Trump odcina Kanadę od zamówień publicznych, UE szykuje sojusz z Ottawą

50 minut temu

Wtorek 8 września 2026 roku przejdzie do historii relacji północnoamerykańskich jako dzień, w którym spór handlowy ostatecznie przestał być negocjacyjną szarżą, a stał się strukturalnym rozejściem się dróg. W ciągu kilkunastu godzin weszły w życie kanadyjskie cła odwetowe, Donald Trump ogłosił wykluczenie kanadyjskich produktów z federalnego systemu zamówień publicznych wartego ponad 50 mld USD rocznie, a z Brukseli napłynęły informacje o przygotowywanym sojuszu Unii Europejskiej z Kanadą, który ma objąć wszystko poza samym członkostwem.

Co dokładnie ogłosił Trump

Prezydent USA polecił General Services Administration, aby we współpracy z biurem przedstawiciela handlowego USA (USTR) usunęła produkty pochodzenia kanadyjskiego z tzw. Multiple Award Schedules – najczęściej wykorzystywanego przez amerykańskie agencje federalne mechanizmu zakupu towarów i usług komercyjnych. Trump wskazał, iż programy te odpowiadają za ponad 50 mld USD obrotów rocznie, i sformułował warunek wprost: „no reciprocity, no access” – brak wzajemności oznacza brak dostępu.

Uzasadnieniem ma być ograniczony dostęp amerykańskich firm i rolników do kanadyjskiego rynku mleczarskiego oraz do zamówień publicznych na poziomie federalnym i prowincjonalnym. Warto zaznaczyć rzecz, którą pomija większość komentarzy: mechanizm MAS nie obejmuje dużych kontraktów zbrojeniowych, które prowadzi odrębna Defense Logistics Agency. Skala bezpośredniego uderzenia jest więc mniejsza, niż sugerowałaby retoryka. Nie opublikowano dotąd żadnego oszacowania, jaka część obrotów MAS przypada na towary kanadyjskie ani jakie koszty poniosą same agencje federalne.

Równolegle prezydent podpisał proklamacje modyfikujące cła nałożone na podstawie sekcji 338 Tariff Act z 1930 roku – archaicznego przepisu, który pozwala reagować na dyskryminację amerykańskiego handlu bez postępowania przed Kongresem. Od 29 września zakazany będzie import wybranych kanadyjskich produktów mleczarskich, części napojów alkoholowych oraz motocykli. Jednocześnie z listy 50-procentowych stawek zdjęto papier toaletowy, cement, pościel i sól – co dobrze pokazuje, iż administracja waży wpływ ceł na inflację konsumencką przed listopadowymi wyborami do Kongresu.

Kanadyjski odwet i logika Carneya

Amerykańskie decyzje były odpowiedzią na wejście w życie kanadyjskich ceł odwetowych. Ottawa objęła nimi towary ze Stanów Zjednoczonych o wartości blisko 28 mld dolarów kanadyjskich (około 20 mld USD), stosując stawki 15, 25 i 50 procent. Opublikowana przez kanadyjskie Ministerstwo Finansów lista pozycji taryfowych obejmuje setki kodów – od mleka w proszku, serów i miodu, przez kosmetyki i perfumy, aż po tarcicę, sklejkę, wyroby papiernicze, wykładziny i odzież. Konstrukcja nie jest przypadkowa: uderza w produkcję stanów o znaczeniu wyborczym, zachowując przy tym pozory symetrii wobec listy amerykańskiej.

Premier Mark Carney przedstawił stanowisko, które warto zapamiętać, bo definiuje ono kanadyjską strategię na najbliższe kwartały. Zadeklarował, iż nie wierzy w eskalację konfliktu i nie uważa jej za konstruktywną, ale jednocześnie uznał cła za konieczne dla ochrony miejsc pracy i przedsiębiorstw. Rozmowy handlowe zostały zawieszone 21 sierpnia, gdy – jak tłumaczył Carney – w projekcie porozumienia pojawiły się warunki czyniące umowę niemożliwą do przyjęcia. Od tego czasu negocjatorzy obu stron nie utrzymują kontaktu. Minister handlu Kanada-USA Dominic LeBlanc potwierdził jedynie kontakt z Jamiesonem Greerem z USTR i gotowość do rozmów „w dobrej wierze”, gdy Waszyngton będzie na nie gotowy.

Kluczowe zdanie Carneya brzmiało:

„Zawsze istnieje koszt działania, ale nie zbliża się on do kosztu bezczynności”.

To nie jest język negocjatora liczącego na szybki kompromis. To język przywódcy, który przyjął, iż relacja z USA uległa trwałej zmianie i szuka alternatywy.

Drugi front: Bruksela wyciąga rękę

Ta alternatywa ma nazwę i datę. Według Bloomberga Unia Europejska i Kanada pracują nad nową, kompleksową relacją obejmującą handel, bezpieczeństwo, łańcuchy dostaw i surowce krytyczne. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma przedstawić te plany 16 września w orędziu o stanie Unii w Strasburgu. Dzień później do Parlamentu Europejskiego ma przemówić sam Carney, który weźmie udział w wystąpieniu von der Leyen.

