Trump twierdzi, iż ma władzę karną nad firmami AI: czy inwestorzy powinni się martwić?

5 godzin temu

Prezydent Donald Trump twierdzi, iż jego administracja już posiada kryminalną i regulacyjną władzę nad firmami AI. Sformułował to przekonanie, argumentując, iż branża nie potrzebuje innych zabezpieczeń poza nim samym.

Opublikował to kilka minut po rozpoczęciu poniedziałkowej sesji giełdowej, kiedy rynek już sprzedawał akcje spółek AI.

Przechwałka brzmiąca jak ostrzeżenie

Wiadomość pojawiła się na Truth Social i rozpoczęła się od stwierdzenia o prezydenckim nadzorze.

„Jedyną kontrolą lub „zabezpieczeniem”, której potrzebuje AI, jest SILNY I INTELIGENTNY (Wysokie IQ!) PREZYDENT, a USA ma takiego, w znacznej mierze! … Mamy już ogromną KRYMINALNĄ i REGULACYJNĄ władzę nad tymi firmami!”

Nie ogłoszono żadnej nowej władzy. Federalni prokuratorzy już mogą oskarżyć firmę, a regulatorzy mają uprawnienia w tym sektorze.

Zmieniono tylko tyle, iż prezydent zdecydował się pokazać te uprawnienia, jednocześnie broniąc tych samych firm. Dla inwestorów wpływ na firmy napędzające sektor AI ciągnie w złym kierunku.

Dlaczego ta deklaracja nie podniosła akcji AI

Indeks Nasdaq Composite spadł w poniedziałek o 0,85%, a S&P 500 o 0,57%.

Wyniki Nasdaq, S&P500. Źródło: TradingView

Największe straty poniosły spółki produkujące chipy. Marvell Technology spadł o 8%, Intel o 7%, AMD o 5%, a zarówno Nvidia, jak i Broadcom o około 3%. Dostawca chmury AI CoreWeave stracił 7%.

W Tokio SoftBank Group, jeden z największych zewnętrznych udziałowców OpenAI, zakończył dzień ponad 10% niżej. BeInCrypto zwróciło uwagę, iż spowolnienie AI wstrząsnęło kontraktami terminowymi kilka godzin przed otwarciem rynku.

Wyceny spółek AI opierają się na wydatkach. Producenci chipów, budowniczowie centrów danych i dostawcy chmur zarabiają dzięki coraz szybszemu trenowaniu większych modeli przez laboratoria.

Wpis Trumpa miał chronić te wydatki. Zasygnalizował, iż Waszyngton nie będzie hamował sektora, co zwykle odczytuje się jako zielone światło.

What happens when the people building frontier AI ask for limits, but the president says full speed ahead?

Trump dismissed the latest calls for safety guardrails from Anthropic, OpenAI, and xAI, framing the entire movement as a "SICK conspiracy" against domestic data centers.… pic.twitter.com/RoA1ktwOkr

— BeInCrypto (@beincrypto) September 14, 2026

To nie zadziałało, bo największym zagrożeniem pozostają dobrowolne hamulce po stronie laboratoriów. Kongres nie ustanowił wymagań federalnych, jak podkreślało BeInCrypto, gdy ciężar bezpieczeństwa przesunięto na deweloperów.

Prezydent może zatrzymać ustawę. Nie może jednak sprawić, by Anthropic działał szybciej.

Tymczasem ropa dodatkowo komplikuje sytuację. Brent podrożał tego samego poranka o około 4%, gdy Arabia Saudyjska zamknęła East-West Pipeline, więc nie każda czerwona kreska dotyczy AI.

Spór z Anthropic

Dario Amodei, prezes firmy Anthropic, opublikował w sobotę esej wzywający laboratoria do spowolnienia prac nad najbardziej zaawansowanymi modelami. Sam Altman i Elon Musk go poparli.

„Administracja Trumpa powstrzymała ludzi AI przed złymi lub potencjalnie złymi „rzeczami”, jak Dario (Anthropic!), który teraz udaje „różowego aniołka””

Pekin odrzucił takie ujęcie sprawy. Rzecznik Guo Jiakun uznał sianie strachu i brutalną konkurencję za niekorzystne dla wszystkich.

BREAKING: China rejects calls from U.S. tech leaders to slow AI development, blasting the warnings as “fearmongering.”

— Polymarket (@Polymarket) September 14, 2026

Inwestor Michael Burry inaczej odczytał apel o bezpieczeństwo, uznając go za próbę wyeliminowania mniejszych rywali.

Trump spotka się z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem 24 września. Do tego czasu inwestorzy zastanawiają się, czy prezydencka groźba wobec firm AI to minimum czy maksimum dla rynku.

BeInCrypto Polska - Trump twierdzi, iż ma władzę karną nad firmami AI: czy inwestorzy powinni się martwić?

Idź do oryginalnego materiału