Trump uderza w rynki, a Bitcoin walczy o przetrwanie!

3 dni temu
Zdjęcie: Trump uderza w rynki, a Bitcoin walczy o przetrwanie!


Najnowsze dane z USA wywołały wstrząs na rynkach, spychając Bitcoina poniżej psychologicznej bariery 90 000 USD. Podczas gdy Donald Trump zapowiada radykalne zmiany w gospodarce, a złoto bije kolejne rekordy, analizuję dla Was, czy to tylko chwilowa korekta, czy początek głębszego załamania.

Katastrofa na rynku nieruchomości i geopolityczny wstrząs Trumpa

Wczorajsze nastroje na rynku krypto trudno uznać za optymistyczne, a wszystko za sprawą danych, które spłynęły do nas zza oceanu. Sprzedaż domów w Stanach Zjednoczonych zaliczyła najbardziej drastyczny spadek od czasów pandemii w 2020 roku. Podczas gdy analitycy prognozowali skromne obniżenie wskaźników do -0,3%, realny odczyt okazał się szokujący i wyniósł aż -9,3%. To dane, które w mojej ocenie można określić mianem katastrofalnych, co rynki finansowe natychmiast uwzględniły w swoich wycenach.

BREAKING: US Pending Home Sales unexpectedly fall -9.3% month-over-month, far worse than the -0.3% expected decline.

This marks the largest decline since the pandemic in 2020.

— The Kobeissi Letter (@KobeissiLetter) January 21, 2026

Sytuację dodatkowo podgrzewa Donald Trump, który podczas przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos nie szczędził mocnych słów. Zapowiedział on wprowadzenie regulacji zakazujących instytucjom, takim jak BlackRock, masowego wykupu nieruchomości, co ma na celu obniżenie cen dla przeciętnych obywateli. Do tego dochodzą zapowiedzi nowych ceł na Unię Europejską (już wycofane) oraz kontrowersyjne deklaracje dotyczące potencjalnego przejęcia Grenlandii. Tak duża dawka niepewności geopolitycznej zawsze przekłada się na zwiększoną zmienność, co w tej chwili boleśnie odczuwają nasze portfele inwestycyjne.

Fed pod ostrzałem i oczekiwanie na „nowe rozdanie”

W kontekście makroekonomicznym kluczowa pozostaje kwestia stóp procentowych. Już 28 stycznia odbędzie się kolejne posiedzenie Fedu, jednak dane wskazują, iż prawdopodobieństwo utrzymania stóp na niezmienionym poziomie wynosi niemal 100%. Oznacza to brak pozytywnego impulsu, na który tak bardzo liczyli inwestorzy krypto.

Zauważyłem, iż Trump coraz głośniej krytykuje Jerome’a Powella, zarzucając mu opieszałość w podejmowaniu decyzji. W kuluarach mówi się już, iż wszyscy czekają tylko na zmianę na stanowisku szefa Fedu, co ma nastąpić na przełomie maja i czerwca. Taka zmiana mogłaby przynieść wyczekiwane obniżki stóp w drugiej połowie roku, co moim zdaniem stanowiłoby silny katalizator dla kolejnej fali wzrostów. Do tego czasu musimy jednak przygotować się na okres rynkowego odreagowania.

Gdzie znajduje się „ostatnia nadzieja” Bitcoina?

Patrząc na wykres Bitcoina, sytuacja nie wygląda najlepiej. Poziom 90 000 USD nie został obroniony, a cena odbiła się od kluczowej strefy zakupowej. Na podstawie analizy technicznej wyłaniają się dwa główne scenariusze dla inwestorów:

  • Utrzymanie wsparcia w okolicach 85 000 USD, co pozwoliłoby na zebranie płynności i kontynuację hossy w dłuższym terminie.
  • Zejście do poziomu 77 000, a choćby 75 000 USD, co byłoby naszą „ostatnią nadzieją” na zachowanie lokalnej struktury wzrostowej.
  • Głębsza korekta w stronę 64 000 USD, co oznaczałoby przejście w fazę długotrwałej konsolidacji w środku cyklu.

Warto zauważyć, iż Ethereum wykazuje w tej chwili znacznie większą słabość niż król kryptowalut, co potwierdza wysoką dominację Bitcoina. W tym samym czasie metale szlachetne przeżywają prawdziwy renesans. Złoto osiągnęło nowe ATH, a srebro dynamicznie zmierza w stronę 100 USD. Jako inwestorzy krypto czekamy na moment, w którym kapitał zacznie rotować z metali z powrotem do aktywów ryzykownych.

Polska adopcja nie zwalnia tempa

Na koniec warto wspomnieć o pozytywnym akcencie z naszego rodzimego podwórka. Sopocki fintech Autopay uruchamia płatności w USDC za przejazdy autostradami. To namacalny dowód na to, iż adopcja stablecoinów postępuje niezależnie od zawirowań politycznych w Sejmie czy debaty nad nową ustawą o kryptoaktywach. Branża nie czeka na urzędników, tylko realnie ułatwia życie użytkownikom, co buduje solidne fundamenty pod przyszły rozwój sektora Web3 w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału