Trwają płatne i obowiązkowe kontrole w domach. Zapłacimy więcej

3 godzin temu

Wzrosły ceny usługi, której wykonanie jest obowiązkowe dla wszystkich budynku. Chodzi o kontrolę przewodów kominowych. Ceny przeglądów kominiarskich kształtują się w tej chwili na poziomie kilkuset złotych. Są to jednak koszty, które warto ponieść. I wcale nie ze względu na groźbę kary. Konsekwencje mogą być znacznie dotkliwsze.

iStock
Przegląd kominiarski i kontrole stanu technicznego budynków

Przepisy są jasne. Zgodnie z art. 62 Prawa budowlanego raz do roku obiekty budowlane powinny przejść kontrolę stanu technicznego, instalacji i przewodów, w tym kominów. Takie inspekcje często mają miejsce po okresie grzewczym, a więc wczesną wiosną. Widok kominiarzy na ulicach nie będzie zatem w najbliższych dniach niczym zaskakującym.

Przegląd kominiarski. Ceny poszły w górę

Bezpieczeństwo kosztuje, a w 2026 roku stawki za usługi są wyraźnie wyższe. O ile w latach 2020-2021 za standardową wizytę w domu jednorodzinnym płaciło się 100-150 złotych, to w 2026 są to już wyceny rzędu od 250 do 450 złotych. Z kolei w przypadku mieszkań w blokach czy kamienicach to kwoty są raczej niższe - 150 do 300 zł.

ZOBACZ: Od 2026 roku nowe zasady ogrzewania domów. Obejmą kilka regionów Polski

Na różnicę wpływa m.in. zakres usług. Niektórzy decydują się jedynie na okresową kontrolę, inni przy okazji dopłacają za czyszczenie i sprawdzenie instalacji gazowej. Na ostateczną kwotę przełożenie mają jednak również tak prozaiczne elementy, jak koszt dojazdu fachowca, używanego przez niego sprzętu czy dodatkowe formalności związane z koniecznością rejestracji inspekcji w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB).

ZOBACZ: Odwołano setki lotów. Wielka akcja protestacyjna w Lufthansie

"Elektroniczny protokół kominiarski to nowoczesne narzędzie, które od września 2023 roku stało się obowiązkową formą potwierdzenia wykonania przeglądu przewodów kominowych w Polsce. Zastępuje on tradycyjne dokumenty papierowe i jest integralną częścią Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB)" - przekazał w komunikacie prezes Krajowej Izby Kominiarzy do właścicieli i zarządców budynków.

Czyszczenie nie zawsze znaczy to samo

Właścicielom domów zdarza się popełnić kosztowny błąd, polegający na pomyleniu usunięcia sadzy z ustawową inspekcją. Dariusz Somorowski ze Spółdzielni Pracy Kominiarzy w Sosnowcu przypomina, iż to nie jest to samo.

Niemniej konieczność czyszczenia kominów też obowiązuje i bywa wymagana częściej. Zgodnie z rozporządzeniem szefa MSWiA należy jej dokonywać co najmniej:

  • cztery razy w roku w budynkach opalanych paliwem stałym (np. węglem)
  • dwa razy w roku przy opalaniu paliwem gazowym lub płynnym
  • raz w roku dla przewodów wentylacyjnych

Gorzej niż mandat

Wizyty kominiarza nie należy ignorować. Mniejszą konsekwencją takiego działania jest ryzyko otrzymania mandatu przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Koszt takiej kary wynosi do 500 zł.

Facebook/ PSP Piekary Śląskie
Dariusz Somorowski ostrzega przed konsekwencjami zaniedbania przeglądów kominiarskich

- Bardziej dotkliwą konsekwencją jest zaistnienie zdarzenia, chociażby pożaru. W tym przypadku ubezpieczyciel może nie wypłacić kwoty ubezpieczenia, jeżeli stwierdzi, iż o budynek nie dbano należycie, a w tej sytuacji, iż nie dokonano kontroli rocznej - tłumaczy Dariusz Somorowski.

ZOBACZ: Koniec z kombinowaniem na L4. ZUS ogłosił ważne zmiany

Biorąc pod uwagę, iż pożar sadzy osiąga temperaturę przekraczającą 1000 stopni Celsjusza i często niszczy strukturę komina, brak dokumentacji nieraz oznacza stratę dorobku życia bez szans na odszkodowanie. Z kolei ewentualne zatrucie tlenkiem węgla może doprowadzić do utraty zdrowia, a choćby życia.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Osobista odpowiedzialność menedżerów za cyberbezpieczeństwo. Nowe przepisy
Idź do oryginalnego materiału