował jako student, ugruntowało w nim przekonanie o cykliczności rynków i konieczności posiadania strategii przetrwania w okresach drastycznych spadków indeksów.

W 1980 roku Basso zrezygnował z pracy w Monsanto i został doradcą inwestycyjnym (RIA). Jednocześnie zaczął handlować namiętnie na rynku kontraktów terminowych (futures) by uniknąć uzależnienia od mocnego trendu panującego na rynku akcji. Basso zauważył, iż rynki surowcowe – takie jak rynek kukurydzy czy srebra – oferują unikalne możliwości zarabiania zarówno w trendach wzrostowych, jak i spadkowych, co jest najważniejsze dla budowy portfela „na każdą pogodę”. Tymczasem mocny trend spadkowy na rynku akcji zmusza do bezczynności, dopóki się nie odwróci (na zasadzie „nie łap spadającego noża”).

Trendstat Capital Management i mechanika zysku

W 1984 roku Basso zakłada firmę Trendstat Capital Management. Stała się ona jego laboratorium technik podążania za trendem. Basso zarządzał portfelami wypełnionymi najróżniejszymi klasami aktywów, obejmowały one waluty, surowce, obligacje i indeksy giełdowe. Stosował podejście całkowicie zmatematyzowane, dokonując transakcji tylko wtedy, gdy chciał tego jego system.

Cóż się okazało? Że to działa. Wyniki TCM charakteryzowały się stabilnością rzadko spotykaną w sektorze tradingu. Jej strategia opierała się na identyfikacji trendów długoterminowych i rygorystycznym ucinaniu strat, co pozwalało na kumulowanie zysków z potężnych i trwałych ruchów rynkowych.

Co więcej, istotnym elementem sukcesu Trendstat była innowacyjna praca badawcza Basso nad rebalansowaniem portfela. W badaniu obejmującym 720 doradców w latach 1983–1993 Basso wykazał, iż comiesięczna korekta alokacji kapitału między różnymi strategiami znacząco obniża maksymalne obsunięcia kapitału (drawdowns). Analiza ta sugerowała, iż dążenie do stabilności krzywej kapitału jest ważniejsze dla satysfakcji klienta niż dążenie do maksymalizacji stopy zwrotu.

Badanie to ujawniło tzw. „performance gap” – zjawisko, w którym klienci zarabiali mniej niż fundusze, w które inwestowali, ponieważ mieli tendencję do wycofywania kapitału po okresach strat i wpłacania go po okresach rekordowych zysków. Basso przeciwdziałał temu, edukując inwestorów i promując podejście kontrariańskie, czyli zalecając zwiększanie ekspozycji z „chłodną głową” po doświadczeniu strat.

Automatyzacja zarządzania ryzykiem

Dla Toma Basso zarządzanie ryzykiem nie jest dodatkiem do strategii tradingowej, ale jej rdzeniem. Jego model określania wielkości pozycji (position sizing) ewoluował przez dekady, przechodząc od prostych założeń do wielowarstwowych systemów zabezpieczających. Basso wychodzi z założenia, iż trader może mieć rację co do kierunku rynku tylko w około 30-35% przypadków, a mimo to osiągać spektakularne zyski, jeżeli potrafi odpowiednio zarządzać wielkością pozycji.

Mechanizm kontroli ryzyka w ujęciu Basso opiera się na trzech głównych filtrach:

Dzięki temu podejściu Basso zautomatyzował proces, który u większości traderów budzi najwięcej emocji. System Basso samoczynnie skaluje się w dół, gdy rynki stają się niebezpiecznie zmienne, i skaluje się w górę w okresach stabilnych trendów, co pozwala na zachowanie spokoju choćby w obliczu turbulencji. Stąd ksywa Basso – Pan Spokój. Więcej o zarządzaniu ryzykiem według Basso można przeczytać na jego portalu edukacyjnym.

Czarny Poniedziałek 1987, czyli triumf rygoryzmu

Najbardziej spektakularnym dowodem skuteczności metod Toma Basso był krach z 19 października 1987 roku, znany jako Czarny Poniedziałek. Podczas gdy indeks Dow Jones odnotował rekordowy spadek o ponad -22%, a wielu traderów i funduszy stanęło na krawędzi bankructwa, konta zarządzane przez Basso… zakończyły dzień na plusie.

Było to możliwe dzięki rygorystycznemu stosowaniu strategii hedgingowej opartej na kontraktach terminowych na indeksy akcyjne. Basso utrzymywał krótkie pozycje, które w miarę pogłębiania się spadków na rynku gotówkowym generowały zyski kompensujące straty z posiadanych akcji. Według wspomnień Basso, zagregowany wynik jego kont tego dnia wyniósł około +1,5%.