Cytowany przez Bloomberga kanadyjski urzędnik ujął to bez ogródek: rząd Carneya „aktywnie analizuje wszystko poza faktycznym członkostwem”. Rozmowy koncentrują się na tzw. zdolnościach strategicznych – współpracy obronnej, eksploracji kosmosu i badaniach naukowych. Rozważane jest także współdziałanie w ramach Partnerstwa Transpacyficznego, którego Kanada jest członkiem. Nie jest jasne, czy sformalizowanie takiego partnerstwa wymagałoby nowych instrumentów prawnych; rząd federalny zapowiedział konsultacje z prowincjami i przemysłem. Rzecznicy Komisji i kancelarii premiera odmówili komentarza, a treść orędzia wciąż jest redagowana – to istotne zastrzeżenie, o którym należy pamiętać przy ocenie doniesień.

Fundament pod ten sojusz już istnieje i jest solidniejszy, niż wielu sądzi. Wymiana towarowa między UE a Kanadą wyniosła w 2025 roku niemal 82 mld euro, a Unia była drugim partnerem handlowym Kanady z udziałem 8,7 procent. Od tymczasowego stosowania umowy CETA eksport usług z UE do Kanady wzrósł o 86,6 procent – z 15,7 mld euro w 2016 roku do ponad 29,3 mld euro w 2025 roku. Do tego dochodzi wymiar obronny: Kanada jest pierwszym państwem spoza Unii dopuszczonym do instrumentu SAFE, unijnego programu pożyczkowego na zakupy zbrojeniowe o wartości 150 mld euro (około 174 mld USD). Rada UE zatwierdziła to porozumienie w czerwcu 2026 roku. Szczyt UE-Kanada odbędzie się w Kanadzie 29 i 30 października.

Ideowe zaplecze tej zmiany Carney nakreślił wcześniej w Davos, gdzie stwierdził, iż „oparty na zasadach porządek międzynarodowy” faktycznie przestał istnieć, i wezwał średnie potęgi do zbudowania nowej architektury zdolnej opierać się presji i zastraszaniu ze strony mocarstw. Nie wymienił Trumpa z nazwiska, ale adresat był oczywisty.

Co to znaczy dla rynków

Reakcja dolara kanadyjskiego jest zaskakująco stonowana i to właśnie ta powściągliwość jest najciekawszym sygnałem. Para USD/CAD wzrosła po załamaniu negocjacji o około 1 procent, a po wyłączeniu ogólnego umocnienia dolara amerykańskiego CAD ustępował najbliższym walutom porównywalnym zaledwie o 0,5 procent. Premia zmienności implikowanej nad zrealizowaną jest dziś mniejsza niż przy pierwszym starciu celnym z grudnia 2024 roku, a w relacji do EUR/USD praktycznie zniknęła.

Powód jest prozaiczny: rynek przez cały czas gra według scenariusza z 2025 roku, w którym eskalacja jest wstępem do negocjacji i porozumienia. Odroczenie ceł na samochody, części samochodowe i stal do 1 stycznia 2027 roku uwiarygadnia tę interpretację i sugeruje, iż Biały Dom obawia się inflacyjnych skutków ceł przed wyborami. Bezpośredni zasięg obecnych taryf również pozostaje ograniczony – dotyczą one około 5 procent kanadyjskiego eksportu do USA.

Ryzyko polega na tym, iż kanał realny działa z opóźnieniem i szerzej niż sama taryfa. Badania Banku Kanady konsekwentnie pokazują, iż koszty sporu wykraczają daleko poza branże objęte cłami, uderzając w inwestycje przedsiębiorstw, plany zatrudnienia i popyt. Gospodarka wchodzi w ten konflikt osłabiona – skurczyła się w trzech z czterech ostatnich kwartałów, choć rynek pracy zaczął się odbudowywać, dodając 181,1 tys. miejsc pracy w ciągu trzech miesięcy po utracie 112,3 tys. w pierwszych czterech miesiącach roku.

Wycena polityki pieniężnej już się przesunęła. Oczekiwania na kumulatywne podwyżki stóp Banku Kanady do kwietnia 2027 roku spadły w ciągu tygodnia z 63 do 44 punktów bazowych. ING nie widzi zmian w polityce do końca roku, prognozując pierwszą podwyżkę w drugim kwartale 2027 roku, przy konsensusie podzielonym między jedną a dwie podwyżki. Dla USD/CAD bank wskazuje krótkoterminową wartość godziwą nieco powyżej 1,390 i przestrzeń do ruchu w rejon 1,3920-1,3950, ale ze względu na oczekiwane osłabienie dolara amerykańskiego prognozuje 1,39 na koniec trzeciego i 1,38 na koniec czwartego kwartału. W ujęciu relatywnym bank oczekuje, iż CAD pozostanie słabszy od AUD i NOK.

Osobnym wątkiem jest kurs jako element sporu politycznego. Trump nazwał „nieakceptowalną” nierównowagę między dolarem kanadyjskim a amerykańskim, co dla rynku walutowego stanowi nowe źródło ryzyka – waluta staje się przedmiotem retoryki, a nie wyłącznie wypadkową fundamentów.

Idź do oryginalnego materiału