Tomasz Wróblewski: Europa musi odbudować swoją siłę. Polska nie może polegać tylko na jednym sojuszniku

6 godzin temu

Czy Stany Zjednoczone odwracają się od Europy? Czy Chiny mogą zastąpić Amerykę w roli światowego hegemona? I jak w nowej rzeczywistości geopolitycznej powinna odnaleźć się Polska? O tych wyzwaniach dyskutowali na kanale Teraz WP Tomasz Wróblewski, przewodniczący Rady Fundacji Warsaw Enterprise Institute. Zdaniem Wróblewskiego największym zagrożeniem dla Europy jest dziś nie tylko rosnąca rywalizacja mocarstw, ale także jej własna słabość polityczna i militarna.

Trump nie zmienił Ameryki. To Ameryka stworzyła Trumpa

Tomasz Wróblewski zwrócił uwagę, iż polityki Donalda Trumpa nie można analizować w oderwaniu od przemian społecznych i gospodarczych zachodzących w Stanach Zjednoczonych.

– To nie Donald Trump, jak często się przedstawia, zmienił Amerykę, tylko Ameryka stworzyła prezydenta na miarę swoich problemów – podkreślił.

Jak wyjaśniał, wieloletnie napięcia społeczne, osłabienie amerykańskiej klasy średniej oraz postępująca polaryzacja polityczna doprowadziły do sytuacji, w której wyborcy coraz częściej poszukują radykalnych alternatyw dla tradycyjnych partii.

– Ameryka się nie zmieni. Te problemy są i one za czasów Trumpa narosły – zaznaczył Wróblewski.

W jego ocenie zmiana prezydenta nie musi zatem oznaczać powrotu do dawnej polityki zagranicznej USA, ponieważ jej obecny kierunek wynika również z głębszych procesów gospodarczych i społecznych.

NATO słabnie, a Europa pozostaje zależna od USA

Jedną z najważniejszych tez rozmowy była ocena przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wróblewski przekonywał, iż Waszyngton coraz częściej traktuje relacje z europejskimi partnerami w kategoriach własnych interesów gospodarczych i strategicznych.

– NATO, Pakt Atlantycki ma dzisiaj wszystkie znamiona rozpadającego się sojuszu – stwierdził.

Jego zdaniem Stany Zjednoczone będą dążyć do ograniczenia kosztów swojej obecności militarnej w Europie, jednocześnie zachowując możliwość wywierania wpływu na europejskich sojuszników.

Problemem pozostaje również uzależnienie Europy od amerykańskich technologii, infrastruktury finansowej i zdolności wojskowych.

– Stany Zjednoczone pokazują, iż jesteśmy tak zależni od nich, iż nie mamy wyjścia – mówił.

Wróblewski wskazał jednak, iż źródłem europejskiej słabości nie jest wyłącznie brak odpowiednich zasobów.

– Myślę, iż Unii Europejskiej nie brakuje ani pieniędzy, ani technologii. Brakuje woli politycznej – ocenił.

Polska powinna budować wiele sojuszy

W obliczu coraz mniej przewidywalnego ładu międzynarodowego przewodniczący Rady Fundacji WEI opowiedział się za większą elastycznością polskiej polityki zagranicznej.

– Bo bez bezpieczeństwa nie będzie nic. Ani ekonomii, ani polityki, ani demokracji – podkreślił.

Kup książkę Tomasza Wróblewskiego pt. „Rozpad”!

Zdaniem Wróblewskiego Polska powinna rozwijać współpracę obronną nie tylko ze Stanami Zjednoczonymi, ale także z Wielką Brytanią, państwami nordyckimi, Rumunią czy Turcją.

– Z punktu widzenia Polski myślę, iż musimy szukać uniwersalnych rozwiązań, czyli współpracować ze wszystkimi – wskazał.

Jednocześnie przestrzegał przed myleniem strategicznego partnerstwa z równorzędnością interesów.

– Stany Zjednoczone oczywiście, iż są sojusznikiem choćby traktatowym i także emocjonalnym. […] Ale relacja między Stanami Zjednoczonymi i Polską jest jasna. I nierówna – zaznaczył.

W odniesieniu do Chin Wróblewski zwrócił uwagę przede wszystkim na zagrożenia gospodarcze związane z konkurencją dla polskiego przemysłu.

– Chiny są dla nas na pewno gospodarczym zagrożeniem i są poważnym zagrożeniem dla naszego przemysłu – ocenił, dodając jednak, iż ich działania wynikają przede wszystkim z interesów ekonomicznych, a nie wrogości wobec Polski.

Najważniejszym wnioskiem z debaty jest konieczność prowadzenia przez Polskę polityki opartej na realistycznej ocenie interesów mocarstw, wzmacnianiu własnego bezpieczeństwa i dywersyfikacji partnerstw międzynarodowych. Jak podkreślał Wróblewski, w świecie, w którym dotychczasowe zasady przestają gwarantować stabilność, sama wiara w trwałość sojuszy nie może zastąpić skutecznej strategii państwa.

Cała rozmowa dostępna jest TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału