Kolejna partia importowanej żywności nie została dopuszczona do sprzedaży w Polsce. Tym razem kontrola objęła czerwone wino sprowadzone z Argentyny. Inspektorzy zakwestionowali 2421 litrów, czyli 3228 butelek. Powodem nie były parametry samego trunku, ale liczne nieprawidłowości w oznakowaniu – w tym dotyczące zawartości alkoholu i informacji o alergenach. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Transport z Argentyny zatrzymany. Ponad 3 tys. butelek nie trafi do sprzedaży. Fot. wygenerowano przez AIDecyzję podjął krakowski oddział Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Cała zakwestionowana partia została objęta zakazem wprowadzenia do obrotu na terenie Polski.
3228 butelek nie trafi do sprzedaży
Skala zatrzymanej partii jest znacząca. Transport obejmował dokładnie 2421 litrów czerwonego wina pochodzącego z Argentyny, co odpowiada 3228 standardowym butelkom.
Podczas kontroli stwierdzono kilka rodzajów nieprawidłowości związanych z oznakowaniem produktu.
Zastrzeżenia inspektorów dotyczyły m.in. niewłaściwej wielkości czcionki zastosowanej na etykiecie, nieprawidłowego oznaczenia zawartości alkoholu oraz niewłaściwego oznaczenia alergenu.
To istotne rozróżnienie: z dostępnych informacji nie wynika, iż w winie wykryto niebezpieczną substancję czy przekroczenie dopuszczalnych norm chemicznych. Podstawą decyzji były nieprawidłowości dotyczące informacji przekazywanych konsumentowi.
Błędna etykieta wystarczy, by produkt został zatrzymany
Oznakowanie artykułów rolno-spożywczych nie jest jedynie kwestią estetyki opakowania. Informacje umieszczone na etykiecie mają umożliwić konsumentowi świadomy wybór produktu.
Szczególnie ważna jest informacja o alergenach. Dla części konsumentów nieprawidłowe oznakowanie składników mogących wywoływać reakcję alergiczną ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa.
Podobnie jest z zawartością alkoholu – konsument powinien otrzymać prawidłową i czytelną informację o produkcie, który kupuje.
Właśnie dlatego produkt niespełniający wymagań w zakresie oznakowania może zostać zatrzymany jeszcze zanim pojawi się w handlu.
Decyzja obowiązuje natychmiast
IJHARS nadała decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. W praktyce oznacza to, iż zakwestionowana partia nie może zostać wprowadzona do obrotu w Polsce zgodnie z wydaną decyzją.
To przykład działania kontroli importowej jeszcze przed pojawieniem się produktu na sklepowych półkach.
IJHARS prowadzi regularne kontrole artykułów rolno-spożywczych sprowadzanych z państw trzecich. Ministerstwo Rolnictwa wskazuje, iż zmiany przepisów rozszerzyły zakres towarów podlegających nadzorowi na granicy, dzięki czemu kontrolą mogą być obejmowane grupy produktów, które wcześniej jej nie podlegały.
Ponad 41 tys. skontrolowanych partii w pół roku
Skala kontroli importowanej żywności jest duża.
Według danych przywołanych przez Ministerstwo Rolnictwa w pierwszym półroczu 2026 r. IJHARS skontrolowała ponad 41,6 tys. partii artykułów rolno-spożywczych napływających do Polski z zagranicy.
W tym okresie wydano 35 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu 56 partii produktów.
Co ciekawe, mimo dużej liczby przeprowadzonych kontroli liczba zakwestionowanych partii jest niższa niż w poprzednich latach.
W całym 2025 r. skontrolowano 81 878 partii importowanych artykułów rolno-spożywczych, a zakazy dotyczyły 121 partii. Rok wcześniej kontrole objęły 78 193 partie, natomiast negatywne decyzje – 332 partie.
Co najczęściej zatrzymują kontrolerzy?
W pierwszym półroczu 2026 r. wśród produktów kwestionowanych przez inspektorów znajdowały się m.in. przetwory owocowe i warzywne, jaja, napoje bezalkoholowe, wino oraz piwo.
Najwięcej zakwestionowanych partii pochodziło z Ukrainy i Chin – po siedem partii. Kolejne były Indie z trzema partiami. Po dwie partie pochodziły m.in. z Wietnamu, Turcji, Tajlandii, Brazylii, Republiki Południowej Afryki oraz Argentyny.
Sam kraj pochodzenia nie przesądza oczywiście o jakości produktu. Kontrole dotyczą konkretnych partii, a decyzje są podejmowane na podstawie stwierdzonych nieprawidłowości.
To nie pierwszy problem z towarem z Argentyny
W 2026 r. polskie służby kwestionowały już inne produkty rolno-spożywcze sprowadzane z Argentyny.
W maju zatrzymano 22 tony ziaren kukurydzy przeznaczonej na popcorn. Powodem był nadmierny poziom wilgotności w stosunku do deklaracji producenta.
We wrześniu zakazem objęto natomiast partię koncentratu cytrynowego z Argentyny.
Obecny przypadek dotyczy czerwonego wina i nieprawidłowości na etykietach.
Kontrole importu nabierają znaczenia
Sprawa ma szersze znaczenie niż pojedynczy transport 3228 butelek wina. Polski rynek rolno-spożywczy jest coraz silniej powiązany z handlem międzynarodowym, dlatego znaczenie kontroli produktów przywożonych spoza Unii Europejskiej rośnie.
Dla konsumentów najważniejsze jest bezpieczeństwo i prawidłowe oznakowanie produktów. Z perspektywy producentów rolnych istotne jest natomiast to, aby towary importowane i produkty wytwarzane w kraju podlegały jasno określonym wymaganiom jakościowym i handlowym.
W przypadku transportu z Argentyny mechanizm kontroli zadziałał przed wprowadzeniem produktu do sprzedaży. 3228 butelek czerwonego wina zostało zatrzymanych, a decyzja IJHARS obowiązuje natychmiast.

1 godzina temu