Paradoksalnie, to właśnie to wydarzenie stało się źródłem jednej z najbardziej pouczających anegdot w jego karierze. Jeden z klientów – mimo iż jego portfel netto zarobił pieniądze w dniu największej jednosesyjnej katastrofy w historii Wall Street – zdecydował się… zwolnić Basso jako zarządzającego. Klient nie potrafił pozbyć się emocjonalnego bólu straty na akcjach, mimo iż zabezpieczenie zadziałało. A to dlatego, iż zabezpieczenie znajdowało się na innym rachunku. To doświadczenie utwierdziło Basso w przekonaniu, iż największym wrogiem inwestora nie jest rynek, ale jego własna psychika, co skłoniło go do napisania książki „Panic-Proof Investing”.

Stoicyzm, golf i wino

Co ciekawe, przydomek Mr. Serenity ma w przypadku Basso głębokie i wielowymiarowe znaczenie. Nie jest jedynie marketingowym hasłem wymyślonym przez dziennikarza na potrzeby promocji jego książki, ale jest odzwierciedleniem filozofii stoickiej stosowanej przez Toma Basso w codziennym życiu. Jego podejście zakłada, iż każda transakcja jest tylko jednym z tysiąca kolejnych zdarzeń statystycznych. Taka perspektywa pozwala na całkowite odcięcie się od wyniku pojedynczego zagrania, eliminując destrukcyjne emocje nadziei, strachu czy chciwości.

Basso mówi:

Spokojnie, to tylko jedna z wielu setek transakcji.

Tom Basso w kucharskiej odsłonie.

Spokój ducha Basso wynika z faktu, iż wszystkie scenariusze rynkowe zostały wcześniej uwzględnione w planie i w algorytmie. jeżeli rynek rośnie, system działa zgodnie z planem. jeżeli rynek spada, system działa zgodnie z planem. jeżeli rynek stoi w miejscu, system czeka. Tylko spokojne podejście do tradingu jest drogą do zysków – przekonuje Mr. Serenity.

Jednakże Basso stosuje stoicyzm także w życiu codziennym. Po przejściu na oficjalną emeryturę w 2003 roku Tom Basso nie zaprzestał aktywności rynkowej, ale zmienił jej formę. Przeniósł się do Scottsdale w Arizonie, gdzie oddaje się swoim życiowym pasjom, ale też inwestuje na własny rachunek. Prowadzi portal enjoytheride.world – formę internetowego poradnika dla traderów.

Życie prywatne Basso jest równie uporządkowane i pełne pasji, co jego trading. Jest on znany z zamiłowania do kulinariów (uwielbia gotować i eksperymentować w kuchni), do gry w golfa (jest aktywnym graczem i autorem publikacji na temat techniki puttowania), muzyki rockowej lat 70-tych (ma wielką wiedzę i kolekcję płyt). Basso dba nie tylko o ducha i umysł, ale i o ciało, bowiem regularnie ćwiczy i promuje zdrowy styl życia. Ceni sobie degustację dobrych win i podróże, które często łączy z prowadzeniem seminariów (np. w Brazylii czy Las Vegas). Wiedzie spokojne i szczęśliwe życie z żoną u boku.

Tom Basso jest autorem kilku książek, które stały się klasykami literatury o zarządzaniu ryzykiem w tradingu i psychologii inwestowania. Każda z nich odnosi się do innego aspektu inwestowania. Po polsku ukazała się książka „Zarządzanie wielkością pozycji”. Wspominaliśmy już „Panic-Proof Investing”. Z pewnością warto jeszcze sięgnąć po „The All-Weather Trader”.

Z pewnością inwestorom aktywnym na X przyda się wiedza o tym, iż Tom Basso jest bardzo aktywny na tym portalu – można śledzić jego konto.

Risk management is a useful topic in today’s markets. Enjoy the ride! https://t.co/G2jH1NgonV

— Tom Basso (@basso_tom) March 30, 2025

A ile adekwatnie Tom Basso ma pieniędzy? No cóż, FIRE osiągnął już ponad 23 lata temu. Niektóre amerykańskie media branżowe szacowały, iż ma majątek wart około 50 mln USD. Wiadomo, iż do dziś codziennie uprawia trading, ale poświęca na niego tylko 30 minut dziennie. Jaki ma net worth dziś – tego nie wiadomo, ale na pewno taki, który wystarcza do spokojnego życia.

Najsłynniejsze myśli Toma Basso

Na koniec uraczymy Was najsłynniejszymi cytatami z Toma Basso. Oto esencja jego podejścia do rynków, do tradingu i inwestowania.

  • „Nie chowaj się przed ryzykiem. Znajdź je i zaatakuj”.
  • „Inwestowanie to gra mentalna”.
  • „Każda strata to tylko krok do zwycięstwa.”
  • „Dla mnie każdy jest traderem. To tylko kwestia twoich ram czasowych”.
  • „Gdy tylko weźmiesz odpowiedzialność za swoje życie, możesz zmienić świat”.
Idź do oryginalnego materiału