Trove Markets, platforma budująca zdecentralizowaną giełdę instrumentów pochodnych dla aktywów kolekcjonerskich, ogłosiła niespodziewaną migrację z sieci Hyperliquid do ekosystemu Solana. Decyzja ta, zakomunikowana tuż po pozyskaniu 11,5 miliona USD w ramach publicznej sprzedaży, wywołała oburzenie inwestorów oraz doprowadziła do drastycznego spadku wyceny projektu w dniu jego debiutu.

Nagły odwrót od Hyperliquid
U podstaw kontrowersyjnej decyzji o zmianie sieci leży nagłe wycofanie się kluczowego partnera płynnościowego. Według dewelopera posługującego się pseudonimem „unwise”, partner ten zrezygnował z utrzymywania pozycji opiewającej na 500 000 tokenów HYPE. Taki ruch uniemożliwił projektowi spełnienie rygorystycznych wymagań infrastruktury HIP-3 na blockchainie Hyperliquid, gdzie wspomniany kapitał miał pełnić rolę zabezpieczenia niezbędnego do uruchomienia rynków wieczystych.
Zespół Trove argumentuje, iż w obliczu utraty wsparcia w pierwotnym ekosystemie, jedyną drogą do kontynuacji prac jest budowa platformy od podstaw na Solanie. Sytuacja ta budzi jednak spore wątpliwości, ponieważ jeszcze w listopadzie ubiegłego roku projekt zebrał 20 milionów USD z wyraźnym przeznaczeniem na zakup tokenów HYPE, które miały gwarantować stabilność operacyjną w poprzedniej sieci.
Oskarżenia o nadużycia i śledztwo on-chain
Cień na wiarygodność projektu rzucają doniesienia analityków śledzących ruchy funduszy w łańcuchu bloków. Konto „MLM” na platformie X zasugerowało, iż Trove rozpoczęło wyprzedaż swoich zasobów HYPE jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem zmiany strategii. Co więcej, znany detektyw krypto ZachXBT opublikował dane wskazujące na nietypowe przepływy kapitału z ICO, sugerując, iż część środków mogła trafić na adresy powiązane z kasynami online oraz do obstawiania zakładów na platformie Polymarket.
For Trove victims here’s who was introducing themselves as its founder unwisecap during a side event at Token2049 in Oct 2025 pic.twitter.com/te2RzsSBtz
— ZachXBT (@zachxbt) January 20, 2026Kontrowersje towarzyszyły projektowi już na etapie samej zbiórki. Niejasności wokół przedłużenia okresu sprzedaży tokenów doprowadziły do dotkliwych strat wielu traderów na Polymarket, którzy obstawiali konkretne ramy czasowe zakończenia emisji. Jeden z użytkowników miał stracić w ten sposób około 73 000 USD, co tylko spotęgowało negatywny sentyment wokół Trove przed oficjalnym debiutem.

Rynkowa weryfikacja i żądania zwrotu kapitału
Debiut tokena TROVE na nowej sieci okazał się dla inwestorów bolesnym doświadczeniem. W ciągu zaledwie kilku minut od wydarzenia TGE (Token Generation Event) na Solanie, w pełni rozwodniona wycena projektu runęła o ponad 97 procent, spadając z planowanych 20 milionów USD do poziomu poniżej 1 miliona USD. Tak gwałtowna zmienność i utrata wartości wywołały falę żądań o natychmiastowe zwroty środków, a społeczność oskarża zespół o stosowanie taktyki „bait-and-switch”.
Projekt znajduje się w tej chwili w trudnej sytuacji wizerunkowej i finansowej, o czym świadczą najważniejsze liczby tego kryzysu:
- 11,5 miliona USD – kwota zebrana podczas ostatniego ICO, która według inwestorów powinna zostać zwrócona w całości,
- 2,44 miliona USD – suma, którą zespół Trove zadeklarował zabezpieczyć na poczet ewentualnych rekompensat dla poszkodowanych uczestników sprzedaży,
- 0,0008 USD – cena, do której w drastycznym tempie osunął się kurs tokena TROVE tuż po jego uruchomieniu na Solanie.
Obecnie zespół zapowiada dystrybucję pozostałych funduszy oraz publikację szczegółów dotyczących dalszego rozwoju na nowej sieci, jednak zaufanie inwestorów zostało mocno nadszarpnięte. Dla wielu obserwatorów rynku przypadek Trove staje się przestrogą przed ryzykiem związanym z nagłymi zmianami fundamentów technologicznych w fazie generowania tokenów.

2 dni temu








