Transport zboża zatrzymany na drodze ekspresowej S19 okazał się poważnie przeciążony. Inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie ujawnili, iż zespół pojazdów ważył 47,8 tony, choć zgodnie z dokumentami jego dopuszczalna masa całkowita wynosiła 40 ton. Przekroczenie sięgnęło więc 7,8 tony, czyli ponad 19 proc.
Transport zboża za ciężki o 8 ton! Przewoźnikowi grozi 10 tys. zł kary! Fot. WITD LublinRutynowa kontrola zakończyła się ważeniem
Do kontroli doszło w piątek, 5 czerwca, na drodze ekspresowej S19, na MOP Zemborzyce. Inspektorzy ITD sprawdzili zespół pojazdów przewożący zboże. Z dokumentów przedstawionych przez kierowcę wynikało, iż pojazd może ważyć maksymalnie 40 000 kg.
Po skierowaniu zestawu na wagę okazało się jednak, iż rzeczywista masa wynosi 47 800 kg. To oznaczało przewóz ładunku pojazdem nienormatywnym.
Przekroczona była nie tylko masa całkowita
Kontrola wykazała również przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi. Oś napędowa miała nacisk 13 000 kg, przy obowiązującym limicie 11 500 kg. Jeszcze większą różnicę stwierdzono w przypadku potrójnej osi naczepy. Jej nacisk wyniósł 27 800 kg, podczas gdy przepisy dopuszczają maksymalnie 24 000 kg.
Takie naruszenia nie są wyłącznie formalnością. Przeciążone pojazdy szybciej niszczą nawierzchnię dróg, zwiększają ryzyko awarii technicznej i mogą wydłużać drogę hamowania. Przy transporcie zbóż, zwłaszcza w okresie wzmożonych przewozów, prawidłowe rozłożenie i kontrola masy ładunku mają najważniejsze znaczenie.
Kierowca miał system kontroli nacisków
Inspektorzy zwrócili uwagę na istotny szczegół. W kontrolowanym pojeździe znajdował się system wskazujący przybliżone naciski na poszczególne osie. Takie rozwiązanie pozwala kierowcy na bieżąco ocenić, czy pojazd nie został załadowany ponad dopuszczalne normy.
Mimo tego transport został wykonany. Według ustaleń ITD kierowca miał więc możliwość zorientowania się, iż pojazd jest przeciążony, zanim wyjechał w trasę.
Przewoźnikowi grozi 10 tys. zł kary
W związku ze stwierdzonymi naruszeniami wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne. Może ono zakończyć się nałożeniem kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł.
Kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. To jednak nie zakończyło sprawy. Inspektorzy zakazali dalszego wykonywania przewozu do czasu częściowego rozładowania pojazdu i doprowadzenia jego parametrów do zgodności z przepisami.
To ostrzeżenie dla przewoźników zboża
Sprawa z S19 pokazuje, iż przy transporcie płodów rolnych sama dokumentacja nie wystarczy. Kluczowa jest realna masa zestawu oraz naciski na osie. Przeładowanie może oznaczać nie tylko wysokie kary, ale także przestój transportu i konieczność organizowania rozładunku w trakcie trasy.
Dla firm obsługujących przewóz zboża to jasny sygnał: kontrola masy ładunku przed wyjazdem jest tańsza niż kara, mandat i zatrzymany transport.

1 godzina temu














